Jutra może nie być - Gabriela Gargaś
Spis treści
Autor
Czy miłość może być zła? Czy może niektórzy ludzie spotykają się za wcześnie, a inni za późno? Czy możliwe jest prawdziwe uczucie, wbrew wszystkiemu? Takie, które wybacza każde potknięcie?

Kochać można mimo szpetoty ciała, mimo zdrady, mimo minionych lat. Kochać można na wiele sposobów: głupio, namiętnie, bezinteresownie, naiwnie, do końca życia. A mimo to miłość nie zawsze zwycięża.
"Jutra może nie być" to historia kobiety, która pogubiła się w życiu. Na jednym z portali internetowych Kinga odnajduje po latach swoją „wielką miłość”.
On jest żonaty, ona za kilka miesięcy wypowie sakramentalne „tak”. Nawiązują romans. Dla Kingi ta miłość jest wyjątkowa. Rzuca dla niej dotychczasowe życie i czeka, aż on zrobi to samo. Zostaje kochanką. Sytuacja komplikuje się, kiedy zachodzi w ciążę…
"Jutra może nie być" to opowieść nie tylko o miłości, ale także o stracie, cierpieniu, przyjaźni, poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i sile, jaka tkwi w kobietach. Kobietach, które mimo przeciwności losu odnajdują w sobie odwagę, by iść do przodu i nie spoglądać wstecz. Kobietach, które spełniają swoje marzenia.
Fragment:
Od lat towarzyszyło mi wspomnienie tego mężczyzny, w którym podkochiwałam się skrycie. Dużo wody w rzece upłynęło, sporo lat od naszego ostatniego spotkania, a ja wciąż nie potrafiłam go zapomnieć. Miał coś w sobie, coś wyjątkowego, wręcz magicznego. Czułam, że kiedyś się jeszcze spotkamy, po prostu to wiedziałam. Życie przynosi niespodzianki, w najmniej oczekiwanym momencie. Kiedy wszystko wydaje się być poukładane i zapięte na ostatni guzik, kiedy człowiek myśli, że już nic go ciekawego nie spotka, wtedy wydarza się coś co burzy porządek. Wiele razy potem będę się zastanawiała, dlaczego? Dlaczego jedno zdarzenie uruchomiło cały szereg wydarzeń? Gdybym jednak miała cofnąć czas, nic bym nie zmieniała, może z wyjątkiem jednego... Wszystko miało sens. Nawet czasami, kiedy jesteśmy zatopieni w morzu bezsensu, to też w tym jest jakiś sens. Sprawy nabierają kolorów, gdy możemy na nie spojrzeć z dystansu.
Kiedy na szklanym ekranie pojawiały się słowa tego mężczyzny, nie rozumiałam swoich reakcji. Serce biło mi dużo szybciej, a ciało stawało się gorące. Wychodziła ze mnie jakaś druga kobieta, bardziej dzika i namiętna. Drzemała we mnie lekkim snem, po czym przy stukocie klawiatury budziła się do życia. I chciała. Chciała go więcej i więcej.
- Zrobiłaś obiad? Jestem głodny! – wyrwał mnie z letargu głos Darka. Szybko zamknęłam maila.
Obiad? Jaki obiad?
Mój narzeczony wszedł do kuchni i zaczął trzaskać pokrywkami od garnków.
- Nic nie ugotowałaś? – zapytał zdziwiony. Na jego twarzy odmalowało się zdziwienie i gniew. Zmarszczył czoło. Tak, przecież zawsze gotowałam. Miał podany obiadek prosto pod nos. Zawsze po pracy.
- Wiem– stwierdziłam.- Nie miałam czasu.
- A co robiłaś? – był coraz bardziej zdenerwowany.
- Odpoczywałam po pracy.
- Czyli nic nie robiłaś?
- Nic.
-Właśnie widzę, że nic.
Trzasnął drzwiami i wyszedł.
„Obrażaj się” – pomyślałam. Dla mnie to nawet i lepiej. Liczył się tylko on. Mój drogi M. Czułam, że z nim nieważna była przeszłość ani przyszłość. Razem tworzyliśmy wirtualną teraźniejszość.
Wersja do druku

Kochać można mimo szpetoty ciała, mimo zdrady, mimo minionych lat. Kochać można na wiele sposobów: głupio, namiętnie, bezinteresownie, naiwnie, do końca życia. A mimo to miłość nie zawsze zwycięża.
"Jutra może nie być" to historia kobiety, która pogubiła się w życiu. Na jednym z portali internetowych Kinga odnajduje po latach swoją „wielką miłość”.
On jest żonaty, ona za kilka miesięcy wypowie sakramentalne „tak”. Nawiązują romans. Dla Kingi ta miłość jest wyjątkowa. Rzuca dla niej dotychczasowe życie i czeka, aż on zrobi to samo. Zostaje kochanką. Sytuacja komplikuje się, kiedy zachodzi w ciążę…
"Jutra może nie być" to opowieść nie tylko o miłości, ale także o stracie, cierpieniu, przyjaźni, poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i sile, jaka tkwi w kobietach. Kobietach, które mimo przeciwności losu odnajdują w sobie odwagę, by iść do przodu i nie spoglądać wstecz. Kobietach, które spełniają swoje marzenia.
Fragment:
Od lat towarzyszyło mi wspomnienie tego mężczyzny, w którym podkochiwałam się skrycie. Dużo wody w rzece upłynęło, sporo lat od naszego ostatniego spotkania, a ja wciąż nie potrafiłam go zapomnieć. Miał coś w sobie, coś wyjątkowego, wręcz magicznego. Czułam, że kiedyś się jeszcze spotkamy, po prostu to wiedziałam. Życie przynosi niespodzianki, w najmniej oczekiwanym momencie. Kiedy wszystko wydaje się być poukładane i zapięte na ostatni guzik, kiedy człowiek myśli, że już nic go ciekawego nie spotka, wtedy wydarza się coś co burzy porządek. Wiele razy potem będę się zastanawiała, dlaczego? Dlaczego jedno zdarzenie uruchomiło cały szereg wydarzeń? Gdybym jednak miała cofnąć czas, nic bym nie zmieniała, może z wyjątkiem jednego... Wszystko miało sens. Nawet czasami, kiedy jesteśmy zatopieni w morzu bezsensu, to też w tym jest jakiś sens. Sprawy nabierają kolorów, gdy możemy na nie spojrzeć z dystansu.
Kiedy na szklanym ekranie pojawiały się słowa tego mężczyzny, nie rozumiałam swoich reakcji. Serce biło mi dużo szybciej, a ciało stawało się gorące. Wychodziła ze mnie jakaś druga kobieta, bardziej dzika i namiętna. Drzemała we mnie lekkim snem, po czym przy stukocie klawiatury budziła się do życia. I chciała. Chciała go więcej i więcej.
- Zrobiłaś obiad? Jestem głodny! – wyrwał mnie z letargu głos Darka. Szybko zamknęłam maila.
Obiad? Jaki obiad?
Mój narzeczony wszedł do kuchni i zaczął trzaskać pokrywkami od garnków.
- Nic nie ugotowałaś? – zapytał zdziwiony. Na jego twarzy odmalowało się zdziwienie i gniew. Zmarszczył czoło. Tak, przecież zawsze gotowałam. Miał podany obiadek prosto pod nos. Zawsze po pracy.
- Wiem– stwierdziłam.- Nie miałam czasu.
- A co robiłaś? – był coraz bardziej zdenerwowany.
- Odpoczywałam po pracy.
- Czyli nic nie robiłaś?
- Nic.
-Właśnie widzę, że nic.
Trzasnął drzwiami i wyszedł.
„Obrażaj się” – pomyślałam. Dla mnie to nawet i lepiej. Liczył się tylko on. Mój drogi M. Czułam, że z nim nieważna była przeszłość ani przyszłość. Razem tworzyliśmy wirtualną teraźniejszość.
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Czy da się oswoić śmierć? Kobiety i literatura o przemijaniu
Kiedy ostatnio rozmawiałaś z kimś bliskim o śmierci – swojej własnej, nie cudzej? Nie o chorobie, nie o pogrzebie sąsiadki, ale o tym, co czujesz, k
Garnitur damski na wesele zamiast sukienki - kiedy to dobry wybór i jak go stylizować?
Garnitur damski na wesele to elegancka alternatywa dla sukienki, szczególnie wtedy, gdy zależy Ci na wygodzie, klasie i stylizacji, która nie ogr
Jak skutecznie uratować przesuszoną skórę wokół oczu?
Budzisz się rano, spoglądasz w lustro i od razu zauważasz te drobne, suche linie sprawiające, że wyglądasz na wiecznie zmęczoną osobę. Skóra w t
Wieczorne wyciszenie - 6 kroków do relaksu. Jak przygotować kąpiel, która uspokaja ciało i umysł
W codziennym pędzie łatwo zapomnieć, że ciało potrzebuje sygnału, by przejść z trybu działania w tryb regeneracji. Wieczorna kąpiel może by
Rola magazynowania i transportu w dystrybucji wyrobów medycznych
Wyroby medyczne muszą być dostępne wtedy, gdy potrzebuje ich placówka, personel lub pacjent. Dotyczy to materiałów jednorazowych, sprzętu pom




