Ciąża to nie choroba, dlatego nie warto rezygnować ze swojego zamiłowania do uprawiania sportu tylko dlatego, że spodziewamy się dziecka. Jeśli odpowiednio dostosujemy swoje treningi do możliwości naszego organizmu, o wiele lepiej zniesiemy poród i urodzimy zdrowsze maleństwo.

Lekarze są zgodni co do tego, że kobiety, które uprawiały w trakcie trwania ciąży sport, o wiele łatwiej znoszą poród, a także stosunkowo rzadziej zapadają na depresję poporodową. Badania pokazują, że dzieci kobiet, które biegały lub ćwiczyły w okresie ciąży, rodzą się ze zmniejszoną zawartości tkanki tłuszczowej. Późniejsze badania oceniające rozwój dzieci w wieku 2, 3 i 5 lat wskazują, że dzieci wysportowanych mam mają lepszy rozwój psychoruchowy i niższe ryzyko otyłości.


Regularna aktywność fizyczna w odmiennym stanie potrafi zmniejszyć odczuwanie wiele negatywnych dolegliwości, jakie mogą towarzyszyć ciąży- zaparcia, mdłości, obrzęki nóg, problemy ze snem czy choćby dokuczliwe bóle kręgosłupa. Bieganie na świeżym powietrzu ma również pozytywny wpływ na ogólne samopoczucie, a także lepsze dotlenienie swojego ciała, jak maleństwa.

Ciąża pozytywnie wpływa na organizm kobiecy i sprawia, że staje się on bardziej wydolny. Zachodzą m.in. dochodzi w ciąży do zmian w układzie oddechowym mającym na celu usprawnienie wymiany gazowej. Uniesieniu ulega przepona (zmniejszając ilość powietrza zalegającego w płucach), zwiększa się objętość pojedynczego wdechu.

Zmiany te rozpoczynają się już w pierwszym trymestrze i osiągają maksymalne nasilenie około 24. tygodnia, kiedy to zwykle zdolność do wykonywania wysiłku fizycznego wzrasta. W trzecim trymestrze ciąży jednak bieganie warto zastąpić spokojnymi spacerami. Pojawiająca się czasami w tym czasie niewydolność łożyska może dodatkowo nasilać chwilowe niedokrwienie płodu związane z bieganiem- głównie dlatego nie warto ryzykować.

Do biegania w czasie ciąży może zachęcić Was przykład Pauli Radcliffe – znanej na całym świecie biegaczki, która do 5. miesiąca ciąży biegała 2 razy dziennie: rano 75 min a wieczorem 30–45 min. Potem wieczorne biegi zastąpiła rowerem stacjonarnym. Jej bieganie w żaden sposób nie wpłynęło negatywnie na zdrowie jej maleństwa, które na świat przyszło zdrowe.