Niksen to kolejny z trendów, który ma nam pomóc w odnalezieniu spokoju ducha, harmonii, wyciszenia i przybliżyć nas do poczucia… szczęścia. Czy niksen będzie miał szansę stać się popularniejszy niż modne jeszcze niedawno hygge? Jak zaadaptować filozofię niksen w aranżacji wnętrz?

Brak czasu na odpoczynek i wysokie tempo pracy niekorzystanie wpływa na nasze życie prywatne, a z czasem odbija się także na karierze zawodowej. Dlatego też, co jakiś czas pojawiają się nowe trendy i proste koncepcje filozoficzne, które w gruncie rzeczy nie są niczym rewolucyjnym i mają podobny przekaz – zwolnij, ciesz się czasem wolnym, szukaj harmonii i spokoju w domu. Interpretacja tych trendów może być jednak o tyle twórcza i ciekawa, że wywodzą się one z różnych kręgów kulturowych. Przyjrzyjmy się zatem holenderskiemu niksen i zobaczmy, jak możemy go wykorzystać przy aranżacji wnętrz w naszym domu.

Niksen, czyli nie rób nic

Niksen w dosłownym tłumaczeniu z języka holenderskiego to po prostu „nicnierobienie”. Nie oznacza to jednak akceptacji trywialnego lenistwa czy zaniechania codziennych obowiązków. W filozofii niksen chodzi o chwilowy odpoczynek, w momencie, kiedy tego najbardziej potrzebujemy. Może to być zwykła drzemka, czytanie książki, odpoczywanie w środku dnia na wygodnym łóżku lub krótki spacer w parku. Praktykowanie niksen ma na celu zmniejszenie stresu i wzrost zadowolenia z naszego życia. Niksen sytuuje się zatem bardzo blisko kolejnej modnej koncepcji – mindfulness.

Niksen we własnych czterech ścianach

Nic tak nie poprawia nam nastroju, jak dom, mieszkanie lub pokój, które sami urządziliśmy w zgodzie ze sobą. Warto zajrzeć w głąb samego siebie i odpowiedzieć na pytanie: czego potrzebuję we własnym mieszkaniu, aby się w pełni zrelaksować? Dla jednych będzie to wygodna sofa lub narożnik, dla innych szerokie łóżko w sypialni lub wygodny fotel ustawiony zaraz przy oknie, skąd widać drzewa.

Wyobraź sobie, że kupujesz meble do salonu, które mają służyć wypoczynkowi i dzięki którym, zapomnisz o pracy, będziesz mógł w pełni odpoczywać. Co wybierzesz? Na jakie kolory postawisz? W przypadku niksen nie ma mowy o konkretnym stylu wnętrzarskim. Bez względu na to, czy jesteś miłośnikiem stylu skandynawskiego, tradycyjnego, minimalistycznego, industrialnego, zachowaj umiar w jego urządzaniu. Wszystko tak naprawdę zależy od Twoich upodobań i oczekiwań.

Aranżacja przestrzeni zgodna z faktycznymi potrzebami

Twój dom powinien być tak urządzony, abyś mógł się w nim wyciszyć i okiełznać rozbiegane myśli. Jedyne, co możemy zasugerować, to harmonijne wnętrze, skąpane w bieli, beżach lub zieleni – pamiętaj jednak, że to tylko bardzo luźna sugestia. Zadbaj o symetrię i naturalne kolory – to bardzo ogólne porady wnętrzarskie, ale tym właśnie charakteryzuje się niksen we wnętrzach, który szanuje naszą autonomię.

Choć niksen niczego nie narzuca, to z koncepcji dość jasno wynika, że spójność w aranżacji przestrzeni jest bardzo ważna. Nie znaczy to wcale, że niksen to kolejny minimalistyczny trend – chodzi tutaj wyłącznie o dobór kolorów, materiałów, tkanin i zachowaniu odpowiednich proporcji. Harmonia poszczególnych elementów zapewni relaks, wewnętrzny spokój i ułatwi „nicnierobienie”. Dla jednego harmonijny będzie minimalizm, a dla drugiego minimalistyczne wnętrze będzie z kolei wpływać negatywnie.

Wypoczynek we własnym stylu

To właśnie salon jest najważniejszym miejscem do aranżacji w zgodzie z koncepcją niksen. Dlatego najpierw odpowiedz sobie na pytanie – czym jest dla Ciebie idealny relaks?

Jeśli potrafisz odpoczywać tylko z książką w ręku, doskonale sprawdzą się pojemne regały na książki i wygodny fotel. Z kolei, jeśli nie wyobrażasz sobie dnia bez krótkiej popołudniowej drzemki, idealnie sprawdzi się wygodna sofa. Kochasz kwiaty? Urządź miniaturową szklarnię lub zdecyduj się na tapety z motywem liści. Lubisz oglądać seriale? Zainwestuj w szafkę RTV i stwórz swój własny multimedialny kącik.

Meble do salonu powinny być podporządkowane Twoim wymaganiom. Twój dom, Twoje wnętrze, Twoje potrzeby. Niksen ma na celu uspokoić, wyciszyć i zwiększyć satysfakcję ze zwykłych, codziennych czynności, których nie doceniamy.


Podobne artykuły:


DRUKUJ