Z wąskim psem do Carcassonne – Terry Darlington
Spis treści
Autor Agnieszka Mazur
Na emeryturze człowiekowi przychodzą do głowy różne pomysły. Zaczyna pielęgnować ogródek, staje się mistrzem gotowania, uczy się nowych języków, a czasem po prostu odpoczywa, po męczącej drodze do Jesieni Życia. Terry Darlington ma inny pomysł. Zabiera swoją małą żonę i whippeta na długą i niebezpieczną przeprawę barką z Wielkiej Brytanii do Carcassonne we Francji. Po co? A kto by się tym przejmował?
"Z wąskim psem do Carcassonne" to niezupełnie powieść. Nie ma w niej też w zasadzie fabuły. Podróże od portu do portu, mijanie kolejnych śluz, mostów i pubów ze skwarkami to tylko dodatkowy wątek przy głównej atrakcji książki Darlingtona – języku. Przykuwające wzrok związki frazeologiczne, rubaszne metafory i cytaty z wierszy francuskich klasyków uwypukla dodatkowo brytyjski styl do ciętych, kończących wątek dowcipów. Trzeba się chwilę przyzwyczajać do dziwacznie prowadzonej narracji, w której opis przygody kończy się jakąś absurdalną anegdotą, która nijak nie mogła być prawdziwa. Chociaż w sumie kto wie? Z wywiadu z autorem ciężko jest wywnioskować, która część książki jest faktem – czy tylko przeprawa, czy może każda jedna nieprawdopodobna historia?
Książkę Darlingtona czyta się powoli, skupiając się na każdym słowie. Bo kiedy już podłapie się wyjątkowy styl autora ma się świadomość, że swobodne przebieganie wzrokiem po linijkach tekstu będzie skutkować stratą smakowitych zdań. "Z wąskim psem do Carcassonne" pochłania się z przyjemnością wytrawnego konesera, skrycie wybuchając śmiechem co kilka słów. Ale tak, żeby nikt nie widział. Czytamy w końcu poważną, głęboką książkę!
Wersja do druku
"Z wąskim psem do Carcassonne" to niezupełnie powieść. Nie ma w niej też w zasadzie fabuły. Podróże od portu do portu, mijanie kolejnych śluz, mostów i pubów ze skwarkami to tylko dodatkowy wątek przy głównej atrakcji książki Darlingtona – języku. Przykuwające wzrok związki frazeologiczne, rubaszne metafory i cytaty z wierszy francuskich klasyków uwypukla dodatkowo brytyjski styl do ciętych, kończących wątek dowcipów. Trzeba się chwilę przyzwyczajać do dziwacznie prowadzonej narracji, w której opis przygody kończy się jakąś absurdalną anegdotą, która nijak nie mogła być prawdziwa. Chociaż w sumie kto wie? Z wywiadu z autorem ciężko jest wywnioskować, która część książki jest faktem – czy tylko przeprawa, czy może każda jedna nieprawdopodobna historia? Książkę Darlingtona czyta się powoli, skupiając się na każdym słowie. Bo kiedy już podłapie się wyjątkowy styl autora ma się świadomość, że swobodne przebieganie wzrokiem po linijkach tekstu będzie skutkować stratą smakowitych zdań. "Z wąskim psem do Carcassonne" pochłania się z przyjemnością wytrawnego konesera, skrycie wybuchając śmiechem co kilka słów. Ale tak, żeby nikt nie widział. Czytamy w końcu poważną, głęboką książkę!
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Czy da się oswoić śmierć? Kobiety i literatura o przemijaniu
Kiedy ostatnio rozmawiałaś z kimś bliskim o śmierci – swojej własnej, nie cudzej? Nie o chorobie, nie o pogrzebie sąsiadki, ale o tym, co czujesz, k
Garnitur damski na wesele zamiast sukienki - kiedy to dobry wybór i jak go stylizować?
Garnitur damski na wesele to elegancka alternatywa dla sukienki, szczególnie wtedy, gdy zależy Ci na wygodzie, klasie i stylizacji, która nie ogr
Jak skutecznie uratować przesuszoną skórę wokół oczu?
Budzisz się rano, spoglądasz w lustro i od razu zauważasz te drobne, suche linie sprawiające, że wyglądasz na wiecznie zmęczoną osobę. Skóra w t
Wieczorne wyciszenie - 6 kroków do relaksu. Jak przygotować kąpiel, która uspokaja ciało i umysł
W codziennym pędzie łatwo zapomnieć, że ciało potrzebuje sygnału, by przejść z trybu działania w tryb regeneracji. Wieczorna kąpiel może by
Rola magazynowania i transportu w dystrybucji wyrobów medycznych
Wyroby medyczne muszą być dostępne wtedy, gdy potrzebuje ich placówka, personel lub pacjent. Dotyczy to materiałów jednorazowych, sprzętu pom




