Wystawa Design – Antydesign
Spis treści
Autor ·
Co jest designem, a co nim nie jest? Jaki zamysł twórczy klasyfikuje przedmioty do jednej lub drugiej grupy? Na ile użyteczność (lub jej brak) uzasadnia status przedmiotu?

Wersja do druku

Do końca września w Muzeum Architektury we Wrocławiu można oglądać wystawę „Design – Antydesign”. Jest ona kontynuacją cyklu wystaw organizowanych przez Zarząd Okręgu Wrocławskiego Związku Polskich Artystów Plastyków, w ramach którego w latach 2001-2006 odbyły się edycje poświęcone ceramice, grafice i rysunkowi, szkle, malarstwu, rzeźbie i innym mediom. Każda z wystaw stała się ważnym wydarzeniem artystycznym we Wrocławiu.
Wystawa daje możliwość przeglądu zjawisk i tendencji we wzornictwie na Dolnym Śląsku, jednocześnie zwracając uwagę na wieloznaczność designu jako środka wypowiedzi. Sama formuła wystawy została przekornie rozszerzona o antydesign. - Nasze życie nie składa się tylko z powagi. Umówmy się: sztuka nie uzdrowi świata, ale nie wolno się poddać naciskom publiki, należy po prostu robić swoje – mówi Piotr Wieczorek, Prezes Związku Artystów Polskich. - Artyści projektują przedmioty z możliwością masowej produkcji. Jednak często tworzą unikaty - projekty designerskie, które mogą okazać się dziełem sztuki. Wszystko, co nas otacza, jest zaprojektowane, coraz mniej miejsca pozostaje dla wyobraźni odbiorców. Kiedyś nazywało się to projektowaniem form przemysłowych, teraz nazywa się to designem. Artyści powinni być wyswobodzeni i dać upust wyobraźni - tak powstaje Antydesign – kontynuuje Piotr Wieczorek.
Na tegorocznej wystawie swoje prace wystawiło prawie 50 artystów, profesjonalistów z różnych dziedzin. Choć na co dzień uprawiają oni różne dyscypliny klasyczne, ku zaskoczeniu organizatorów wystawy większość uczestników przedstawia nurt antydesignu. Dlaczego? Bo to bardzo pociągające móc uruchomić wyobraźnie nie będąc w reżimie projektowania dla przemysłu. W efekcie design, dotąd traktowany dość pobocznie i jedynie w kategoriach przemysłowych, wkroczył na szerokie pole sztuki.
- Wystawa „Design – Antydesign” mocno działa na wyobraźnie i podoba się zarówno tym, którzy się znają na wzornictwie, jak i tym, którzy nie mają o designie zielonego pojęcia – mówi Marta Hubka, konsultant ds. aranżacji wnętrz w Parku Handlowym Bielany - Wystawa pokazuje wrocławskie środowisko twórców – szklarzy, rzeźbiarzy, którzy zasilają potencjał środowiska designerskiego. Tym razem mieli oni okazję pokazać się od zupełnie innej strony – dowcipnie używając technik, które są ich wykształceniem, a jednocześnie dając płaszczyznę do zastanowienia, co jest sztuką, a co nią nie jest.
Wystawa w Muzeum Architektury potrwa do końca września. Każdy z odwiedzających na pewno znajdzie coś dla siebie - od humorystycznych projektów, po piękne przedmioty użytkowe, które dodadzą uroku niejednemu wnętrzu. Zapraszamy!
Wystawa daje możliwość przeglądu zjawisk i tendencji we wzornictwie na Dolnym Śląsku, jednocześnie zwracając uwagę na wieloznaczność designu jako środka wypowiedzi. Sama formuła wystawy została przekornie rozszerzona o antydesign. - Nasze życie nie składa się tylko z powagi. Umówmy się: sztuka nie uzdrowi świata, ale nie wolno się poddać naciskom publiki, należy po prostu robić swoje – mówi Piotr Wieczorek, Prezes Związku Artystów Polskich. - Artyści projektują przedmioty z możliwością masowej produkcji. Jednak często tworzą unikaty - projekty designerskie, które mogą okazać się dziełem sztuki. Wszystko, co nas otacza, jest zaprojektowane, coraz mniej miejsca pozostaje dla wyobraźni odbiorców. Kiedyś nazywało się to projektowaniem form przemysłowych, teraz nazywa się to designem. Artyści powinni być wyswobodzeni i dać upust wyobraźni - tak powstaje Antydesign – kontynuuje Piotr Wieczorek.
Na tegorocznej wystawie swoje prace wystawiło prawie 50 artystów, profesjonalistów z różnych dziedzin. Choć na co dzień uprawiają oni różne dyscypliny klasyczne, ku zaskoczeniu organizatorów wystawy większość uczestników przedstawia nurt antydesignu. Dlaczego? Bo to bardzo pociągające móc uruchomić wyobraźnie nie będąc w reżimie projektowania dla przemysłu. W efekcie design, dotąd traktowany dość pobocznie i jedynie w kategoriach przemysłowych, wkroczył na szerokie pole sztuki.
- Wystawa „Design – Antydesign” mocno działa na wyobraźnie i podoba się zarówno tym, którzy się znają na wzornictwie, jak i tym, którzy nie mają o designie zielonego pojęcia – mówi Marta Hubka, konsultant ds. aranżacji wnętrz w Parku Handlowym Bielany - Wystawa pokazuje wrocławskie środowisko twórców – szklarzy, rzeźbiarzy, którzy zasilają potencjał środowiska designerskiego. Tym razem mieli oni okazję pokazać się od zupełnie innej strony – dowcipnie używając technik, które są ich wykształceniem, a jednocześnie dając płaszczyznę do zastanowienia, co jest sztuką, a co nią nie jest.
Wystawa w Muzeum Architektury potrwa do końca września. Każdy z odwiedzających na pewno znajdzie coś dla siebie - od humorystycznych projektów, po piękne przedmioty użytkowe, które dodadzą uroku niejednemu wnętrzu. Zapraszamy!
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Domowe usuwanie włókniaków i kaszaków - dlaczego tego nie robić?
Gładka skóra bez żadnych niedoskonałości to marzenie wielu z nas. Niestety, z wiekiem lub w wyniku predyspozycji genetycznych na ciele mogą pojawić się
Jak prawidłowo oczyścić skórę twarzy po całym dniu?
Po intensywnym dniu nasza skóra staje się magazynem dla zanieczyszczeń, resztek makijażu, pyłów środowiskowych oraz nadmiaru sebum. Ich skuteczne usunię
TOP 6 trendów w biżuterii na jesień 2026 te dodatki odmienią każdą stylizację
Maksymalizm, przeskalowane formy, feeria barw, trójwymiarowość, akcenty rodem z baroku – obserwując kolekcje domów mody na sezon FW 26/27, można doj
Jedna para okularów na cały dzień? Kiedy warto rozważyć fotochromy
W ciągu dnia oczy pracują w bardzo różnych warunkach. Inne światło mamy w domu, inne w biurze, na ulicy, w sklepie czy w parku. Do tego dochodzą odblaski
Badania, które kobieta powinna zrobić raz w roku — i te trzy, o których zapomina najczęściej
Roczny przegląd zdrowia brzmi jak coś, co robi się „przy okazji”. W praktyce okazji nie ma, więc badania przesuwają się z roku na rok, aż z r




