Klimatyzacja źle wpływa na oczy w pracy
Spis treści
Autor
Gdy słupek rtęci w termometrze wzbija się coraz wyżej, ciężkimi do wytrzymania upałami nie przejmują się pracownicy firm, które zdecydowały się na zainstalowanie klimatyzacji. Na zewnątrz ludzie spacerują w męczącym skwarze, a wewnątrz biurowców przyjemny chłód sprzyja pracy.

Komfort po czasie zaczyna się jednak psuć - pojawiają się dolegliwości oczu, takie jak swędzenie czy zaczerwienienia, które są pierwszymi objawami tzw. syndromu oka biurowego.
Zadaniem urządzeń klimatyzacyjnych jest przede wszystkim schładzanie powietrza. Dzięki zastosowanej elektronice można ustawić dowolnie wybraną temperaturę. Taka technologia znacznie ułatwia pracę, zwłaszcza w upalne dni, ale ma także swoje minusy. W większości przypadków prowadzi do wysuszenia oczu.
- Zespół suchego oka, znany też jako syndrom oka biurowego, jest coraz powszechniejszą dolegliwością. Pojawia się wtedy, gdy rogówka i spojówka są w niewystarczającym stopniu pokryte filmem łzowym. Może to wynikać z nieprawidłowego składu łez lub ich za małej ilości. Tzw. oko biurowe objawia się zaczerwieniem, pieczeniem i bólem oczu oraz szczególną wrażliwością na światło. Pacjenci często skarżą się też na uczucie piasku pod powiekami – wyjaśnia dr Renata Rakoczy-Gołda z kliniki okulistycznej Lexummedica w Krakowie.
Gdy łez jest za mało, zaczynają się także problemy z ostrością widzenia, widzi się jak przez mgłę. Oczy stają się przekrwione i nadwrażliwe na światło, a mruganie, które jest naturalnym mechanizmem obronnym przed wysuszaniem oczu, sprawia ból. Dobrym rozwiązaniem dla osób pracujących w pomieszczeniach klimatyzowanych i przed komputerem może być więc nawilżanie oczu kilka razy dziennie tzw. sztucznymi łzami. Preparaty te można kupić w niemal każdej aptece bez recepty.
- Łzy są niezbędne. Nawilżają oczy, oczyszczają je z alergenów, chronią przed infekcjami bakteryjnymi. Gdy zaczyna ich brakować, pojawiają się problemy. Sztuczne łzy są bezpieczne, nie uzależniają. Nawilżą oko i ochronią je przed uczuciem dyskomfortu i ewentualnym uszkodzeniem struktur powierzchni oka – mówi dr Renata Rakoczy-Gołda z kliniki okulistycznej Lexummedica.
Uczucie dyskomfortu i wysuszenia oczu, spowodowane przebywaniem w pomieszczeniach klimatyzowanych, pogłębia dodatkowo duża ilość czasu spędzanego przed komputerem, złe oświetlenie miejsca pracy oraz używane w pobliżu środki czyszczące. Te ostatnie działają negatywnie ze względu na dużą zawartość związków chemicznych. W komputerze ekran monitora jonizuje powietrze w pomieszczeniu i prowadzi do jego wysuszania. Dla oczu niewskazane jest też białe światło w żarówkach. Zastosowanie ciepłych barw oświetlenia powinno zredukować proces wysuszania oka.
Wersja do druku

Komfort po czasie zaczyna się jednak psuć - pojawiają się dolegliwości oczu, takie jak swędzenie czy zaczerwienienia, które są pierwszymi objawami tzw. syndromu oka biurowego.
Zadaniem urządzeń klimatyzacyjnych jest przede wszystkim schładzanie powietrza. Dzięki zastosowanej elektronice można ustawić dowolnie wybraną temperaturę. Taka technologia znacznie ułatwia pracę, zwłaszcza w upalne dni, ale ma także swoje minusy. W większości przypadków prowadzi do wysuszenia oczu.
- Zespół suchego oka, znany też jako syndrom oka biurowego, jest coraz powszechniejszą dolegliwością. Pojawia się wtedy, gdy rogówka i spojówka są w niewystarczającym stopniu pokryte filmem łzowym. Może to wynikać z nieprawidłowego składu łez lub ich za małej ilości. Tzw. oko biurowe objawia się zaczerwieniem, pieczeniem i bólem oczu oraz szczególną wrażliwością na światło. Pacjenci często skarżą się też na uczucie piasku pod powiekami – wyjaśnia dr Renata Rakoczy-Gołda z kliniki okulistycznej Lexummedica w Krakowie.
Gdy łez jest za mało, zaczynają się także problemy z ostrością widzenia, widzi się jak przez mgłę. Oczy stają się przekrwione i nadwrażliwe na światło, a mruganie, które jest naturalnym mechanizmem obronnym przed wysuszaniem oczu, sprawia ból. Dobrym rozwiązaniem dla osób pracujących w pomieszczeniach klimatyzowanych i przed komputerem może być więc nawilżanie oczu kilka razy dziennie tzw. sztucznymi łzami. Preparaty te można kupić w niemal każdej aptece bez recepty.
- Łzy są niezbędne. Nawilżają oczy, oczyszczają je z alergenów, chronią przed infekcjami bakteryjnymi. Gdy zaczyna ich brakować, pojawiają się problemy. Sztuczne łzy są bezpieczne, nie uzależniają. Nawilżą oko i ochronią je przed uczuciem dyskomfortu i ewentualnym uszkodzeniem struktur powierzchni oka – mówi dr Renata Rakoczy-Gołda z kliniki okulistycznej Lexummedica.
Uczucie dyskomfortu i wysuszenia oczu, spowodowane przebywaniem w pomieszczeniach klimatyzowanych, pogłębia dodatkowo duża ilość czasu spędzanego przed komputerem, złe oświetlenie miejsca pracy oraz używane w pobliżu środki czyszczące. Te ostatnie działają negatywnie ze względu na dużą zawartość związków chemicznych. W komputerze ekran monitora jonizuje powietrze w pomieszczeniu i prowadzi do jego wysuszania. Dla oczu niewskazane jest też białe światło w żarówkach. Zastosowanie ciepłych barw oświetlenia powinno zredukować proces wysuszania oka.
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Klasyka z pazurem. Jak minimalistyczny T-shirt z logo buduje całą stylizację?
Niektóre elementy garderoby mimo upływu lat nie tracą swojego znaczenia i wciąż pozostają podstawą wielu stylizacji. Klasyczny T-shirt z wyrazistym
Zegarek jako prezent – jak dobrać model do stylu i wieku obdarowanej osoby?
Zegarek jest jednym z tych prezentów, które łatwo uznać za klasyczne, ale trudno wybrać naprawdę dobrze. Nie wystarczy zdecydować, czy ma by
Dzień Psa: o czym warto pamiętać, by pies był zdrowy i szczęśliwy?
1 lipca obchodzimy Dzień Psa – święto naszych czworonożnych towarzyszy. To dobra okazja do przypomnienia, że o ich dobrostan powinniśmy dbać każde
Progesteron – czym jest i jaką rolę pełni w organizmie kobiety?
Progesteron to jeden z kluczowych hormonów żeńskich, który reguluje cykl menstruacyjny, umożliwia zajście w ciążę i jej utrzymanie. Jego po
Czy da się oswoić śmierć? Kobiety i literatura o przemijaniu
Kiedy ostatnio rozmawiałaś z kimś bliskim o śmierci – swojej własnej, nie cudzej? Nie o chorobie, nie o pogrzebie sąsiadki, ale o tym, co czujesz, k




