Pięknie opalona skóra jest obiektem marzeń niemal każdej kobiety. Latem chcemy spędzić jak najwięcej godzin na słońcu i pragniemy, żeby opalenizna pozostała z nami jak najdłużej. Wiadomo jednak, że długotrwałe wystawianie się na promieniowanie jest szkodliwe i powinno się tego unikać. Należy stosować kremy z odpowiednimi filtrami i zakrywać najbardziej wrażliwe części ciała. Czy w takiej sytuacji zyskanie pięknej i trwałej opalenizny jest możliwe?

Opalenizna jest reakcją obronną skóry, chroniącą organizm przed poparzeniem – wyjaśnia dr Ewa Kaniowska z Centrum Dermatologii Derma-Puls we Wrocławiu. Każda ekspozycje na słońce jest równoznaczna z opalaniem się. To nieistotne, czy leżymy wtedy na plaży czy idziemy na zakupy – dodaje dr Kaniowska. W przypadku opalania się sprawdza się zasada „nie liczy się ilość, ale jakość”. Leżenie całymi dniami na plaży nie zagwarantuje, że pozostaniemy brązowe do następnego lata. Może jednak przyczynić się do wysuszenia skóry, powstania zmian barwnikowych i szybszego pojawienia się zmarszczek – tego jednak nikt nie chce. Konieczne jest więc unikanie najsilniejszego promieniowania w godzinach 10:00 do 15:00 i stosowanie kremu z odpowiednim filtrem – mitem jest, że smarując się nim w ogóle się nie opalimy. Zapewni on równie brązową skórę, ale bez zbędnych poparzeń.


Jesteśmy więc na plaży, opalamy się bezpiecznie i wytrwale dążymy do wymarzonego odcienia skóry – co robić, by cieszyć się nim jak najdłużej? Warto zacząć od systematycznego dostarczania sobie beta karotenu. Zawarty jest m.in. w dyni, pomidorach, papryce, brzoskwiniach, morelach i oczywiście marchewce. Nie tylko pomaga utrwalić opaleniznę, ale także dodatkowo chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania. Wcześniejsze wprowadzenie diety bogatej w beta karoten przygotuje skórę do przyjęcia większych dawek słońca. Osoby, które nie przepadają za chrupaniem marchewki, mogą skorzystać z aptecznych suplementów.

Przejdźmy do pielęgnacji od zewnątrz. Popularna jest opinia, że peeling ściera opaleniznę. Nic bardziej mylnego! Brązowy kolor skóry tkwi w jej głębokich warstwach. Na wierzchu naszego ciała znajduje się naskórek, którego złuszczenie wręcz wydobędzie opaleniznę oraz odświeży koloryt skóry. Delikatny peeling warto zrobić kilka razy w tygodniu, najlepiej pod chłodnym prysznicem - gorące kąpiele przyspieszają rozstanie z opalenizną. Nie można zapomnieć także o skórze twarzy, która po dużej dawce słońca może wymagać specjalnej opieki. Tu pomocne będą specjalistyczne peelingi, które dermatolog dobierze odpowiednio do potrzeb pacjenta.

Kolejnym ważnym krokiem jest nawilżanie, ponieważ opalanie odwadnia i wysusza skórę. Tuż po kąpieli słonecznej można zastosować jeden z kosmetyków „po opalaniu”, które znajdziemy w każdej drogerii. Następnie warto sięgnąć po pewien trik i wybrać balsam o delikatnie brązującym działaniu. Nie pozostawi smug i wspaniale podkreśli opaleniznę, zachowując ją na dłużej. Pomocne będą również kosmetyki z olejkiem z awokado lub pestkami winogron, które odżywią skórę i poprawią jej koloryt.

Wprowadzając w życie wszystkie te zasady, zyskamy atrakcyjną i zdrową opaleniznę, a co ważniejsze – nawet zimą będziemy wyglądać, jak tuż po powrocie z ciepłych krajów. Idźmy więc do sklepu po marchewkę i ruszajmy na plażę!



Podobne artykuły: