Cukier trzcinowy – z czym to się je?

Od kiedy znany jest cukier trzcinowy
Do Europy wiadomość o istnieniu trzciny „rodzącej miód” dotarła dopiero po podboju Indii przez Aleksandra Macedońskiego (327 r. p.n.e.). Przez całe Średniowiecze cukier trzcinowy był ekskluzywnym środkiem dla elit, stosowanym głównie w celach medycznych – jako lekarstwo na ból głowy, zapalenia i przeziębienia z gorączką. Popularny przesąd mówił także, że jest doskonałym środkiem na popęd seksualny. Stopniowo zdobywał coraz większą popularność i z powszechnego obiegu wyparł go dopiero w XIX wieku tańszy i pozyskiwany w prostszy sposób cukier buraczany. Choć obecnie produkcja cukru trzcinowego stanowi ok. 70% produkcji cukru, w Polsce bywa on oferowany jako coś specjalnego. Dlaczego cukier trzcinowy?
Pozytywne opinie na temat właściwości i smaku cukru trzcinowego górują nad spostrzeżeniami dotyczącymi tradycyjnego cukru białego. To przede wszystkim zasługa delikatnego i pełniejszego smaku, który idealnie komponuje się z kawą, herbatą oraz słodkimi wypiekami. W porównaniu do cukru białego, cukier trzcinowy cechuje się także zawartością składników odżywczych: zawiera (choć w niewielkich ilościach) żelazo, wapń, fosfor, potas i magnez. Jeśli dobrze przeszukamy ofertę producentów, odnajdziemy co najmniej 3 różne odmiany cukru trzcinowego: jasny, brązowy Demerara oraz brązowy Rapadura. Niestety nie zawsze brązowy kolor cukru gwarantuje, że mamy do czynienia właśnie z cukrem trzcinowym.
Oryginalny cukier trzcinowy jest cukrem nierafinowanym, czyli nie jest poddany oczyszczaniu, podczas którego usuwa się m.in. składniki odżywcze – mówi Tomasz Czubachowski, Brand Manager marki Bio Raj, specjalizującej się w oferowaniu produktów rolnictwa ekologicznego. Niestety często zdarza się, że producenci lub dystrybutorzy zwyczajnego cukru białego, wykorzystując modę na produkty eko i zdrowy styl życia, najzwyczajniej barwią biały produkt melasą lub karmelem i sprzedają pod szyldem „cukru brązowego”.
Trzcinowy, ale jaki?
Jak wspomnieliśmy powyżej, do wyboru mamy 3 różne odmiany cukru trzcinowego: jasny, brązowy Demerara oraz brązowy Rapadura. Na przykładzie marki BioRaj pokrótce opiszemy właściwości każdej z nich:
Cukier trzcinowy jasny to cukier nierafinowany, o bardzo drobnych kryształkach. Charakteryzuje się miodowym kolorem i bardzo łatwą rozpuszczalnością. Świetnie sprawdza się w przyrządzaniu toffi, tiramisu czy lodów.
Cukier trzcinowy brązowy Demerara to także nierafinowany rodzaj cukru, ale jest nieco grubszy niż cukier jasny. Chrupkie, jasnobrązowe kryształki o miodowo-karmelowym, wyrafinowanym smaku wspaniale sprawdzają się w roli posypki do ciast i ciastek oraz idealnie komponują się z kawą czy herbatą.
Cukier trzcinowy brązowy Rapadura
to w rzeczywistości suszony sok trzciny cukrowej, doskonały do słodzenia ciepłych i zimnych napojów, ciast i deserów. Oferowany cukier można dodawać do kawy, deserów zwłaszcza tych z czekoladą i cynamonem, jak również do potraw mięsnych i sałatek.Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Najlepsze sokownikiWersja do druku
Szukaj
Domowe usuwanie włókniaków i kaszaków - dlaczego tego nie robić?
Gładka skóra bez żadnych niedoskonałości to marzenie wielu z nas. Niestety, z wiekiem lub w wyniku predyspozycji genetycznych na ciele mogą pojawić się
Jak prawidłowo oczyścić skórę twarzy po całym dniu?
Po intensywnym dniu nasza skóra staje się magazynem dla zanieczyszczeń, resztek makijażu, pyłów środowiskowych oraz nadmiaru sebum. Ich skuteczne usunię
TOP 6 trendów w biżuterii na jesień 2026 te dodatki odmienią każdą stylizację
Maksymalizm, przeskalowane formy, feeria barw, trójwymiarowość, akcenty rodem z baroku – obserwując kolekcje domów mody na sezon FW 26/27, można doj
Jedna para okularów na cały dzień? Kiedy warto rozważyć fotochromy
W ciągu dnia oczy pracują w bardzo różnych warunkach. Inne światło mamy w domu, inne w biurze, na ulicy, w sklepie czy w parku. Do tego dochodzą odblaski
Badania, które kobieta powinna zrobić raz w roku — i te trzy, o których zapomina najczęściej
Roczny przegląd zdrowia brzmi jak coś, co robi się „przy okazji”. W praktyce okazji nie ma, więc badania przesuwają się z roku na rok, aż z r




