Nicky Pellegrino - Włoskie wesele
Spis treści
Autor
Dwie zwaśnione rodziny, dwie historie miłosne i mnóstwo pysznego włoskiego jedzenia! Osiadła w Londynie włoska rodzina Martinellich wykroiła sobie z Anglii niczym z tortu kawałek rodzinnego kraju – jest nim restauracja Beppiego o nazwie Mała Italia. Rodzice i córki zachowują się prawdziwie po włosku: kłócą się, jedzą i kochają w równej mierze.

Wersja do druku

Addolorata, siostra Piety, zamierza wyjść za mąż, zaś Pieta, która jest projektantką mody ślubnej, uważa za swój obowiązek uszyć dla niej suknię. Jej uwagę rozpraszają jednak rodzinne sekrety. Dlaczego jej ojciec od lat wiedzie spór z innym Włochem z sąsiedztwa? Jaki ciężar ukrywa jej matka? I czy mężczyzna, do którego wzdychała od dzieciństwa, naprawdę chce poślubić inną kobietę? Naszywając perełki na ślubną suknię siostry, Pieta odkrywa tajemnice, które wywarły znaczący wpływ na całą rodzinę, a teraz stoją na drodze do jej własnego szczęścia...
„Włoskie wesele” to opowieść pełna aromatu jedzenia i miłości. Opowiada o odkrywaniu tego, kim naprawdę są twoi bliscy. I kim ty sama pragniesz być.
Nicky Pellegrino urodziła się w Liverpoolu w roku 1964. Ma włoskie korzenie i mieszkała w Anglii, dopóki nie poślubiła Nowozelandczyka. Kiedy ojciec Nicky Pellegrino, przyjechał z Włoch do Anglii, zakochał się w dziewczynie z Liverpoolu i z nią ożenił. Wniósł jednocześnie do rodziny swoje zamiłowanie do dobrego jedzenia i wpoił zasadę znaną wszystkim Włochom – że żyje się, aby jeść, a nie je, aby żyć. Ta włoska mantra stanowi inspirację dla smakowitych opowieści Nicky Pellegrino. Gdy Nicky wyszła za mąż za Nowozelandczyka, przeprowadziła się do Auckland, gdzie pracuje jako dziennikarka i redaktorka kobiecego czasopisma. Coroczny urlop wykorzystuje, by pojechać z mężem do Włoch na spotkanie z rodziną, a delektując się najlepszą mozzarellą, szuka tematów do następnych książek.
„Włoskie wesele” to opowieść pełna aromatu jedzenia i miłości. Opowiada o odkrywaniu tego, kim naprawdę są twoi bliscy. I kim ty sama pragniesz być.
Nicky Pellegrino urodziła się w Liverpoolu w roku 1964. Ma włoskie korzenie i mieszkała w Anglii, dopóki nie poślubiła Nowozelandczyka. Kiedy ojciec Nicky Pellegrino, przyjechał z Włoch do Anglii, zakochał się w dziewczynie z Liverpoolu i z nią ożenił. Wniósł jednocześnie do rodziny swoje zamiłowanie do dobrego jedzenia i wpoił zasadę znaną wszystkim Włochom – że żyje się, aby jeść, a nie je, aby żyć. Ta włoska mantra stanowi inspirację dla smakowitych opowieści Nicky Pellegrino. Gdy Nicky wyszła za mąż za Nowozelandczyka, przeprowadziła się do Auckland, gdzie pracuje jako dziennikarka i redaktorka kobiecego czasopisma. Coroczny urlop wykorzystuje, by pojechać z mężem do Włoch na spotkanie z rodziną, a delektując się najlepszą mozzarellą, szuka tematów do następnych książek.
Fragment:
– Proszę opisać, jak pani widzi swoje wesele. – Tak brzmiało pierwsze zdanie, które Pieta wygłaszała do każdej panny młodej. Odpowiedź zaś wskazywała jej, jaką suknię powinna zaprojektować.
Dzisiejsza panna młoda była blondynką o doskonałej cerze, choć miała zaledwie garść włosów i zbyt cofnięty podbródek, by uznać ją za piękność. Siedziała na samym brzegu białej sofy w Sali z Żyrandolem, oglądając manekiny w sukniach barwy kości słoniowej i wypełnione dodatkami półki, ustawione wzdłuż ścian. Pieta usiadła naprzeciw w fotelu o wysokim oparciu, z blokiem białego papieru na kolanach i ołówkiem w ręce.
– Och, spodziewałam się… – Panna młoda miała niepewny wyraz twarzy. – Czy już zaczynamy? Bo sądziłam, że poczekamy na Nikolasa Rose. Ja mogę zaczekać.
Pieta uśmiechnęła się lekko.
– Przepraszam, myślałam, że to zostało wyjaśnione. To ja zajmuję się pierwszą konsultacją i wstępnymi szkicami, a później Nikolas udoskonala projekt. Tak powstają wszystkie suknie Nikolasa Rose. Więc proszę mi powiedzieć, o jakim stylu pani myślała?
Panna młoda upiła łyk schłodzonego szampana, którego Pieta nalała jej do kieliszka.
– No cóż, mój narzeczony pochodzi z katolickiej rodziny, więc wesele będzie huczne, ślub w wielkim kościele, a później odbędzie się przyjęcie z muzyką i tańcami. Zgodnie z tradycją. Tylko że… – Napiła się jeszcze szampana.
– Chciałabym w dniu mojego ślubu wyglądać olśniewająco. Jak na czerwonym dywanie podczas wręczania Oscarów. Dlatego tu jestem, bo wszyscy mówią, że Nikolas Rose projektuje najelegantsze suknie.
Ołówek Piety poruszał się już po białej kartce.
– A zatem coś klasycznego, lecz przy tym seksownego – zauważyła z nutą zadumy. – Niezbyt duży dekolt, bez obnażonych ramion, ale suknia dopasowana do figury, prawda? Ma pani tak urocze kształty, że szkoda byłoby ich nie podkreślić.
Panna młoda sprawiała wrażenie nieco zdenerwowanej.
– Mam tu kilka ilustracji wyciętych z czasopism, ale nie wiem, czy pan Rose… – Zaczęła grzebać w swoje torebce i wydobyła teczkę pełną kolorowych kartek ze zdjęciami.
Pieta wsunęła teczkę pod swój blok do rysowania.
– Nic nie szkodzi – zapewniła, nie przestając pisać i szkicować. – Nikolas chętnie na to spojrzy. A jak wygląda kwestia kolorów? Czy zastanawiała się pani, jak mają być ubrane druhny? No i kwiaty. Co chciałaby pani mieć w ślubnym bukiecie?
– Ja… nie jestem pewna. O tylu rzeczach trzeba pomyśleć, prawda?
– Ależ to nic strasznego. Możemy pani podsunąć kilka rozwiązań, jeśli pani zechce. No a teraz muszę panią zmierzyć i zrobić kilka zdjęć. Gdy tylko naradzę się z Nikolasem, wyznaczymy następne spotkanie.
Zaledwie otoczyła talię panny młodej centymetrem krawieckim, usłyszała kroki Nikolasa. Sądził zapewne, że jest sama.
Dzisiejsza panna młoda była blondynką o doskonałej cerze, choć miała zaledwie garść włosów i zbyt cofnięty podbródek, by uznać ją za piękność. Siedziała na samym brzegu białej sofy w Sali z Żyrandolem, oglądając manekiny w sukniach barwy kości słoniowej i wypełnione dodatkami półki, ustawione wzdłuż ścian. Pieta usiadła naprzeciw w fotelu o wysokim oparciu, z blokiem białego papieru na kolanach i ołówkiem w ręce.
– Och, spodziewałam się… – Panna młoda miała niepewny wyraz twarzy. – Czy już zaczynamy? Bo sądziłam, że poczekamy na Nikolasa Rose. Ja mogę zaczekać.
Pieta uśmiechnęła się lekko.
– Przepraszam, myślałam, że to zostało wyjaśnione. To ja zajmuję się pierwszą konsultacją i wstępnymi szkicami, a później Nikolas udoskonala projekt. Tak powstają wszystkie suknie Nikolasa Rose. Więc proszę mi powiedzieć, o jakim stylu pani myślała?
Panna młoda upiła łyk schłodzonego szampana, którego Pieta nalała jej do kieliszka.
– No cóż, mój narzeczony pochodzi z katolickiej rodziny, więc wesele będzie huczne, ślub w wielkim kościele, a później odbędzie się przyjęcie z muzyką i tańcami. Zgodnie z tradycją. Tylko że… – Napiła się jeszcze szampana.
– Chciałabym w dniu mojego ślubu wyglądać olśniewająco. Jak na czerwonym dywanie podczas wręczania Oscarów. Dlatego tu jestem, bo wszyscy mówią, że Nikolas Rose projektuje najelegantsze suknie.
Ołówek Piety poruszał się już po białej kartce.
– A zatem coś klasycznego, lecz przy tym seksownego – zauważyła z nutą zadumy. – Niezbyt duży dekolt, bez obnażonych ramion, ale suknia dopasowana do figury, prawda? Ma pani tak urocze kształty, że szkoda byłoby ich nie podkreślić.
Panna młoda sprawiała wrażenie nieco zdenerwowanej.
– Mam tu kilka ilustracji wyciętych z czasopism, ale nie wiem, czy pan Rose… – Zaczęła grzebać w swoje torebce i wydobyła teczkę pełną kolorowych kartek ze zdjęciami.
Pieta wsunęła teczkę pod swój blok do rysowania.
– Nic nie szkodzi – zapewniła, nie przestając pisać i szkicować. – Nikolas chętnie na to spojrzy. A jak wygląda kwestia kolorów? Czy zastanawiała się pani, jak mają być ubrane druhny? No i kwiaty. Co chciałaby pani mieć w ślubnym bukiecie?
– Ja… nie jestem pewna. O tylu rzeczach trzeba pomyśleć, prawda?
– Ależ to nic strasznego. Możemy pani podsunąć kilka rozwiązań, jeśli pani zechce. No a teraz muszę panią zmierzyć i zrobić kilka zdjęć. Gdy tylko naradzę się z Nikolasem, wyznaczymy następne spotkanie.
Zaledwie otoczyła talię panny młodej centymetrem krawieckim, usłyszała kroki Nikolasa. Sądził zapewne, że jest sama.
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Trendy w kocach na 2026 rok – jakie koce będą najmodniejsze?
Koc w salonie dawno przestał być wyłącznie praktycznym okryciem na chłodne wieczory. Dziś to pełnoprawny element aranżacji wnętrza, który potraf
Rewolucja w Twojej pralni – odkryj moc perełek zapachowych i ciesz się świeżością przez tygodnie
Czy znasz to uczucie rozczarowania, gdy wyjmujesz z szafy ulubiony sweter lub komplet pościeli dla gości, a one zamiast pachnieć świeżością, mają specyf
Leki na zapalenie zatok – jakie opcje leczenia są dostępne?
Zapalenie zatok to częsta dolegliwość, która potrafi skutecznie utrudnić codzienne funkcjonowanie. Zatkany nos, ucisk w okolicy twarzy i ból g
Nocna ekonomia miast - kto pracuje, kiedy inni śpią?
Pojawiająca się nad miastem noc rzadko oznacza zatrzymanie życia. W wielu miejscach to moment, w którym światła przygasają, ale aktywność gospoda
Jakie są objawy i skutki zbyt wysokiego poziomu kortyzolu? Co zrobić, by obniżyć jego poziom?
Kortyzol, nazywany „hormonem stresu”, jest jednym z kluczowych regulatorów homeostazy. W sytuacjach zagrożenia współdziała z adrena




