Współczesny wizerunek Świętego Mikołaja
Spis treści
Autor ·
Św. Mikołaj bywał przez lata przedstawiany na wiele różnych sposobów: od skrzata i chochlika, przez wysokiego, bardzo wytwornego dżentelmena, po elfa lub nawet przerażającego gnoma. Nosił biskupie szaty i skórę skandynawskiego myśliwego.

Wersja do druku

Obraz świętego, jakiego znamy dzisiaj: sympatycznego, jowialnego jegomościa w czerwonym futrze z zaróżowionymi policzkami, błyszczącymi oczami, długą, białą brodą i mimicznymi zmarszczkami, wywołanymi częstym uśmiechem, podróżującego saniami zaprzężonymi w renifery, jest kompilacją tradycyjnych wyobrażeń pochodzących z różnych regionów świata. Za twórcę tej postaci uznaje się Haddona Sundbloma, rysownika, który przygotowując na zamówienie firmy Coca-Cola obrazy z wizerunkiem Św.Mikołaja, zmienił wyobrażenie o najsłynniejszym mieszkańcu bieguna wśród ludzi na całym świecie.
Zacznijmy jednak od początku.
Większość ludzi wierzy, że u źródeł legendy o Św. Mikołaju leży historia biskupa z Miry (AD 270 – 343), który został kanonizowany w IX wieku. Za życia dokonywał wielu cudów i pomagał potrzebującym. Jedna z wielu legend głosi, że pewien dobry, ale biedny człowiek, nie mógł zapewnić posagu swoim trzem córkom. Kiedy biskup dowiedział się o tym, nocą wrzucił przez komin, trzy sakiewki z pieniędzmi – po jednej dla każdej z córek. Złoto spadło prosto w pończochy dziewcząt, suszące się przy kominku – wierzy się, że właśnie tu ma początek znana powszechnie świąteczna tradycja. Biskup Mikołaj zmarł 6 grudnia 343 r. W tym dniu w wielu miejscach na świecie ludzie dają sobie prezenty. Także w Polsce jest to dzień, w którym tradycyjnie obchodzi się Mikołajki.
Przez długi czas nie było zgody, co do tego, jak Mikołaj wyglądał – interpretacje i przedstawienia różniły się w zależności od regionu, z którego pochodziły.
Amerykański rysownik z czasów wojny secesyjnej Thomas Nast narysował Św. Mikołaja dla Harper’s Weekly w 1862 r. Jego Mikołaj przypominał elfa i… popierał Unię. Nast rysował św. Mikołaja przez kolejne 30 lat – w tym czasie kolor płaszcza Świętego zmienił się z brązowego na czerwony.
W latach 20-tych wielu konsumentów postrzegało Coca-Colę jako napój odpowiedni tylko na lato. Coca-Cola postanowiła rozpocząć kampanię, żeby przypomnieć ludziom, że produkt produkowany w oparciu o sekretną recepturę, to świetny wybór na każdą porę roku. Kampania zaczęła się w 1922 r. Towarzyszyło jej hasło: „Thirst knows no season” (Pragnienie nie zna pór roku). Jej kontynuacją była kampania, która na stałe powiązała napój z prawdziwym symbolem zimy – św. Mikołajem.
W 1930 r. amerykański ilustrator Fred Mizen sportretował Mikołaja w sklepie wśród tłumu kupujących, pijącego Coca-Colę. Św. Mikołaj Mizen’a (zarówno postać stworzona w 1930 r, jak i we wcześniejszych szkicach Mizena z lat 20.) był jednak wyraźnie tylko postacią przebraną za Mikołaja. Na dodatek, wyglądał niezupełnie przyjaźnie a nawet dość surowo!
W 1931 r. Coca-Cola zwróciła się z prośbą o sportretowanie św. Mikołaja do ilustratora, pochodzącego z Chicago, Haddona Sundbloma. Sundblom znalazł inspirację w wierszu Calrka Moore’a z 1822 r. zatytułowanym „A Visit from St. Nicholas” (Wizyta Św. Mikołaja),znanym także pod tytułem „Twas the Night Before Christmas” (Noc przed Bożym Narodzeniem). Opis Mikołaja zawarty w wierszu zaowocował obrazem świętego, który był ciepły, przyjazny i ludzki. Sundblom nie namalował jedynie kostiumu, stworzył postać z krwi i kości, która miała przetrwać także samego artystę. Malował obrazy przedstawiające Mikołaja przez 33 lata. Do 1964 roku Sundblom stworzył na potrzeby światecznych kampanii reklamowych Coca-Coli ponad 40 oryginalnych olejnych obrazów ze św. Mikołajem. Jego prace w znaczącym stopniu przyczyniły się do wykreowania wizerunku Świętego, jaki znamy współcześnie – interpretacji, która żyje w umysłach ludzi w każdym wieku na całym świecie.
Od 1931 r. do 1964 r. reklamy Coca-Coli przedstawiały Mikołaja rozdającego zabawki (i bawiącego się nimi!), przystającego na chwilę, żeby przeczytać list i wypić Coca-Colę, bawiącego się z dziećmi, które gromadziły się, żeby go przywitać i podkradającego z lodówek butelki Coca-Coli. Obrazy olejne namalowane przez Sundbloma były wykorzystywane w reklamach Coca-Coli w magazynach, na wystawach w sklepach, billboardach, plakatach, kalendarzach. Wiele z nich to dziś kolekcjonerskie skarby. Św. Mikołaj Coca-Coli zadebiutował w 1931 w magazynie „The Saturday Evening Post”. Od tego czasu regularnie pojawiał się zarówno w tym tytule, jak i w wielu innych (m.in. „The National Geographic”, „The New Yorker”).
Przez wiele lat po śmierci Haddona Sundbloma w 1976 r. Coca-Cola przygotowywała świąteczne kampanie reklamowe w oparciu o jego prace i robi to nadal. Oryginalne obrazy namalowane przez rysownika były wystawiane w wielu miejscach na całym świecie, nie wyłączając Louvre w Paryżu.
Czy wiesz, że…
Ludzie przywiązywali na tyle dużą wagę do świętego, który pojawiał się w kampaniach świątecznych Coca-Coli, że kiedy zmieniał się najmniejszy szczegół, wysyłali listy z pytaniami do firmy. Jednego roku, pasek Świętego był odwrotnie zapięty (prawdopodobną przyczyną było to, że Haddon Sundblom w późniejszym okresie wykorzystywał siebie jako modela i malował, patrząc w lustro). Kiedy indziej, Św. Mikołaj pojawił się bez obrączki, co wywołało burzę listów przychodzących od fanów, pytających, co właściwie wydarzyło się w życiu Świętego.
Modelem Sundblom’a był jego przyjaciel i sąsiad, emerytowany sprzedawca, Lou Prentiss. Po śmierci Prentiss’a Sundblom wzorował nowe rysunki na sobie samym, malując i jednocześnie patrząc w lustro. Wielką brodę dorysowywał – sam nigdy jej nie miał.
Dzieci, które na obrazach Sundbloma pojawiają się razem z Mikołajem były wzorowane na dzieciach sąsiadów Sundbloma. Były to dwie dziewczynki. Sundblom zamienił jedną w chłopca na swoich obrazach!
Mikołaj pojawił się na kartonowym opakowaniu na butelki Coca-Coli w 1931 r., czyli wtedy, kiedy Haddon Sundblom namalował pierwszy obraz z Mikołajem . Samo kartonowe opakowanie zostało wynalezione i opatentowane przez Coca-Colę – począwszy od 1923 r., pozwalało kupującym Coca-Colę, zabierać więcej butelek napoju do domu.
Miś polarny Coca-Coli pojawił się razem ze św. Mikołajem w 2006 r. na materiałach reklamowych przygotowanych dla rynku hiszpańskiego w USA. Miś polarny po raz pierwszy został przedstawiony publiczności w 1993 r. jako część kampanii „Zawsze Coca-Cola”.
W 2001 r. obraz Haddon’a Sundblom’a z 1962 r. został wykorzystany jako podstawa do animowanej reklamy świątecznej marki. Reklama została stworzona przez zdobywcę Oskara, animatora Alexandra Petrova.
Zacznijmy jednak od początku.
Większość ludzi wierzy, że u źródeł legendy o Św. Mikołaju leży historia biskupa z Miry (AD 270 – 343), który został kanonizowany w IX wieku. Za życia dokonywał wielu cudów i pomagał potrzebującym. Jedna z wielu legend głosi, że pewien dobry, ale biedny człowiek, nie mógł zapewnić posagu swoim trzem córkom. Kiedy biskup dowiedział się o tym, nocą wrzucił przez komin, trzy sakiewki z pieniędzmi – po jednej dla każdej z córek. Złoto spadło prosto w pończochy dziewcząt, suszące się przy kominku – wierzy się, że właśnie tu ma początek znana powszechnie świąteczna tradycja. Biskup Mikołaj zmarł 6 grudnia 343 r. W tym dniu w wielu miejscach na świecie ludzie dają sobie prezenty. Także w Polsce jest to dzień, w którym tradycyjnie obchodzi się Mikołajki.
Przez długi czas nie było zgody, co do tego, jak Mikołaj wyglądał – interpretacje i przedstawienia różniły się w zależności od regionu, z którego pochodziły.
Amerykański rysownik z czasów wojny secesyjnej Thomas Nast narysował Św. Mikołaja dla Harper’s Weekly w 1862 r. Jego Mikołaj przypominał elfa i… popierał Unię. Nast rysował św. Mikołaja przez kolejne 30 lat – w tym czasie kolor płaszcza Świętego zmienił się z brązowego na czerwony.
W latach 20-tych wielu konsumentów postrzegało Coca-Colę jako napój odpowiedni tylko na lato. Coca-Cola postanowiła rozpocząć kampanię, żeby przypomnieć ludziom, że produkt produkowany w oparciu o sekretną recepturę, to świetny wybór na każdą porę roku. Kampania zaczęła się w 1922 r. Towarzyszyło jej hasło: „Thirst knows no season” (Pragnienie nie zna pór roku). Jej kontynuacją była kampania, która na stałe powiązała napój z prawdziwym symbolem zimy – św. Mikołajem.
W 1930 r. amerykański ilustrator Fred Mizen sportretował Mikołaja w sklepie wśród tłumu kupujących, pijącego Coca-Colę. Św. Mikołaj Mizen’a (zarówno postać stworzona w 1930 r, jak i we wcześniejszych szkicach Mizena z lat 20.) był jednak wyraźnie tylko postacią przebraną za Mikołaja. Na dodatek, wyglądał niezupełnie przyjaźnie a nawet dość surowo!
W 1931 r. Coca-Cola zwróciła się z prośbą o sportretowanie św. Mikołaja do ilustratora, pochodzącego z Chicago, Haddona Sundbloma. Sundblom znalazł inspirację w wierszu Calrka Moore’a z 1822 r. zatytułowanym „A Visit from St. Nicholas” (Wizyta Św. Mikołaja),znanym także pod tytułem „Twas the Night Before Christmas” (Noc przed Bożym Narodzeniem). Opis Mikołaja zawarty w wierszu zaowocował obrazem świętego, który był ciepły, przyjazny i ludzki. Sundblom nie namalował jedynie kostiumu, stworzył postać z krwi i kości, która miała przetrwać także samego artystę. Malował obrazy przedstawiające Mikołaja przez 33 lata. Do 1964 roku Sundblom stworzył na potrzeby światecznych kampanii reklamowych Coca-Coli ponad 40 oryginalnych olejnych obrazów ze św. Mikołajem. Jego prace w znaczącym stopniu przyczyniły się do wykreowania wizerunku Świętego, jaki znamy współcześnie – interpretacji, która żyje w umysłach ludzi w każdym wieku na całym świecie.
Od 1931 r. do 1964 r. reklamy Coca-Coli przedstawiały Mikołaja rozdającego zabawki (i bawiącego się nimi!), przystającego na chwilę, żeby przeczytać list i wypić Coca-Colę, bawiącego się z dziećmi, które gromadziły się, żeby go przywitać i podkradającego z lodówek butelki Coca-Coli. Obrazy olejne namalowane przez Sundbloma były wykorzystywane w reklamach Coca-Coli w magazynach, na wystawach w sklepach, billboardach, plakatach, kalendarzach. Wiele z nich to dziś kolekcjonerskie skarby. Św. Mikołaj Coca-Coli zadebiutował w 1931 w magazynie „The Saturday Evening Post”. Od tego czasu regularnie pojawiał się zarówno w tym tytule, jak i w wielu innych (m.in. „The National Geographic”, „The New Yorker”).
Przez wiele lat po śmierci Haddona Sundbloma w 1976 r. Coca-Cola przygotowywała świąteczne kampanie reklamowe w oparciu o jego prace i robi to nadal. Oryginalne obrazy namalowane przez rysownika były wystawiane w wielu miejscach na całym świecie, nie wyłączając Louvre w Paryżu.
Czy wiesz, że…
Ludzie przywiązywali na tyle dużą wagę do świętego, który pojawiał się w kampaniach świątecznych Coca-Coli, że kiedy zmieniał się najmniejszy szczegół, wysyłali listy z pytaniami do firmy. Jednego roku, pasek Świętego był odwrotnie zapięty (prawdopodobną przyczyną było to, że Haddon Sundblom w późniejszym okresie wykorzystywał siebie jako modela i malował, patrząc w lustro). Kiedy indziej, Św. Mikołaj pojawił się bez obrączki, co wywołało burzę listów przychodzących od fanów, pytających, co właściwie wydarzyło się w życiu Świętego.
Modelem Sundblom’a był jego przyjaciel i sąsiad, emerytowany sprzedawca, Lou Prentiss. Po śmierci Prentiss’a Sundblom wzorował nowe rysunki na sobie samym, malując i jednocześnie patrząc w lustro. Wielką brodę dorysowywał – sam nigdy jej nie miał.
Dzieci, które na obrazach Sundbloma pojawiają się razem z Mikołajem były wzorowane na dzieciach sąsiadów Sundbloma. Były to dwie dziewczynki. Sundblom zamienił jedną w chłopca na swoich obrazach!
Mikołaj pojawił się na kartonowym opakowaniu na butelki Coca-Coli w 1931 r., czyli wtedy, kiedy Haddon Sundblom namalował pierwszy obraz z Mikołajem . Samo kartonowe opakowanie zostało wynalezione i opatentowane przez Coca-Colę – począwszy od 1923 r., pozwalało kupującym Coca-Colę, zabierać więcej butelek napoju do domu.
Miś polarny Coca-Coli pojawił się razem ze św. Mikołajem w 2006 r. na materiałach reklamowych przygotowanych dla rynku hiszpańskiego w USA. Miś polarny po raz pierwszy został przedstawiony publiczności w 1993 r. jako część kampanii „Zawsze Coca-Cola”.
W 2001 r. obraz Haddon’a Sundblom’a z 1962 r. został wykorzystany jako podstawa do animowanej reklamy świątecznej marki. Reklama została stworzona przez zdobywcę Oskara, animatora Alexandra Petrova.
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Domowe usuwanie włókniaków i kaszaków - dlaczego tego nie robić?
Gładka skóra bez żadnych niedoskonałości to marzenie wielu z nas. Niestety, z wiekiem lub w wyniku predyspozycji genetycznych na ciele mogą pojawić się
Jak prawidłowo oczyścić skórę twarzy po całym dniu?
Po intensywnym dniu nasza skóra staje się magazynem dla zanieczyszczeń, resztek makijażu, pyłów środowiskowych oraz nadmiaru sebum. Ich skuteczne usunię
TOP 6 trendów w biżuterii na jesień 2026 te dodatki odmienią każdą stylizację
Maksymalizm, przeskalowane formy, feeria barw, trójwymiarowość, akcenty rodem z baroku – obserwując kolekcje domów mody na sezon FW 26/27, można doj
Jedna para okularów na cały dzień? Kiedy warto rozważyć fotochromy
W ciągu dnia oczy pracują w bardzo różnych warunkach. Inne światło mamy w domu, inne w biurze, na ulicy, w sklepie czy w parku. Do tego dochodzą odblaski
Badania, które kobieta powinna zrobić raz w roku — i te trzy, o których zapomina najczęściej
Roczny przegląd zdrowia brzmi jak coś, co robi się „przy okazji”. W praktyce okazji nie ma, więc badania przesuwają się z roku na rok, aż z r




