Zimą, kiedy za oknem trzaska mróz, potrzebujemy więcej kalorii, chętniej niż w innych porach roku sięgamy też po potrawy ciepłe. Wśród zimowych, energetycznych potraw szczególne miejsce zajmują mięsa – pieczone, duszone czy smażone. Za pomocą Marynat do mięs Appetita praktycznie każdy może dodać im niepowtarzalnego aromatu, małym nakładem sił i czasu.
Wydawać by się mogło, że w ciągu zimy, oprócz braku słońca, skazani jesteśmy także na niedosyt aromatów. Na łąkach i w parkach brak pachnących kwiatów, przydomowe sady i ogródki także straszą pustkami. Dlatego warto zadbać, aby nasze zmysły pieściły chociaż codzienne posiłki. Jako, że zimą jadamy zwykle bardziej kalorycznie niż latem i chętniej sięgamy po mięsa, z nich właśnie możemy uczynić prawdziwe przysmaki. Dzięki linii Marynat do mięs Appetita nie będzie to wcale wymagało ponadprzeciętnych umiejętności kucharskich. Wystarczy rozmieszać wybraną marynatę w odrobinie oliwy, namoczyć w niej mięso, a potem podsmażyć je lub poddusić. Do wyboru mamy Marynatę Staropolską Appetita, Marynatę Pikantną Appetita oraz Marynatę Klasyczną Appetita.

Mieszanka przyprawowa jest udana, jeśli pozwala na przygotowanie smacznej potrawy bez potrzeby dodawania do niej kolejnych, dodatkowych ziół i korzeni. – mówi Magdalena Sarnowska, Brand Manager w firmie Ziołopex. – Osoba, która sięga po taką mieszankę powinna móc oszczędzić czas, nie rezygnując z wielowymiarowego aromatu dania. Sięgając po tylko jedną torebkę dowolnej  Marynaty do mięs Appetita, można swoim potrawom nadać jednocześnie zapach i smak bardzo wielu ziół i korzeni, dobranych w idealnych, zrównoważonych proporcjach.

W skład wszystkich Marynat do mięs Appetita wchodzą między innymi pobudzający trawienie czosnek, mielone owoce jałowca wprowadzające nutę słodkawo-żywicznego smaku oraz balsamiczną, leśną nutę zapachową i majeranek, zioło wytrawne, rozgrzewające. Marynata Staropolska, zawierająca m.in. szałwię, kurkumę i gorczycę to propozycja dla miłośników aromatów korzennych. Zdecydowana w smaku Marynata pikantna z chilli i papryką spodoba się osobom, które lubią aromaty ostrzejsze. Najbardziej uniwersalną propozycją jest zaś Marynata klasyczna z papryką słodką, rozmarynem i goździkami. Marynaty Appetita nadają się np. do szaszłyków czy pieczeni, czyli zarówno do dań obiadowych, jak i do podawanych jako przystawki.


Warto wiedzieć, że w kuchni polskiej mięso aromatyzuje się od czasów najdawniejszych. Za pierwszych Piastów głębi smaku dodawano mu za pomocą cebuli, czosnku, mięty, jałowca, lebiody, liści wiśni i dębu a także miodu. Nie były to jednak jeszcze marynaty z prawdziwego zdarzenia – te pojawiły się nad Wisłą w XVIII wieku, wraz z ekspansją na nasze tereny kultury i kuchni francuskiej. Sprowadzani na dwory szlacheckie kucharze Francuzi sprawili, że podniebienia naszych przodków stały się delikatniejsze. Zagraniczni mistrzowie kuchni zamiast, jak wcześniej, po prostu przyprawiać mocno potrawy, zaczęto skupiać się na zrównoważeniu ich aromatów, dodaniu im głębi. Doceniono marynowanie, gdyż pomaga ono "dojrzeć" mięsom, dodając im wykwintnego smaku i zapachu. Powoduje też, że kruszeją. Ma to znaczenie zwłaszcza przy ciemniejszych, twardych mięsach pochodzących ze starszych zwierząt oraz kawałkach dłużej przechowywanych, którym w ten sposób można dodać delikatności.

Marynaty Appetita są uniwersalne – nadają się do każdego rodzaju mięsa. Kawałek, któremu chcemy dodać aromatu, wystarczy pozostawić w Marynacie do mięs Appetita maksymalnie na dobę – tymczasem przy wielu innych marynatach potrzeba na to nawet kilku dni. To szybkie i proste.

Zatem –  w mroźne zimowe wieczory ogrzewajmy swoje zmysły aromatami smakowitych dań. Z Marynatami do mięs Appetita.












Najczęściej zadawane pytania



Podobne artykuły:


Wersja do druku