Każdy wie, że regularne picie wody ma doskonały wpływ na cały organizm. Często jednak mamy obawy co do jej jakości. Czy lepiej kupować popularną, reklamowaną wodę w butelce, czy może postawić na kranówkę? Oto kilka faktów, które pomogą w podjęciu decyzji.

Fakty i mity. Czy w kranówce są bakterie?

Woda poprawia przemianę materii, oczyszcza nasz organizm, zmniejsza apetyt, poprawia wygląd skóry i usprawnia pracę mózgu. Gdy wszystko to wiemy, zdecydowanie chętniej wypijamy obowiązkowe 2 litry płynów dziennie. Wciąż wiele osób kupuje wodę w plastikowych butelkach, ponieważ żyją w przekonaniu, że kranówka jest szkodliwa. A wbrew pozorom woda płynąca z naszych rur wcale nie jest zła i mniej wartościowa niż ta w butelce, jak twierdzą niektórzy. Po pierwsze, musi spełniać bardzo rygorystyczne normy zawarte w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia. Po drugie, w dzisiejszych rurociągach stosuje się nowoczesne technologie, dzięki którym woda jest czysta, pozbawiona bakterii i w pełni zdatna do picia. Po trzecie, potwierdzają to często przeprowadzane, regularne kontrole.

Oczywiście znajdujący się w wodzie chlor, czyli środek, który ją dezynfekuje (dodawany w niewielkich ilościach), często pogarsza smak kranówki.  Jednak to właśnie dzięki niemu mamy pewność, że to, co pijemy, jest całkowicie bezpieczne dla naszego organizmu. Dostatecznym dowodem na twierdzenie, że kranówka nie różni się specjalnie od wody butelkowanej, są badania przeprowadzone przez naukowców z Politechniki Łódzkiej. Udowodnili oni, że tylko 15% z popularnych, obecnych w sklepach wód ma lepszą jakość od zwykłej kranówki. To dość słaby wynik, biorąc pod uwagę fakt, że na polskim rynku sprzedaje się obecnie około 200 rodzajów wody butelkowanej. Oznacza to, że zaledwie 30 z nich wykazuje lepsze właściwości od tej, która płynie w naszych rurociągach.

Jeżeli masz obawy, kup specjalny filtr

Bardzo dobrym sposobem na „przestawienie się” z picia wody butelkowanej na kranówkę, jest zakup specjalnego filtra. Poprawi smak wody, a do tego zmniejszy zawartość chloru i tworzących osad pierwiastków. Co więcej, filtry są zdecydowanie bardziej ekologicznym rozwiązaniem niż kupowanie całych zgrzewek wody w butelkach PET. Panująca aktualnie moda na zero-waste nie jest wymysłem celebrytów i blogerów. To wynik postępującego zanieczyszczenia środowiska i destrukcji naszej planety, zalewanej stertami śmieci, głównie tych plastikowych.

Najlepsze i najprostsze wyjście z tej sytuacji to dzbankowe filtry do wody lub butelki filtrujące. Mają wygodną, poręczną formę, są dość tanie i umożliwiają efektywne oczyszczanie bez stosowania skomplikowanych mechanizmów. Wykorzystywany w nich węgiel aktywowany doprowadza też do usunięcia zanieczyszczeń organicznych i pestycydów. Taki sprzęt zmniejsza również twardość wody, dzięki czemu na dnie czajnika nie tworzy się osad, a kawa i herbata smakują zdecydowanie lepiej. Jedynym obowiązkiem, jaki jest związany ze stosowaniem filtrów dzbankowych, jest regularne wymienianie filtra. Informację o tym, jak często należy to zrobić, znajdziemy w zaleceniach producenta.


Podobne artykuły: