W tętniącym życiem Tokio, zatłoczonym, pełnym biegnących dokądś ludzi, sklep ze starzyzną pana Nakano wydaje się oazą spokoju. Mijają dni, zmieniają się pory roku, kolejni klienci robią zakupy, czasem tylko oglądają stare rzeczy.
Właściciel jest człowiekiem jakby z innej epoki. Niespieszny, zdystansowany, rzadko daje się ponieść emocjom. Precyzyjnie wycenia kolejne przedmioty, czasem odwiedza kochankę, czasem podśmiewa się ze starszej siostry, artystki.
Zatrudniona w jego sklepie Hitomi powoli oswaja się z atmosferą miejsca, przyzwyczajeniami właściciela i klientami. To właśnie tu poznaje Takeo. Niewiele rozmawiają, ale wspólna praca powoli zbliża ich do siebie. Czy ich uczucie okaże się wystarczająco trwałe, by przetrwać pierwsze przeciwności losu? Czy może skończy się wraz z pracą w sklepie?
Kawakami pokazuje, że do szczęścia nie trzeba wiele, że może ono kryć się w zupełnie zwykłych wydarzeniach. O prostych, pozornie banalnych sprawach pisze precyzyjnym, minimalistycznym stylem, który jednak potrafi poruszyć wszystkie zmysły i na długo zapada w pamięć.


We współczesnej japońskiej literaturze głos Hiromi Kawakami wybrzmiewa wyjątkowo mocno i czysto.
„Die Zeit”

Wspaniała powieść o szczęściu – o wielkim szczęściu kryjącym się w drobiazgach, o magii codzienności.

„Berner Zeitung”

Powieść jakby przeniesiona z innego czasu, pełna staroświeckiej elegancji, drobnych bibelotów i ledwo zauważalnych gestów.

„Neue Zürcher Zeitung”

Kawakami pisze tak umiejętnie i tak dyskretnie buduje napięcie, że (zachodni) czytelnik podświadomie czeka na jakieś spektakularne wydarzenia lub nagły zwrot akcji. Nic takiego jednak – na szczęście! – nie następuje. Pisarka skupia się na drobiazgach, które czynią nasze życie (i literaturę) dużo bogatszymi niż gwałtowne wahnięcia emocji. I w tym właśnie kryje się przyjemność obcowania z jej prozą.
 „Der Spiegel”

U Hiromi Kawakami wszystko jest fantomem, zjawą, iluzją. To pisarka niewidzialnego, której bliska jest czarodziejska moc codzienności.

„Télérama”

Hiromi Kawakami
(ur. 1958) – japońska pisarka, eseistka, krytyk literacki. Ukończyła biologię na uniwersytecie Ochanomizu w Tokio. Zadebiutowała w 1994 roku powieścią Kamisama i od razu zdobyła Nagrodę Pascala. W 1996 otrzymała Nagrodę Akutagawy za Nadepnęłam na węża (wyd. pol. 2010), w 2001 Nagrodę Tanizakiego za Sensei no kaban (wydanie polskie ukaże się nakładem W.A.B. w 2013 roku), a w 2007 nagrodę japońskiego Ministerstwa Edukacji za Manazuru (wyd. pol. 2011). Pan Nakano... odniósł sukces we Francji i w Niemczech, prawa do przekładu kupili też wydawcy z Brazylii, Hiszpanii, Holandii i Włoch.

Anna Zalewska
– japonistka, tłumaczka literatury i klasycznej poezji japońskiej. W Japonii, gdzie przez siedem lat przebywała jako stypendystka tamtejszego Ministerstwa Edukacji, ćwiczyła kaligrafię i chado, czyli drogę herbaty. Przełożyła m.in. Zbiór z Ogura, czyli po jednym wierszu od stu poetów – trzynastowieczną japońską antologię najpiękniejszych wierszy.


Podobne artykuły: