Przygotowanie dziecka do przedszkola
Spis treści
Autor Anna Chmielewska
Pójście malca do przedszkola jest niesamowicie ważnym wydarzeniem w życiu całej rodziny. To nie tylko nowe miejsce, pani i koledzy, ale też trudny sprawdzian z kilkugodzinnej rozłąki z mamą i z tatą. Rodzice chcieliby dopomóc szkrabowi, żeby jego start był jak najlepszy. Jak to zrobić? Na co zwrócić uwagę, żeby dobrze rozpocząć edukację przedszkolną?

Zaczynamy od niezmiernie ważnej nauki samodzielności. Pamiętajmy, że podczas pobytu dziecka w przedszkolu nie będzie nas przy nim, więc jego samopoczucie w dużej mierze będzie zależało od tego, na ile poradzi sobie samo. Wprawdzie będzie pani wychowawczyni i zapewne pani do pomocy, ale też dzieci sporo. Lepiej więc, jeśli nasz maluch zje obiad samodzielnie niż będzie czekał na podanie mu na łyżce.
Większość przedszkoli wymaga zresztą samodzielności nawet u najmniejszych przedszkolaków. Oczekuje się zazwyczaj, aby dziecko korzystało z nocnika/ toalety. Rzeczywiście, jest to czynność, którą powinna zostać wcześniej wytrenowana w domu. Oczywiście, w przedszkolu zdarzają się „wpadki”, ale to nie to samo, co ciągle korzystanie z pieluch. Wymagane jest również wspomniane już samodzielne jedzenie przy użyciu widelca i łyżki oraz picie z kubka. Dobrze, jeśli nauczymy malca ubierania się. Nie musi potrafić ubierać się w całości, ale przynajmniej pomóżmy mu, kupując buty na rzepy oraz rzeczy wygodne, łatwe do założenia.
W miarę możliwości pokażmy dziecku wcześniej nowe miejsce, weźmy udział w zajęciach adaptacyjnych, często organizowanych „na starcie”, zaprowadźmy malca na przy przedszkolny plac zabaw. Koniecznie nie zapominajmy o własnym pozytywnym nastawieniu. Dziecko wyczuje nasze obawy i lęki. Spróbujmy raczej cieszyć się ze szkrabem nowościami, fascynujmy się nimi, pokazujmy, że to, co go czeka, jest ciekawe. Wybierzmy się razem na zakupy do nowego miejsca (kapcie, worek). Absolutnie nie wolno nam straszyć malca przedszkolem, gdy w domu na przykład grymasi przy jedzeniu („W przedszkolu nie pozwolą ci na grymaszenie, oni cię tam nauczą”, itp.).
Zadbajmy też o przebieg rozstań. Warto jest pozostawiać malca wcześniej pod opieką inną niż mamina. Dobrą inwestycją jest nawiązywanie kontaktów społecznych, choćby w piaskownicy, ale nie na zasadzie „prowadzenia za rączkę”. Dziecko nieraz będzie doświadczać sytuacji konfliktowych, a rodzic nie może cały czas stać przy nim.
Same pożegnania w przedszkolu powinny być krótkie, choćby towarzyszyły mu łzy. To jest trudne doświadczenie dla malca, więc trzeba mu dać czas na oswojenie się.
Wersja do druku

Zaczynamy od niezmiernie ważnej nauki samodzielności. Pamiętajmy, że podczas pobytu dziecka w przedszkolu nie będzie nas przy nim, więc jego samopoczucie w dużej mierze będzie zależało od tego, na ile poradzi sobie samo. Wprawdzie będzie pani wychowawczyni i zapewne pani do pomocy, ale też dzieci sporo. Lepiej więc, jeśli nasz maluch zje obiad samodzielnie niż będzie czekał na podanie mu na łyżce.
Większość przedszkoli wymaga zresztą samodzielności nawet u najmniejszych przedszkolaków. Oczekuje się zazwyczaj, aby dziecko korzystało z nocnika/ toalety. Rzeczywiście, jest to czynność, którą powinna zostać wcześniej wytrenowana w domu. Oczywiście, w przedszkolu zdarzają się „wpadki”, ale to nie to samo, co ciągle korzystanie z pieluch. Wymagane jest również wspomniane już samodzielne jedzenie przy użyciu widelca i łyżki oraz picie z kubka. Dobrze, jeśli nauczymy malca ubierania się. Nie musi potrafić ubierać się w całości, ale przynajmniej pomóżmy mu, kupując buty na rzepy oraz rzeczy wygodne, łatwe do założenia.
W miarę możliwości pokażmy dziecku wcześniej nowe miejsce, weźmy udział w zajęciach adaptacyjnych, często organizowanych „na starcie”, zaprowadźmy malca na przy przedszkolny plac zabaw. Koniecznie nie zapominajmy o własnym pozytywnym nastawieniu. Dziecko wyczuje nasze obawy i lęki. Spróbujmy raczej cieszyć się ze szkrabem nowościami, fascynujmy się nimi, pokazujmy, że to, co go czeka, jest ciekawe. Wybierzmy się razem na zakupy do nowego miejsca (kapcie, worek). Absolutnie nie wolno nam straszyć malca przedszkolem, gdy w domu na przykład grymasi przy jedzeniu („W przedszkolu nie pozwolą ci na grymaszenie, oni cię tam nauczą”, itp.).
Zadbajmy też o przebieg rozstań. Warto jest pozostawiać malca wcześniej pod opieką inną niż mamina. Dobrą inwestycją jest nawiązywanie kontaktów społecznych, choćby w piaskownicy, ale nie na zasadzie „prowadzenia za rączkę”. Dziecko nieraz będzie doświadczać sytuacji konfliktowych, a rodzic nie może cały czas stać przy nim.
Same pożegnania w przedszkolu powinny być krótkie, choćby towarzyszyły mu łzy. To jest trudne doświadczenie dla malca, więc trzeba mu dać czas na oswojenie się.
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Trendy w kocach na 2026 rok – jakie koce będą najmodniejsze?
Koc w salonie dawno przestał być wyłącznie praktycznym okryciem na chłodne wieczory. Dziś to pełnoprawny element aranżacji wnętrza, który potraf
Rewolucja w Twojej pralni – odkryj moc perełek zapachowych i ciesz się świeżością przez tygodnie
Czy znasz to uczucie rozczarowania, gdy wyjmujesz z szafy ulubiony sweter lub komplet pościeli dla gości, a one zamiast pachnieć świeżością, mają specyf
Leki na zapalenie zatok – jakie opcje leczenia są dostępne?
Zapalenie zatok to częsta dolegliwość, która potrafi skutecznie utrudnić codzienne funkcjonowanie. Zatkany nos, ucisk w okolicy twarzy i ból g
Nocna ekonomia miast - kto pracuje, kiedy inni śpią?
Pojawiająca się nad miastem noc rzadko oznacza zatrzymanie życia. W wielu miejscach to moment, w którym światła przygasają, ale aktywność gospoda
Jakie są objawy i skutki zbyt wysokiego poziomu kortyzolu? Co zrobić, by obniżyć jego poziom?
Kortyzol, nazywany „hormonem stresu”, jest jednym z kluczowych regulatorów homeostazy. W sytuacjach zagrożenia współdziała z adrena




