Diabelskie espresso w kieszeni

Maluteńka filiżaneczka z jeszcze mniejszą ilością czarnego naparu, wszystko w wersji mini a jednak daje maksimum doznań! Takie właśnie jest espresso. Ta maluteńka ilość specjalnie przygotowanego kawowego naparu daje nam wszystko to, czego tak naprawdę od kawy oczekujemy. Espresso to kwintesencja kawy, diabelska moc, maksimum smaku i tyle samo pobudzającego aromatu. Espresso urodziło się we Włoszech i liczy sobie ponad 100 lat! Jego historia ściśle wiąże się z wynalezieniem ekspresu ciśnieniowego, bo to właśnie dzięki niemu espresso ujrzało światło dzienne. Espresso to nie tylko nazwa napoju, to także sposób jego przyrządzania. Nazwa także pochodzi z Włoch i nie ma żadnego związku z szybkością przygotowania wywaru ani z maszyną, w której jest on przygotowywany. Wywodzi się od włoskiego przymiotnika espressivo – czyli wyrazisty, wyraźny. Nazwa idealnie pasuje do tego diabelskiego napoju. Samo przygotowanie espresso nie jest takie proste, aby je zrobić trzeba nie tylko umieć obsługiwać ekspres do kawy, ale wiedzieć jak przygotować ziarna kawowe, aby uzyskać odpowiedni napar. Przede wszystkim ziarna kawy powinny być bardzo drobno zmielone, najlepiej wybrać kawę podwójnie paloną, umieszczając odpowiednia ilość kawy w ramieniu ekspresu, należy odpowiednio sprasować kawę tak, aby nie ugnieść jej zbyt mocno, ale żeby także nie była zbyt luźna.
Wbrew pozorom ta niby drobnostka ma znaczenie, ponieważ woda przepływająca pod ciśnieniem przez zbyt mocno sprasowaną kawę ma utrudnione zadanie, dłużej „przeciska” się przez zmieloną kawę a to prowadzi do jej spalenia przez zbyt długie poddawanie jej działaniu bardzo wysokiej temperatury. Natomiast zbyt luźna kawa w ramieniu błyskawicznie przepuści wodę pod ciśnieniem, wydatnie skracając czas parzenia, przez co w efekcie nie uzyskamy espresso tylko zwykłą lurę. Espresso należy podawać w ogrzanych filiżaneczkach o pojemności zaledwie 25 ml wykonanych z grubej porcelany. Prawdziwe espresso charakteryzuje się gęstą, mocno aromatyczną, brązowo-orzechową pianką. Jest także bazą do przygotowania innych kaw takich jak latte, cappuccino i wielu innych. Espresso ze względu na swoją wyjątkowość ma rzesze zwolenników na całym świecie. Ludzie szaleją za jego smakiem i aromatem, dlatego włoska fantazja kawowa posunęła się o krok dalej i dała wszystkim rozkochanym w espresso jego słodką kieszonkowa wersję. Cioccafe Espresso Time to prawdziwe prażone ziarenka kawy oblane ciemną czekoladą o smaku espresso, diabelskie espresso łakocie rodem z Włoch. Możesz je mieć zawsze przy sobie, niewielkie kartonikowe opakowanie chroni cukierki przed rozpuszczeniem i mieści się w kieszeni lub nawet w malutkiej torebce. Ta wygodna wersja espresso rozpływa się w ustach odkrywając swoje kawowe serce. Gdziekolwiek się znajdujesz, na środku pustyni, na szczycie lodowej góry czy w innych mniej lub bardziej ekstremalnych miejscach gdzie nie ma mowy o filiżance diabelskiej kawki po prostu wyciągnij sobie espresso z kieszeni …Ciocaffe Espresso Time!
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Klasyka z pazurem. Jak minimalistyczny T-shirt z logo buduje całą stylizację?
Niektóre elementy garderoby mimo upływu lat nie tracą swojego znaczenia i wciąż pozostają podstawą wielu stylizacji. Klasyczny T-shirt z wyrazistym
Zegarek jako prezent – jak dobrać model do stylu i wieku obdarowanej osoby?
Zegarek jest jednym z tych prezentów, które łatwo uznać za klasyczne, ale trudno wybrać naprawdę dobrze. Nie wystarczy zdecydować, czy ma by
Dzień Psa: o czym warto pamiętać, by pies był zdrowy i szczęśliwy?
1 lipca obchodzimy Dzień Psa – święto naszych czworonożnych towarzyszy. To dobra okazja do przypomnienia, że o ich dobrostan powinniśmy dbać każde
Progesteron – czym jest i jaką rolę pełni w organizmie kobiety?
Progesteron to jeden z kluczowych hormonów żeńskich, który reguluje cykl menstruacyjny, umożliwia zajście w ciążę i jej utrzymanie. Jego po
Czy da się oswoić śmierć? Kobiety i literatura o przemijaniu
Kiedy ostatnio rozmawiałaś z kimś bliskim o śmierci – swojej własnej, nie cudzej? Nie o chorobie, nie o pogrzebie sąsiadki, ale o tym, co czujesz, k




