Każda z nas ma prawo do miłosnych uniesień. W dalszym ciągu jednak wiele kobiet wstydzi się mówić głośno o swoich potrzebach seksualnych. Bywamy spięte, nasze myśli krążą gdzieś wkoło i nie pozwalają w pełni przeżywać i czerpać korzyści ze stosunku seksualnego. Skąd właściwie te nasze problemy i jak możemy sobie pomóc, o tym postaram się kilka słów powiedzieć.

Zdaniem Radosława Jerzego Utnika, psychologa-seksuologa przyjemność seksualna i orgazm pełnią ważną rolę cementującą związek. Regularne życie płciowe jest czynnikiem sprzyjającym zdrowiu fizycznemu i psychicznemu, a także czynnikiem antydepresyjnym - z uwagi na wysiłek fizyczny i pozytywne emocje związane z aktywnością seksualną. Sytuacja, w której tylko jedno z partnerów przeżywa orgazm może być trudna dla drugiej osoby - gdyż tym właśnie różni się związek seksualny od nieseksualnego. Każda z nas może zapewne przypomnieć sobie sytuację, kiedy byłyśmy zbyt spięte, by naprawdę przeżyć miłosne uniesienie z bliskim nam mężczyzną. Pomimo naszych starań  coś nie wychodziło i nie czułyśmy się zaspokojone. Jedne z nas dla świętego spokoju i by nie urazić swojego partnera, udawały wtedy orgazm, niektóre zdobyłyśmy się na szczerość. Najważniejsze jest jednak to, że pomimo wszystko nie było nam dobrze.


Okazuje się jednak, że aby pojawił się orgazm nie potrzebujemy wbrew pozorom wymyślnych technik miłosnych. Wystarczy odpowiednia atmosfera bliskości i zaufania. Ciało jest mądrzejsze od nas i potrafi otworzyć się na przyjemność płynącą z kontaktu fizycznego. My natomiast najczęściej blokujmy go wstydem, zmęczeniem czy stresem. W naszej kulturze orgazm otoczony jest masą mitów i przesądów, zbyt często udawany lub traktowany jak wstydliwa tajemnica. W praktyce jednak powinien zasługiwać na przyjaźń i serdeczność. Tak naprawdę bez względu na to, czy przechodzi burzą, czy łagodną falą ciepła, jest piękny i wartościowy.

Radosław Jerzy Utnik tłumaczy, że kobiecy orgazm jest zjawiskiem wyuczonym, a nie wrodzonym. To dobra wiadomość! Oznacza ona, że Ty też również możesz odkryć tę przyjemność. W krajach Europy Zachodniej istnieją nawet specjalne szkoły orgazmu. A nikt nie może poznać Twojego ciała lepiej, niż Ty sama! Dopiero, gdy je poznasz, będziesz mogła pokazać partnerowi, co lubisz i w jaki sposób ma cię pieścić. Seks zacznie sprawiać przyjemność - lubimy to, co znane! Regularne ćwiczenia w sprzyjających warunkach przynoszą bardzo dobre rezultaty.

Musimy jednak pamiętać, że może zdarzyć się tak, że brak orgazmu wynika nie z braku treningu, ale z innych przyczyn. Wtedy powinny wymagać one  specjalistycznej diagnozy lekarskiej. Możemy skorzystać wówczas z konsultacji seksuologicznej, ponieważ wiele problemów ustępuje po kilkumiesięcznej terapii.

Będąc kobietami mamy prawo do przyjemności. Biorąc pod uwagę, że mamy równouprawnienie nie powinnyśmy wstydzić się swojej seksualności czy krępować się myślą o przeżywaniu rozkoszy. Istnieje również wiele technik, jakie możemy wykorzystywać, by oswoić się z własnym ciałem. Dobrym przykładem może być specjalne nagranie pt. „Orgazm doskonały”. To rodzaj sesji relaksacyjnej, skierowanej na odnajdywanie kontaktu z ciałem, usuwanie napięć i przeszkód, które najczęściej blokują dostęp do prawdziwego i pełnego przeżywania. Dzięki osiągnięciom z dziedziny neurologii możemy pomóc w procesie uwalniania się od przeszkód budowanych przez własny organizm. Odpowiednio dobrana muzyka oraz tempo nagrania wprowadzają umysł w stan pełnej relaksacji, kiedy wytwarzane są fale ALFA. To właśnie wtedy umysł otwiera się na przyjmowanie nowych wzorców i jest gotów zwiększać swój wewnętrzny potencjał.

Pamiętajmy o tym, że nie ma żadnego powodu, dla którego nie miałybyśmy cieszyć się swoją seksualnością jeszcze przez co najmniej kilkadziesiąt lat!

Fot. kobiecaprzyjemnosc.pl



Podobne artykuły: