Wynajęcie profesjonalnego fotografa czy kamerzysty na ślubie i przyjęciu weselnym nikogo dzisiaj nie dziwi. Firmy, które oferują tego rodzaju usługi prześcigają się w konkurencyjnych cenach, a także urozmaicają swoje oferty. Proponują nowożeńcom ciekawe pomysły na sesje plenerowe, a coraz częściej także na udokumentowanie nocy poślubnej. Tego typu reportaż dla wielu staje się okazją do dobrej zabawy, ale także niecodzienną pamiątką z własnego ślubu.
Cena przygotowania filmu z nocy poślubnej waha się już od 300 do 1000 zł. Podobnie swoje usługi oferują fotografowie, którzy proponują zdjęcia, które w przyszłości mogą stać się ozdobą w sypialni Nowożeńców. Wszystko właściwie zależy od klientów, którzy w zależności od własnych upodobań decydują się wersję soft lub film czy zdjęcia erotyczne. Dzisiaj coraz częściej filmy z wesela kończą się wstawkami z sypialni Pary Młodej. Najczęściej towarzyszy temu cała oprawa jej wnętrza. Zapalone świece, rozsypane płatki kwiatów i schłodzony szampan. Pan Młody wnosi swoją nowo poślubioną żonę i kładzie na łóżku. Kiedy zaczynają się rozbierać, powoli gaśnie światło lub marynarka Pana Młodego ląduje na obiektywie. Taki humorystyczny akcent podoba się wielu z nas.

Czemu jednak nie pójść dalej? Fotografowie i kamerzyści proponują również profesjonalne podejście do tematu nocy poślubnej i gotowi są zaproponować Młodej Parze pełen reportaż z całej jej przebiegu nawet w późniejszym terminie po weselu. Wszystko zależy jednak od tego, jak ją zaplanujemy i jakie są nasze oczekiwania. Na forum portalu społecznościowym Goldenline.pl wypowiada się jeden z fotografów Czy film czy zdjęcia, to moim zdaniem nieistotne - ważne by było to uwiecznione ze smakiem, wyczuciem i pomysłem. Zdarzyło mi się odmówić parom, które miały zdecydowanie zbyt śmiałe oczekiwania, jakoś nie pasujące do mojego pojmowania estetyki i artyzmu. I nawet nie chodziło o cenę, a o prestiż twórcy - przecież moja praca świadczy o mnie. Przyczepioną łatkę trudno potem odczepić. Ze swojego doświadczenia wiem, że to właśnie panie chętniej decydują się na takie zdjęcia niż panowie.

O uwiecznianiu nocy poślubnej czytamy na wielu forach. Młodzi zastanawiają się, czy byliby gotowi zachować swoje intymne chwile i czy faktycznie sprawiłoby im to przyjemność. Nie ma bowiem sensu na siłę wpuszczać osoby trzecie do swojej sypialni i dodatkowo za to płacić. Jedna z forumowiczek otwarcie przyznaje, że dla mnie jest to bardzo dziwny nowy "zwyczaj". My takiego video zamawiać nie będziemy. Myślę, że noc poślubna jest tylko dla nas. Nie wyobrażam sobie kochać się z ukochaną osobą w sytuacji, gdy ktoś obok nas siedzi i filmuje. Czy jestem staroświecka?. W odpowiedzi podobne zdanie przedstawiają inne dziewczyny: Też bym się nie zdecydowała na taki film, a szczególnie kręcony przez obcą osobę. Ogólnie uważam, że jakoś ostatnio ludzie za bardzo się ekstytują różnymi udziwnieniami w sypialni, traktując je jako super środek do urozmaicenia. A to nie o to chodzi. Osobiście planuję spędzić jeszcze wiele upojnych nocy poślubnych, więc taśma na pamiątkę jest zbędna. Wolę przypomnienie na żywo.

Pomimo tego, że najczęściej natykamy się na te mniej pozytywne do tematu uwiecznienia nocy poślubnej wypowiedzi, to osób, które chętnie wynajmują profesjonalistów wciąż przybywa. To dowód jedynie na to, że seks nie jest już tematem tabu. Decyzję o wpuszczeniu osoby trzeciej do swojej sypialni należy jednak dobrze przemyśleć. O ile uwiecznienie tzw. wersji light może okazać się miłą pamiątką na starość, o tyle wersja ostrzejsza może wywołać u nas różne, nieprzewidziane uczucia lub przypadkowo trafić w niepowołane ręce. 

Podobne artykuły: