Czy grozi nam kozia grypa?
Spis treści
Autor Natalia Tyszka
Powoli opadają już emocje i strach związane z epidemią świńskiej grypy, którą tak nagłośniały media na całym świecie. Okazuje się jednak, że grypa wcale nie przestała się mutować i nie grozi nam już zachorowanie na żadnego wirusa. Zachorowań odnotowywuje się od początku grudnia coraz mniej. Nie ma jednak żadnego powodu, by przestać nadmiernie dbać o swoje zdrowie. Jak donoszą holenderskie media to właśnie w tym państwie wykryto pierwsze przypadki grypy koziej.

b?l brzucha
Wersja do druku

„Ptasia grypa”, „Świńska grypa”, „kozia” – same nazwy wcale nie brzmią przerażająco, jednak nikt z nas nie chciałby zachorować na którąś z tych chorób - o samej świńskiej grypie i profilaktyce pisaliśmy już wcześniej tu. O tym, że wirus grypy mutuje wiadomo było już od dawna. Co prawda nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, że w tak szybkim tempie dojdą nas informacje o kolejnych przypadkach śmiertelnych nowo wykrytego wirusa „koziej grypy”. Do dnia dzisiejszego na tę odmianę zmutowanego wirusa zmarło w Holandii już 6 osób.
Dlaczego kozia grypa jest aż tak niebezpieczna?
Okazuje się, że wirus AH1N1 wcale nie jest taki straszny i szybkie podjęcie leczenia daje pewność wyleczenia – oczywiście, jeżeli nie chorujemy na inne, poważne schorzenia i do lekarza poszliśmy od razu, gdy poczuliśmy się źle. Wirus „koziej grypy” jest o tyle bardziej niebezpieczny, ponieważ wywołuje tzw. "Gorączkę Q". Jest to zakaźna i zaraźliwa choroba owiec i bydła. Jej czynnik etiologiczny jest też zaraźliwy dla człowieka. Wywołują ją gram ujemne pałeczki należące do rodzaju Coxiella. U zwierząt przebiega najczęściej w postaci utajonej z wieloletnim nosicielstwem.
Gorączka Q jest uważana za jedną z najbardziej zakaźnych chorób na świecie, ponieważ do wywołania infekcji u osób podatnych może wystarczyć tylko jedna bakteria. Dotychczas jedynym państwem, gdzie nie wykryto ani jednego przypadku zachorowania jest Nowa Zelandia. Chorobie towarzyszą objawy podobne jak przy grypie, pojawiają się: gorączka, ogólne złe samopoczucie, silny ból głowy, bóle mięśniowe, utrata apetytu, suchy kaszel, ból opłucnowy, dreszcze. Pojawiają się również objawy z układu pokarmowego: wymioty, biegunka, nudności. Gorączka trwa 7-14 dni.
Rząd holenderski rozpoczął walkę z chorobą zabijając tysiące owiec i kóz. Zarządzenie ma dotyczyć przede wszystkim hodowli prowadzonych w prowincji Brabancja Północna na południu kraju, gdzie wykryto wirus. W samej Holandii obecność wirusa "gorączki Q" stwierdzono w 55 na 350 kozich ferm. Jak podaje "Die Presse" "Gorączką Q" zakażonych jest już 2300 ludzi. W Amsterdamie Roel Coutinho z centrum chorób zakaźnych ostrzega, że roznoszona przez kozy choroba może się bardzo szybko rozprzestrzenić. Wiadomo, że powstało już nawet Stowarzyszenie ludzi zakażonych kozią grypą, które nalega na wybicie wszystkich zarażonych zwierząt i szybką interwencję rządu.
Dlaczego kozia grypa jest aż tak niebezpieczna?
Okazuje się, że wirus AH1N1 wcale nie jest taki straszny i szybkie podjęcie leczenia daje pewność wyleczenia – oczywiście, jeżeli nie chorujemy na inne, poważne schorzenia i do lekarza poszliśmy od razu, gdy poczuliśmy się źle. Wirus „koziej grypy” jest o tyle bardziej niebezpieczny, ponieważ wywołuje tzw. "Gorączkę Q". Jest to zakaźna i zaraźliwa choroba owiec i bydła. Jej czynnik etiologiczny jest też zaraźliwy dla człowieka. Wywołują ją gram ujemne pałeczki należące do rodzaju Coxiella. U zwierząt przebiega najczęściej w postaci utajonej z wieloletnim nosicielstwem.
Gorączka Q jest uważana za jedną z najbardziej zakaźnych chorób na świecie, ponieważ do wywołania infekcji u osób podatnych może wystarczyć tylko jedna bakteria. Dotychczas jedynym państwem, gdzie nie wykryto ani jednego przypadku zachorowania jest Nowa Zelandia. Chorobie towarzyszą objawy podobne jak przy grypie, pojawiają się: gorączka, ogólne złe samopoczucie, silny ból głowy, bóle mięśniowe, utrata apetytu, suchy kaszel, ból opłucnowy, dreszcze. Pojawiają się również objawy z układu pokarmowego: wymioty, biegunka, nudności. Gorączka trwa 7-14 dni.
Rząd holenderski rozpoczął walkę z chorobą zabijając tysiące owiec i kóz. Zarządzenie ma dotyczyć przede wszystkim hodowli prowadzonych w prowincji Brabancja Północna na południu kraju, gdzie wykryto wirus. W samej Holandii obecność wirusa "gorączki Q" stwierdzono w 55 na 350 kozich ferm. Jak podaje "Die Presse" "Gorączką Q" zakażonych jest już 2300 ludzi. W Amsterdamie Roel Coutinho z centrum chorób zakaźnych ostrzega, że roznoszona przez kozy choroba może się bardzo szybko rozprzestrzenić. Wiadomo, że powstało już nawet Stowarzyszenie ludzi zakażonych kozią grypą, które nalega na wybicie wszystkich zarażonych zwierząt i szybką interwencję rządu.
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Jak bronić się przed wirusamib?l brzucha
Wersja do druku
Szukaj
Jak dobrać naturalny krem do twarzy do typu skóry?
Wybór odpowiednich kosmetyków to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim zdrowia naszej cery. W dobie rosnącej świadomości konsumencki
Naturalny lifting – dlaczego masaż Kobido podbija świat beauty?
W świecie świadomej pielęgnacji coraz częściej szukamy metod, które łączą skuteczność z naturalnością. Czytelniczki Female.pl doskonale wiedz
Czym kierować się przy wyborze marynarki męskiej?
Dobrze przemyślana marynarka męska pozwala budować wielowymiarowe stylizacje i wychodzić poza utarte schematy, stając się najbardziej uniwersalnym element
Antyoksydacja i ochrona przeciwsłoneczna. Wiosenny duet dla skóry wrażliwej
Wiosna to synonim pierwszych promieni słońca, radości i nowych beauty-planów. Skóra wrażliwa potrzebuje teraz regeneracji i skutecznej ochrony
Czy chusteczki do demakijażu są dobre dla twarzy?
Czy chusteczki do demakijażu są dobre dla twarzy? To pytanie zadaje sobie wiele osób, które pragną połączyć wygodę z efektywnością pielę




