Czy zdarzyło Ci się, że będąc chorą poszłaś do lekarza i dowiedziałaś się, że nic Ci nie dolega? Żadnych oznak choroby. Myślisz,że to niemożliwe. Przecież Ty czujesz, że coś jest nie tak. Przecież znasz swój organizm, bardzo często go obserwujesz. Ale czy przypadkiem nie wyszukujesz w nim dolegliwości, których nie ma? A czy kiedy ktoś wspomina o chorobie nie zaczynasz się zastanawiać czy przypadkiem te objawy nie pasują do Twoich? Podane sytuacje mogą się wiązać z nerwowością, odczuwaniem lęku bądź depresją. Profesjonalnie choroba ta nazywana jest zaburzeniami hipochondrycznymi.

Hipochondria jest to przesadna obawa o swój stan zdrowia połączona zazwyczaj z wyolbrzymianiem niewielkich dolegliwości.U kobiet najczęściej objawia między 40 a 50 rokiem życia. Jej występowanie może być stałe bądź przejawiać się w wyniku lęku, strachu, niepokoju, depresji bądź stresu. Hipochondryków nie uspokaja opinia lekarska o dobrym stanie zdrowia. Chodzą oni do wielu lekarzy w przekonaniu, że któryś z nich stwierdzi chorobę. Rzadko godzą się na konsultacje psychiatryczną.

Lekarze nie znają przyczyn hipochondrii, jednak często powodem może być rzeczywista choroba. Inną przyczyną mogą być przedłużające się stany napięcia psychicznego. Hipochondrycy są bardziej wrażliwi na ból. Są to osoby, które mimo braku obiektywnych przyczyn utraciły poczucie bycia człowiekiem zdrowym, lub też mimo braku dolegliwości obawiają się, że wkrótce zachorują. Nawet jeśli lekarz podejrzewa hipochondrię, musi najpierw przeprowadzić zestaw badań w celu wyeliminowania jakiejkolwiek choroby. Sposobem lekarza na wykrycie tej choroby jest danie pacjentowi do wypełnienia formularza, który zawiera listę objawów. Należy mieć pod kontrolą stan pacjenta co najmniej pół roku i obserwować, czy w tym czasie nie odczuwa lęku i niepokoju przed poważną chorobą. Jeśli pacjent zaznaczy wiele nieuzasadnionych objawów i potwierdzi się obserwacja lekarska, można podejrzewać hipochondrię.

Osoby, u których rzeczywistą przyczyną dolegliwości jest ukrywana nerwica bądź depresja, lekarz zaleca środki przeciwlękowe bądź przeciwdepresyjne.W innych przypadkach hipochondria nie jest leczona farmakologicznie. W leczeniu tej choroby najlepszą metodą są różne formy psychoterapii, jednak hipochondrycy rzadko się godzą na tą formę leczenia. Jeśli hipochondrii towarzyszy depresja szczególnie skuteczna może okazać się terapia tańcem i tai chi. Jeśli zaś towarzyszy lęk skutecznym sposobem jest joga i medytacja, gdyż zawierają ćwiczenia oddechowe. Hipochondrycy leczą się różnymi metodami i często samodzielnie, co prowadzi do niebezpiecznych interakcji lekowych. Ważną rolę w tej chorobie odgrywają rodzina i bliscy. Mogą pomóc choremu poprzez słuchanie go, traktowanie jego objawów poważnie, przekonanie o szkodliwości przyjmowania różnych leków, których nadużywanie może mieć poważne konsekwencje oraz zasugerowanie terapii grupowej. Istotnym także jest fakt, iż hipochondryk niczego nie symuluje. Naprawdę odczuwa dolegliwości i nadmiernie niepokoi się o swój stan zdrowia, a jego działania te złe i dobre nie są świadome. Nie wykorzystuje on swojej choroby do osiągania osobistych celów. Hipochondria jest nieświadomym sposobem radzenia sobie z trudnościami. Czasami nieistniejąca choroba staje się dla hipochondryka wytłumaczeniem wszystkich porażek, baraku osiągnięć itp., jednak nie stanowi to świadomej ucieczki od życia.

Ciekawostką jest choroba odwrotna do hipochondrii. Polega ona na bagatelizowaniu dolegliwości. Chory przyczyn upatruje w problemach psychicznych, nie biorąc pod uwagę, iż jest to schorzenie organizmu. Dzieje się tak dlatego, gdyż uważają za łatwiejsze leczenie zaburzeń o podłożu psychicznym, niż innych chorób. Przypadki tych osób są dużo cięższe niż hipochondryków. Wynika to z tego, iż nie podejmują oni żadnego leczenia, co może prowadzić do groźnych powikłań.

Kiedy teraz spotkamy się z osobą, która nadmiernie obawia się o swoje zdrowie-nie krytykujmy jej. Być może to nie jest w pełni zależne od niej i nie robi tego specjalnie, tylko dlatego, żeby zepsuć nam humor. Wysłuchajmy tych osób, a może uda nam się im pomóc. Obydwie choroby są uleczalne, więc warto podjąć działania w tym kierunku. Powodzenia!




Podobne artykuły: