Lubi, nie lubi
Spis treści
Autor Katarzyna Sowińska
Historie rodzinne są trudne i zawiłe. Nieme nakazy i zakazy. Od małego uczymy się, że należy odpowiednio zachować się w danej sytuacji.

Wersja do druku

Wciąż powtarzamy, że „co w rodzinie to nie zginie” i raz po raz utwierdzamy się w przekonaniu, że w najgorszych chwilach w życiu to właśnie na rodzinę będziemy mogli liczyć. Przekonanie to nie zawsze się sprawdza, ale lubimy mieć nadzieję, że w trudnym momencie ktoś bliski przyjdzie nam z pomocą. Z drugiej jednak strony zwykliśmy mówić, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Jak więc to jest?
Chcę zapytać nie tylko o to czy lubimy własną rodzinę (bliższe i dalsze ciocie, mniej lub bardziej zabawnych wujków), ale pójść o krok dalej i zapytać czy lubimy własne matki?
Nie ulega wątpliwości, że w ogromnej większości kochamy swojej matki, i te biologiczne, i te, które nas wychowały. Darzymy je szacunkiem. Ale czy je lubimy? Być może nigdy się nad tym nie zastanawialiśmy. Ale wydaję się, że w tej sytuacji kochać nie koniecznie oznacza lubić.
Spójrzmy na własną matkę z pewnej perspektywy. Odsuńmy na bok uczucia i zapytajmy siebie czy gdyby nie łączyły mnie z tą kobietą więzy rodzinne polubiłabym ją? Czy chciałabym się z nią spotykać? Czy z chęcią bym ją odwiedzała?
Pamiętam, że jakiś czas temu oglądałam film (nie pamiętam tytuły, bo te z rzadka tylko zostają w mojej głowie na dłużej), w którym kilkunastoletnia dziewczyna, z przerażającą pewnością w głosie, wyznała, że owszem kocha swoich rodziców, ale nieszczególnie ich lubi. I gdyby nie to, że ją wychowują pewnie nie utrzymywałaby z nimi żadnych kontaktów.
W obliczu Dnia Matki, bo to oczywiście on nastraja mnie do takich rozważań, może warto zastanowić się na tym czy znam, i czy lubię swoją matkę? Część z nas, być może odkryje, że niewiele umie powiedzieć o kobiecie, która część życia poświęciła na to, by nas wychować. Nie pamiętamy już jaki jest jej ulubiony kolor, jaka była jako nastolatka. Nie jesteśmy w stanie przypomnieć sobie co robi w wolnych chwilach.
Ale to nic takiego. Na wszystko w życiu jest czas. Nawet na poznanie i polubienie własnej matki.
Chcę zapytać nie tylko o to czy lubimy własną rodzinę (bliższe i dalsze ciocie, mniej lub bardziej zabawnych wujków), ale pójść o krok dalej i zapytać czy lubimy własne matki?
Nie ulega wątpliwości, że w ogromnej większości kochamy swojej matki, i te biologiczne, i te, które nas wychowały. Darzymy je szacunkiem. Ale czy je lubimy? Być może nigdy się nad tym nie zastanawialiśmy. Ale wydaję się, że w tej sytuacji kochać nie koniecznie oznacza lubić.
Spójrzmy na własną matkę z pewnej perspektywy. Odsuńmy na bok uczucia i zapytajmy siebie czy gdyby nie łączyły mnie z tą kobietą więzy rodzinne polubiłabym ją? Czy chciałabym się z nią spotykać? Czy z chęcią bym ją odwiedzała?
Pamiętam, że jakiś czas temu oglądałam film (nie pamiętam tytuły, bo te z rzadka tylko zostają w mojej głowie na dłużej), w którym kilkunastoletnia dziewczyna, z przerażającą pewnością w głosie, wyznała, że owszem kocha swoich rodziców, ale nieszczególnie ich lubi. I gdyby nie to, że ją wychowują pewnie nie utrzymywałaby z nimi żadnych kontaktów.
W obliczu Dnia Matki, bo to oczywiście on nastraja mnie do takich rozważań, może warto zastanowić się na tym czy znam, i czy lubię swoją matkę? Część z nas, być może odkryje, że niewiele umie powiedzieć o kobiecie, która część życia poświęciła na to, by nas wychować. Nie pamiętamy już jaki jest jej ulubiony kolor, jaka była jako nastolatka. Nie jesteśmy w stanie przypomnieć sobie co robi w wolnych chwilach.
Ale to nic takiego. Na wszystko w życiu jest czas. Nawet na poznanie i polubienie własnej matki.
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Jak dobrać naturalny krem do twarzy do typu skóry?
Wybór odpowiednich kosmetyków to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim zdrowia naszej cery. W dobie rosnącej świadomości konsumencki
Naturalny lifting – dlaczego masaż Kobido podbija świat beauty?
W świecie świadomej pielęgnacji coraz częściej szukamy metod, które łączą skuteczność z naturalnością. Czytelniczki Female.pl doskonale wiedz
Czym kierować się przy wyborze marynarki męskiej?
Dobrze przemyślana marynarka męska pozwala budować wielowymiarowe stylizacje i wychodzić poza utarte schematy, stając się najbardziej uniwersalnym element
Antyoksydacja i ochrona przeciwsłoneczna. Wiosenny duet dla skóry wrażliwej
Wiosna to synonim pierwszych promieni słońca, radości i nowych beauty-planów. Skóra wrażliwa potrzebuje teraz regeneracji i skutecznej ochrony
Czy chusteczki do demakijażu są dobre dla twarzy?
Czy chusteczki do demakijażu są dobre dla twarzy? To pytanie zadaje sobie wiele osób, które pragną połączyć wygodę z efektywnością pielę




