W czasie pieszczot w mózgu zarówno kobiety jak i mężczyzny wydziela się oksytocyna, czyli hormon przywiązania. To właśnie dzięki niej potrafimy w ramionach bliskiej osoby poczuć się przyjemnie i błogo.

W 2005r. profesor neuroekonomii, Paul J. Zak- specjalista w zakresie ludzkich więzi i zaufania wydał publikację pt. "Oksytocyna zwiększa zaufanie wśród ludzi". Udowodnił w niej, że oksytocyna jest odpowiedzialna za bardzo wiele zachowań wśród ludzi.


Hormon ten nie tylko potrafi zwiększyć nasze zaufanie do drugiej osoby, ale także wzbudza takie uczucia jak szczodrość, hojność czy ofiarność. W 2007r. przeprowadzono badanie, w którym zadaniem 68 uczestników było przekazanie pieniędzy zupełnie obcej osobie. Okazało się, że 34 osoby, które wdychały oksytocynę były aż 80% bardziej hojne w porównaniu do 34 osób, które nie były pod wpływem oksytocyny. Dzięki temu badaniu jak i kolejnych udowodniono, że oksytocyna usprawnia rozpoznawanie emocji i pozytywnie wpływa na interakcję i komunikację między ludźmi. Hormon wyzwala potrzebę bliskości i silne przywiązanie.

Oksytocyna jest hormonem  produkowanym przez podwzgórze. W wyniku stymulacji pochwy, macicy czy piersi przez partnera zostaje "uwolniona", powodując szereg reakcji w naszym organizmie. Do męskiej krwi trafia w momencie orgazmu. Oksytocyna powoduje, że u partnerki wyzwalają się silne emocje wyzwalające potrzebę bliskości i przywiązania. U naszego partnera jednak, w połączeniu z testosteronem najczęściej oksytocyna zwiększa uczucie... senności!

W swojej książce pt. "Chemia miłości: Jak oksytocyna pozwala nam zaufać, kochać i łączyć się w pary” Susan Kuchinskas, opierając się na wielu badaniach i analizach naukowych, dowodzi, że oksytocyna nieraz decyduje o tym, kto złamie nam serce, zostanie życiowym partnerem, a nawet, jak silna wytworzy się więź między rodzicami i już narodzonym dzieckiem.



Podobne artykuły: