O pracy radiowca, muzyce no i o sobie w wywiadzie z Martą Osowiecką mówi Agnieszka Szydłowska. Najmilszy kobiecy głos radiowej Trójki. Radiowiec to przede wszystkim głos. W jakim stopniu musi być on wrodzony, a w jakim szkolony i ćwiczony?Dla mnie radiowiec to przede wszystkim osobowość - znam wiele osób z bardzo dobrym głosem, które w radiu wypadały słabo oraz kilka takich, które pomimo np. wad wymowy świetnie w radiu wypadają. W radiu najważniejszy jest człowiek i to co ma do powiedzenia. Reszta to kwestia praktyki - można pracować nad dykcją, trzeba pracować nad językiem , nie popełniać błędów ( a i tak się zdarzają :)). Skoro od zawsze fascynowało Panią radio to dlaczego Akademia Teatralna i wiedza o teatrze, a nie np. dziennikarstwo?Teatr fascynował mnie równie mocno :) Po pierwsze wybierając studia nie sądziłam, że kiedykolwiek uda mi się znaleźć pracę w radiu. Po drugie nie wierzę, że trzeba skonczyć dziennikarstwo aby wykonywać ten zawód - z wielu powodów. Większość moich znajomych z radia i telewizji to osoby po bardzo różnych kierunkach studiów, niewielu wśród nich dyplomowanych dziennikarzy.Studia powinny dać wiedzę, którą można potem wykorzystywać w zawodzie - moje dały mi znajomość szeroko pojętej kultury - od literatury, przez historię, muzykę, film i sztuki plastyczne. To ważna baza, która przydaje mi się w pracy. Taka sytuacja bardzo wzbogaca zespół pracujący przy programach - są w nim specjaliści rozmaitych dziedzin.Czy chciała Pan zostać po stażu w BBC Worldwide, tylko nie było takiej możliwości?Nie chciałąm zostać i nie myślałam o tym wcale. Tęskniłam za wszystkim tutaj , a poza tym BBC i sekcja polska, w której ewentualnie mogłabym próbowac sie zatrudnić to inne radio niż to, w którym chciałabym pracować. Nie mam potrzeby zajmowania się polityką , nie mam temperametu dziennikarza newsowego.Z Pani licznych wypowiedzi wynika, iż jest Pani bardzo związana z radiem, w którym pracuje i podchodzi Pani do niego bardzo emocjonalnie. Czy po niemiłym odejściu z Radiostacji nie nabrała Pani dystansu i przekonania że nie należy się za bardzo przywiązywać bo raz się jest a zaraz już nie?I tak i nie. Radio to bardzo intymna dziedzina. Ta praca wymaga całkowitego zaangażowania, zwłaszcza gdy prowadzi się programy autorskie. Trudno o dystans w takim przypadku. Z drugiej strony Radiostację oglądałam od jej narodzin, znałam jej wszystkie najdrobniejsze elementy - w Trójce jest inaczej. Tutaj dołączyłam do zespołu stacji z wieloletnią tradycją, długo byłam "tą nową". Jestem przywiązana ale inaczej. Może jestem już dorosła? Jak wspomina Pani współpracę z Panem Pawłem Sito?Przede wszystkim lubię wspominać :) Od przypominania sobie pierwszego z nim spotkania na "castingu", przez jego emocjonalne recenzowanie pracy ( czasami przybiegał do studia na górze gdy działo się fajnie na antenie i cieszył się razem ze mną) po najbardziej dzikie pomysły, które jakimś cudem udawało się zrealizować. Paweł ma bezcenną cechę porywania za sobą ludzi, dawał nam poczucie, że robimy coś wyjatkowego. A przecież bywały trudne momenty, był okres, że przez kilka miesięcy nie dostawaliśmy w Radiostacji pensji a i tak zespół przetrwał w prawie identycznym składzie. Bywało też ciężko, ale tego nie rozpamiętuję.



Paweł Kostrzewa odszedł z Trójki, bo stwierdził, że nie ma pola manewru, jest ograniczany, a Pani stwierdziła że właśnie w Trójce ma największą swobodę prezentowania własnej muzyki. Jak to w końcu wygląda naprawdę?Każdy ma swoją prawdę? Dla mnie ta swoboda oznacza możliwość przygotowywania autorskich audycji muzycznych, zaczęłam takie prowadzić dopiero w Trójce, w Radiostacji miałam całkowicie inne zadania. W moim przypadku nie chodzi więc o wartościowanie, w której z tych stacji pracuje mi się lepiej ale o fakt, że w każdej z nich robię coś innego. Czy interesuje się Pani słuchalnością własnych audycji, czy ważniejsze jest dla Pani, aby spełniały one przede wszystkim Pani oczekiwania?Robiąc audycję myślę o słuchaczach, to przede wszystkim. Nie o tym jak ich zadowolić ale o tym co warte pokazania, co trzeba zauważyć. Nie sprawdzam jednak wyników, mam też świadomość, że audycje z alternatywną muzyką nie mogą konkurować z audycjami sformatowanymi według komercyjnych zasad. Do tej pory pamiętam swoje zdziwienie, gdy dowiedzieliśmy się , że naszego Radiowego Domu Kultury słuchało w sierpniu ponad milion osób. To ogromna odpowiedzialność.Kto jest autorem konkursów, które są prowadzone w Pani audycjach?Audycja z konkursami jest jedna - mpTrójka. Pracuje przy niej kilka osób, które wspólnie wymyślają to co jest na antenie.Czy przeszkadza Pani, że Trójka staje się coraz bardziej komercyjnym radiem kosztem audycji kulturalnych?Jestem zmęczona tym pytaniem maksymalnie. Proszę o przykład innej stacji o zasięgu ogólnopolskim, która miałaby na playliście tyle nowości muzycznych, często tak trudnych jak Kate Bush, codzienny program taki jak Klub Trójki oraz pasmo z muzyką alternatywną w godzinach gdy inne stacje mają playlistę. Jest Pani w tym roku w jury Festiwalu Polskich Wideoklipów YACH FILM jacy są Pani faworyci w poszczególnych kategoriach i czy w ramach debaty (głosowań) jury wyraża subiektywne opinie czy raczej są sztywne kryteria które decydują o przyznaniu nagrody?Każdy członek Jury wyraża swoje opinie, jednak mając świadomość, że przedmiotem oceny jest obraz przede wszystkim. Ja osobiście mam z tym duży problem, ponieważ trudno mi doceniać elementy teledysku, gdy piosenka rani moje uszy - najciekawszym doświadczeniem tego konkursu jest dla mnie odkrycie, że w Polsce powstaje jeszcze więcej beznadziejnej muzyki niż myślałam. Po obejrzeniu wszystkich zgłoszonych do konkursu teledysków dochodziłam do siebie przez kilka dni. Ponieważ nie mam w domu telewizora, wiele rzeczy zobaczyłąm po raz pierwszy. Są na szczęście i nagrania i teledyski bardzo ciekawe, jednak faworytów zachowam dla siebie, bo rozmawiamy przed ostatecznym posiedzeniem Jury i tak będzie uczciwie.Czy muzyka, którą prezentuje Pani w swoich audycjach to jest ta muzyka którą słucha Pani poza pracą? Jakie zespoły poleciłaby Pani z bardzo subiektywnego punktu widzenia?Tak, poza pracą słucham takiej muzyki jaką gram w Programie Alternatywnym i Chillout Cafe [pozostałe programy mają playlistę] oraz innej, która nie mieści się w ramach tych programów. Ostatnio najczęściej brytyjskiego zespołu Dead 60s, polskiego Loco Star i Sigur Ros z Islandii. Ale to się szybko zmienia. Zawsze polecam Radiohead, bo to moja największa muzyczna miłość.