Zbliża się wieczór, wracasz późno z pracy, kolacja, rozmowy z rodziną.. A w myślach znów pojawia się strach, strach przed nocą. Czy znowu będzie tak samo? Kładziesz się do łóżka, zasypiasz.. Mija niespełna godzina i się przebudzasz. Na tym się kończy.. patrzysz dookoła, jest ciemno, cicho.. Słychać tylko tykanie zegara.

Znowu to samo – zrezygnowana powtarzasz sobie cicho. Patrzysz na zegar, jest dopiero 2, jednak kręcisz się i nie wiesz co masz właściwie ze sobą zrobić, a czas mija jakby był wiecznością. Zbliża się 5. Udało się! Zasypiasz ponownie. Jednak ta chwila mija błyskawicznie, jakby było to parę minut błogiego snu. Po czym słyszysz dźwięk budzika. Niestety.. Czas wstawać i szykować się do pracy.
I tak wychodzisz zmęczona z domu po nieprzespanej nocy, ciągły bieg, stres i dużo obowiązków, które na Ciebie czekają podczas całego dnia. Aż ponownie zbliża się wieczór i historia się powtarza..  

Ile z nas zna tą historię? Czy dotknęła ona także Ciebie? Co z tym zrobić? Jak wygrać z bezsennością? Pytania te nurtują każdego, kogo ona dotknęła. Nie martwmy się, jest wiele sposobów na wygranie tej okrutnej przypadłości.
Coraz więcej kobiet i mężczyzn zaczyna odczuwać problemy bezsenności. Pęd obecnego życia skłania nas do większego wysiłku nie tyle fizycznego, ale przede wszystkim psychicznego, co bardzo odbija się na naszym zdrowiu.
Bezsenność jest objawem podobnym do bólu, staje się sygnałem, iż dzieje się coś niepokojącego. Do tego stanu możemy zaliczyć np. problemy przy zasypianiu, zbyt krótki sen lub przebudzanie się nocą z problemami ponownego zaśnięcia.
Według różnych badań wywnioskowano, iż zaburzenia snu wiążą się ze stanem psychicznym. Kobiety częściej dotykane są tą przypadłością niż mężczyźni. Liczne stresy powodujące stany depresyjne, które są głównym powodem problemów z zasypianiem. Osoby w takim stanie jak najbardziej są zdolne do pracy i normalnego funkcjonowania, jednakże ich wydajność jest zminimalizowana.


Zaburzenia snu powodują zwiększenie wydzielania hormonów stresu, zwiększa się  ryzyko chorób ze względu na osłabienie układu odpornościowego.
Jest wiele sposobów na pokonanie bezsenności. Począwszy od leków farmaceutycznych po sposoby niekonwencjonalne.
Przede wszystkim podstawą do dobrego snu jest odpowiednia organizacja miejsca, w którym się śpi tzn. sypialni. Wiele z nas przyzwyczajonych jest do zasypiania przy włączonym telewizorze, czy radiu, gdyż uważamy, że szybciej się zmęczymy i pomoże nam to przejść w objęcia Morfeusza. Jak najbardziej jest to mylne przekonanie.
Istotną rzeczą jest przewietrzenie sypialni przed położeniem się do łóżka. Po położeniu się, nie powinno się jeść, czytać, słuchać radia ani oglądać TV. Jeśli w ciągu ok. pół godziny nie uda nam się zasnąć, powinniśmy wstać i wtedy np. poczytać książkę w innym pokoju. Następnie znów wracamy i kładziemy się ponownie do łóżka. Po jakimś czasie udaje się trafić na właściwy moment i zasnąć.
Dodatkowo można powiesić w przewietrzonym pomieszczeniu nawilżacz do powietrza dodając parę kropel olejku lawendowego i mandarynkowego, który powinien nas wyciszyć, uspokoić, a jednocześnie obniża ciśnienie krwi i reguluje pracę serca.


Kolejnym sposobem na pokonanie bezsenności jest zastosowanie wyznaczników czasowych tzn. wyznaczanie stałych godzin zasypiania i pobudki. Jak to zrobić? Przede wszystkim musimy zaobserwować w jakich godzinach najczęściej zasypiamy. Następnie wyznaczyć sobie stałą porę zasypiania i budzenia się.
Jest to dość trudny sposób do wykonania. Jednakże jeśli przezwyciężymy swoje przyzwyczajenia jesteśmy skłonni odnieść sukces. Oczywiście drugi sposób nie wyklucza pierwszego, odpowiedniego przygotowania sypialni.
Bezsenność jest przypadłością ciężką do pokonania przede wszystkim ze względu na przyzwyczajenia i rezygnację zwalczania. Ale warto uwierzyć w siebie i swoja siłę aby poczuć się lepiej. Wygrana bezsenność motywuje do dalszego działania, dodaje energii nie tylko związanej z przespaną nocą, ale również pokazuje nam, iż jeśli uporaliśmy się z tak trudną dolegliwością, to tak samo możemy spełniać swoje marzenia, w które wcześniej nie wierzyliśmy.


Podobne artykuły: