Niedawno w sieci natrafiłam na ciekawy dokument pt. "Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym". Tytuł faktycznie może sugerować wiele, ale nie o erotyce dziś będzie, a bardziej o tym, co jesteśmy w stanie zrobić ze sobą dla pieniędzy.
„Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym” to dokument podejmujący podobną tematykę do „Czekając na sobotę”. Obydwa filmy można bez problemu znaleźć w sieci. Po mimo tego, że opowiadają historie osób, zamieszkujących wsie czy niewielkie miasteczka, skupiają się na podobnym problemie. Problemie związanym z brakiem pracy, perspektyw i marzeniami o wielkim świecie.

Zaczyna się od trudności ze znalezieniem pracy. Na pierwszych stronach lokalnych gazet zawsze jednak znajdziemy ogłoszenia typu „dziewczyny w wieku 18 do 35 lat zatrudnię” czy „poszukiwane fotomodelki”. Warto zaryzykować – może to właśnie drzwi do przyszłej kariery i blasku fleszy? Niejedna z nich na początku tak myślała. Rzeczywistość jednak zawiodła i zamiast pracy na wybiegach mamy walki w kisielu, oleju czy striptiz w okolicznych wsiach, miasteczkach, a nawet większych miastach. Za tego typu pracę też można nieźle zarobić.

Serce się kraja, gdy w filmie poznajemy kolejne historie tych zwykłych wydawałoby się dziewcząt. Każda z nich ma swoje plany, marzenia. Po mimo tego, że są jeszcze bardzo młode wiedzą, co to znaczy bieda. To właśnie brak pieniędzy i brak wykształcenia potrzebnego do tego, by dzisiaj znaleźć godną pracę stawiają je przed tego typu formą zarobku.

Dokument wspaniale pokazuje również zakłamanie agencji modelek, które kryją pod sobą miano agencji towarzyskich. Obiecując złote góry, karierę na wybiegach mody w rzeczywistości nie mogą zaoferować nic więcej swoim dziewczynom, jak przykładowo zapasy w pianie do golenia na dyskotekach.

Smutne, ale prawdziwe. Siedząc spokojnie w ciepłym fotelu, popijając gorącą herbatę, zastanawiamy się nad tym, jak to możliwe, by dać się tak poniżać dla pieniędzy. Przecież na pewno są inne możliwości zarobienia pieniędzy. Niekoniecznie jednak tak duże i w tak szybkim tempie. Najbardziej przygnębiający jest także fakt, że rodzice dziewczyn, które w ten sposób pomagają im w utrzymaniu domu, zupełnie nie mają swoim dzieciom tego za złe, a nawet odczuwają swego rodzaju dumę.

Takich historii jest mnóstwo i z pewnością jeszcze nie jeden dokument na ich podstawie powstanie. Ale czy to cokolwiek zmieni? Czy dzięki temu zniknie bieda, która staje się zazwyczaj głównym motorem do podejmowania tego typu zajęć, by zarobić na chleb czy szkołę?  



Podobne artykuły: