Pewnie na co dzień nie macie czasu na zastanawianie się wszystkimi hormonami, jakie panoszą się w organizmie kobiety i mają przeogromny wpływ na nasze codzienne samopoczucie. Warto jednak wiedzieć kilka rzeczy, chociaż o tych najważniejszych hormonach, których poziom od czasu do czasu powinnyśmy zbadać.

Hormony żądzą naszym ciałem. To właśnie przez nie często wpadamy w gniew, depresję, czy złość. Zwłaszcza przed miesiączką wiele z nas boryka się z burzą tych oto niewidzialnych sprawców całego zamieszania. Prolaktyna to jeden z hormonów, któremu warto poświęcić kilka słów. Jest ona wydziela przez przysadkę mózgową, a dokładnie przez gruczoł wewnątrzczaszkowy, który jest produktorem bardzo wielu innych hormonów. Wydzielana jest zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Pobudza wzrost gruczołów sutkowych podczas ciąży i wywołuje laktację. Działa także na gonady, komórki limfoidalne i wątrobę - narządy te mają swoiste receptory. U kobiet karmiących piersią prolaktyna hamuje wydzielanie hormonu folikulotropowego (FSH) i luteinizującego (LH), blokując owulację i menstruację, szczególnie w pierwszych miesiącach po porodzie. Prawidłowe stężenie tego hormonu w organizmie kobiecym powinno wynosić w granicach 17 a 8,2 ng/ml, oczywiście nie licząc ciężarnych i karmiących.

Karmienie piersią wywołuje wydzielanie większej ilości prolaktyny z przysadki mózgowej i w czasie karmienia stężenie prolaktyny we krwi dosyć szybko rośnie, a po karmieniu stopniowo opada. Jeżeli czas pojedynczego karmienia jest dostatecznie długi oraz jeżeli ilość karmień w ciągu doby jest odpowiednio duża, stężenie prolaktyny we krwi kobiety utrzymuje się na poziomie, który uniemożliwia owulację. Oznacza to, że kobieta, która karmi chroniona jest przed kolejną ciążą w zależności od tego, ile czasu trwa jedno karmienie oraz od tego. Im częściej i dłużej się karmi, tym szansa na zajście w ciążę jest mniejsza.

Istnieją jednak przypadki, że poziom protaktyny zwiększa się w organizmie bez konieczności bycia w ciąży. Pobudzający wpływ na wydzielanie prolaktyny mogą mieć stres, estrogeny, niektóre leki czy tabletki antykoncepcyjne. W przebiegu cyklu kobiety wydzielanie prolaktyny jest fazowe i cechuje się rytmem dobowym. Wyższe stężenie hormonu u kobiet obserwuje się w II fazie cyklu i w nocy. Hiperprolaktynemię stwierdza się, gdy stężenie tego hormonu przekroczy 20 ng/ml. Widoczne dolegliwości związane z zaburzeniem pojawiają się przy stężeniu powyżej 30 ng/ml.


Konsekwencje nadmiaru prolaktyny to przede wszystkim konsekwencje niedoboru hormonów płciowych, czyli: zaburzenia miesiączkowania, niemożność zajścia w ciążę, trądzik, nadmierne owłosienie u kobiet, spadek libido, stany depresyjne, drażliwość, mlekotok, powiększenia piersi, zaburzenie cyklu, bóle głowy. Bardzo często hiperprolaktynemia występuje przy niedoczynności tarczycy, stresującym trybie życia, w przypadku zażywania leków działających na ośrodkowy układ nerwowy, obecność prolactinoma, gruczolaka w obrębie przedniego płata przysadki, wydzielającego nadmiar protaktyny.  Hiperprolaktynemię najczęściej stwierdza u nas endokrynolog lub ginekolog, gdy zgłaszamy się do niego z nieregularnymi cyklami miesiączkowymi lub w przypadku rutynowej kontroli. Diagnoza hiperprolaktynemii opiera się na badaniu poziomu prolaktyny w surowicy krwi. W leczeniu hiperprolaktynemii stosuje się farmakoterapię. Z powodzeniem stosuje się leki tj. Dostinex, Bromokryptyna lub Norprolac. Po okresie roku lub dwóch lat można zaprzestać podawania leków poziom prolaktyny powinien zostać unormowany. Zaleca się rutynowe kontrole poziomu protaktyny, by na bieżąco zwalczać jej wzrost.

Badanie poziomu protaktyny jest badaniem, które jako pierwsze powinna wykonać kobieta, która stara się od dłuższego czasu zajść w ciąże bez skutku.



Podobne artykuły: