Nowy kolor włosów – nowa ja? Oczywiście! Zmieniamy go więc często i chętnie. Równie często zapominamy jednak o tym, że o fryzurę poddaną koloryzacji należy również odpowiednio zadbać –  w momencie, kiedy opuścimy już salon naszego fryzjera.

„Brunetki, blondynki…”

Farbowanie włosów to niezwykle popularny trend, który towarzyszy nam już od dziesięcioleci – i póki co nic nie wskazuje na to, by jego siła miała ulec jakiejkolwiek zmianie. Ze zmianą koloru włosów eksperymentujemy niekiedy już jako nastolatki, stawiając wówczas na łagodne szamponetki – dające efekt delikatniejszy, „spłukiwalny” i tymczasowy.

Wiele dorosłych kobiet decyduje się jednak na trwałą koloryzację – nikt przecież nie lubi nudy, a zmiana image’u bywa niekiedy swoistą przygodą, która odświeża nasz wizerunek i poprawia samopoczucie: w jednym sezonie jesteśmy więc brunetkami po to, by już w następnym zostać ognistym rudzielcem, a wreszcie – cieszyć się burzą blond pasemek. Nie bez znaczenia pozostaje tutaj również pojawiająca się siwizna, która skłania do zainwestowania w farbę (bądź szampony czy kremy koloryzująca) nawet panów.


I choć na przestrzeni wieków składniki tego typu produktów stają się dla ich użytkowników coraz bardziej bezpieczne pod względem zdrowotnym, nie ma się co oszukiwać – żadna ingerencja środków chemicznych w strukturę włosa nie pozostawia go w takiej kondycji, w jakiej był w swej dotychczasowej, naturalnej formie. Zwłaszcza, jeśli regularnemu farbowaniu towarzyszą też inne zabiegi, takie jak chociażby: suszenie, prostowanie, używanie lokówki, rozjaśnianie czy trwała ondulacja. Do tego dochodzą również kwestie złej diety czy niewłaściwej pielęgnacji. Skutek bywa więc zazwyczaj tylko jeden: włosy poddane takowej stylizacji stają się „martwe”, słabe. Do tego znacznie się puszą, nie dają się rozczesać, a w końcu zaczynają się rozdwajać, kruszyć lub wręcz wypadać.

Kiedy grzebień błaga o litość

Cóż więc w przypadku, kiedy włosy – mimo naszych szlachetnych chęci – zaczynają wołać o przysłowiową „pomstę do nieba”, a czesanie staje się dla nas bolesnym, skomplikowanym przymusem? Z pomocą przychodzą nam specjalistyczne produkty, dedykowane kosmykom farbowanym: szampony, maski i odżywki. Charakteryzują się one m.in. zawartością znacznie delikatniejszych, nierzadko naturalnych składników i środków myjących (w przypadku szamponu) – dzięki czemu nie tylko nie obciążają dodatkowo (i tak już przecież zniszczonych) włosów, ale pozytywnie wpływają także na trwałość i intensywność nałożonego koloru. Ten ostatni aspekt ma ogromne znaczenie zwłaszcza dla posiadaczek odcieni, które mają tendencję do „wypłukiwania” i płowienia już po kilkukrotnym umyciu głowy: blondynek, rudowłosych, pań inwestujących w czerwienie oraz fanek barw niestandardowych (róże, platyna, fiolety itd.).

Kolejną istotną cechą tego typu produktów są ich właściwości: specjalnie dobrane receptury np. danej maski czy odżywki powodują domknięcie się łusek włosów, zapobiegając ich łamliwości. Mają też funkcje regenerujące, odbudowujące czy chociażby intensywnie nawilżające. Regularnie stosowane pomagają więc fryzurze odzyskać dawny blask, a samym kosmykom ułatwiają zregenerowanie się na poziomie ich struktury – co z kolei pozytywnie przekłada się na ich rozczesywanie, łatwość w układaniu i o wiele zdrowszy, bardziej zadbany wygląd. Jeśli do tego zrezygnujemy z używania bardzo ciepłej wody w trakcie mycia włosów, a cały zabieg zakończymy chłodnym strumieniem skierowanym na wszystkie pasma – nasze starania powinny zakończyć się sukcesem. Warto przy tym także zrezygnować z gorących podmuchów suszarki, mocnego pocierania głowy ręcznikiem i od czasu do czasu „odpuścić sobie” prostownicę.

Rozsądny wybór

Kiedy jednak zdecydowaliśmy się na zakup odżywki czy szamponu do włosów farbowanych, ale przytłacza nas ilość specyfików tego typu dostępnych na rynku, być może warto postawić na wyroby apteczne, gwarantujące skuteczność, ale równocześnie bezpieczeństwo swoich klientów. Dostarcza je np. LabPharma, będąca wyłącznym dystrybutorem włoskiej marki Biokap – której produkty opierają się na naturalnych komponentach roślinnych.  W dbałości o look, nie należy bowiem zapominać o własnym zdrowiu.


Podobne artykuły:


DRUKUJ