Dzieci płaczą. To normalne. Łzy maluszków nie muszą oznaczać od razu, że jesteśmy złymi rodzicami. Srodze zawiedzie się ten rodzic, który postanowi zrobić wszystko, żeby pociecha nie płakała. Dlaczego? Bo płacz jest dziecięcym językiem, formą komunikacji.

Maluchy muszą korzystać z niego, żeby pokazać, że jest im źle. Niby w jaki inny sposób miałyby to zrobić, gdy nie potrafią jeszcze mówić…? (mamy to na myśli noworodki, niemowlęta oraz małe dzieci).
Czyli wychodzimy z założenia, że dziecko płacząc, komunikuje się z nami. To zupełnie zmienia postać rzeczy i nasze podejście. Zalewający się łzami malec nie chce zrobić nam za złość!!! On po prostu bardzo chce nam coś powiedzieć. No właśnie… - tylko co? I w tym tkwi największa trudność. W rozpoznaniu przyczyn płaczu.

To, że dziecku jest źle, nie oznacza, że cierpi w naszym rozumieniu. Zwykle dopomina się o zaspokojenie podstawowych potrzeb. U płaczącego maluszka zaczynamy więc od sprawdzenia czy jest najedzone, czy nie chce mu się pić, czy ma czystą pieluszkę. Takich czynników koniecznych do przeanalizowania jest znacznie więcej. Dziecku może być za gorąco, bądź za chłodno. Płacz jest też reakcją na zmęczenie, senność i nadmiar wrażeń. Maluszek musi wtedy po prostu odpocząć. Również znudzenie zdarza się skutkować płaczliwością. Łzy są również wołaniem o bliskość i przytulenie. Oczywiście, nie możemy pominąć częstego powodu płaczu, jakim jest odczuwany ból (zwłaszcza brzuszka bądź przy wyżynaniu się ząbków).

Postarajmy się nie wpadać w panikę, gdy dziecko płacze. Przeanalizujmy szybciutko możliwe przyczyny. Oczywiście, trzeba będzie nabrać wprawy. Warto jest skorzystać ze wskazówek T. Hogg zawartych w książce pt. „Język niemowląt”. Autorka zwraca uwagę na szereg okoliczności zewnętrznych, które mogą wywoływać płacz, m.in. możliwość dokonującego się skoku rozwojowego, zdarzenia tzw. domowe (hałasy, szczekający pies), a także nastrój osoby sprawującej opiekę nad dzieckiem.
Ze względu na przyczynę płacz charakteryzuje się różną specyfiką. Podczas odczuwania głodu maleństwo płacze głośno, regularnie, odwracając główkę (szukając mleka) i wkładając piąstki do buźki. Gdy płacz pojawia się nagle, zwykle późnym popołudniem, a dziecko wierzga nóżkami, macha rączkami i ma napięty brzuszek, prawdopodobnie mamy do czynienia z kolką.
Niekiedy sprawcą łez są poważne dolegliwości zdrowotne. Gdy płacz towarzyszy innym niepokojącym symptomom (zwłaszcza wymiotom, biegunce, gorączce czy wiotkości mięśni), należy wezwać lekarza.