Pod koniec września w polskich kinach gościł film Jonathan’a Mostow’a pt.”Surogaci”. Główne role zagrali w nim niekwestionowany gwiazdor Hollywood, a w szczególności filmów akcji - Bruce Willis (seria Szklana Pułapka) i australijska aktorka Radha Mitchell. Film, który jeszcze niedawno gościł na ekranach kin, już teraz można dołączyć do domowej kolekcji, a to za sprawą jego premiery na Blu-ray Hi-Def i DVD, która odbyła się już 5 lutego b.r.
„Surogaci” to zapierająca dech w piersiach opowieść o postępie technologicznym, zbrodni i ludzkich słabościach. Nie tak odległa wcale przyszłość wydaje się być niemal idealną. Bez ryzyka i zagrożeń. Bezpieczni w domach ludzie do zmagań z rzeczywistością wysyłają swoich surogatów – humanoidy łączące wytrzymałość maszyny z wdziękiem i pięknem ludzkiego ciała. Sterowane za pomocą fal mózgowych przeżywają za nich życie. Gdy po raz pierwszy od wielu lat ginie człowiek, system zaczyna się chwiać. Kto zawiódł – technologia czy człowiek? Aby rozwikłać tajemnicę i uratować ludzkość, jeden z agentów FBI musi otworzyć wrota do rzeczywistości i stanąć z nią twarzą w twarz. Czy uda mu się ocalić świat, w którym tylko on sam jest prawdziwy?

Mitchell na pytanie o to, czy podobał jej się jej Surogat odpowiada: Zdecydowanie tak, chociaż wolałabym, aby mój miał dłuższe włosy. Praca nad tą rolą była bardzo ciekawa, chociażby ze względu na to, że wygląd każdego aktora był analizowany w najmniejszym szczególe i słyszeliśmy komentarze typu: musisz mieć bielsze zęby albo mniejszy nos. Co ciekawe, ludzie często sami komentują swój wygląd w ten sposób co rano stojąc przed lustrem, bez wsparcia filmowców podpowiadających im, co powinni zmienić. Pod tym względem praca nad filmem otworzyła mi oczy na to, jak postrzegane jest piękno we współczesnej kulturze.

A jak Radha wspomina sesję zdjęciową promującą film? - Bardzo dobrze. Sesja odbyła się w Melbourne. Miałam nowoczesne ciuchy i ogromną fryzurę. Wiele razy się przebierałam, więc jak dla każdej kobiety, była to dla mnie ogromna frajda- mówi młoda aktorka. Najbardziej podobała mi się srebrna suknia, gdyż pokazuje, jak duży wpływ na modę ma cyberkultura. Leżąc na stole czułam się jak fragment maszyny. Dodatkowo niezwykle fajny efekt tworzyło światło. Przebieranie się podczas sesji zdjęciowych czasem nawet bardzo bawi Radhę. - Jako mała dziewczynka często się przebierałam, więc w pewnym sensie takie sesje to dla mnie jak powrót do dzieciństwa.


Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z sesji zdjęciowej wykonanej z okazji premiery DVD i Blu-ray filmu „Surogaci”.



























Podobne artykuły: