Maria Nurowska - Sprawa Niny S

Premiera książki 3 czerwca br.
Fragemnt:
Piątego września dwa tysiące ósmego roku w godzinach porannych ekipa komisarza Zawadki została wezwana na ulicę Różaną w Warszawie, gdzie znaleziono zwłoki mężczyzny.
Dobrze mi się zaczyna dzień - pomyślał komisarz. Wchodząc ze swoimi ludźmi do eleganckiej, dwupiętrowej kamienicy, zauważył przy wejściu mosiężną tabliczkę z napisem:
Jerzy Baran
Kancelaria Radców Prawnych
Rechtsanwälte
Ciekawe, co ci radcowie będą mi mieli do powiedzenia, chociaż sądząc po nazwisku ich szefa, pewnie niewiele. Zaraz się jednak zreflektował, bo sam miał kłopot ze swoim, odkąd telewizja nadawała serial kryminalny, w którym głównym bohaterem był komisarz Zawada.
Na schodach minęli załogę pogotowia ratunkowego, lekarz rzucił przez ramię:
- To sprawa dla was, zastaliśmy trupa.
Drzwi do mieszkania na drugim piętrze otwarte były na oścież i stała w nich roztrzęsiona młoda kobieta, a tuż za nią nie mniej zdenerwowany mężczyzna w średnim wieku.
- Kto znalazł zwłoki ? - spytał komisarz.
- Ja - odpowiedziała - to znaczy my... z tym panem klientem, bo go zaraz zawołałam i on dzwonił na pogotowie i na policję...
Mężczyzna potwierdził jej słowa kiwnięciem głowy.
- Gdzie są zwłoki? Proszę zaprowadzić.
W dużym owalnym pokoju o weneckich oknach leżał na podłodze otyły, odwrócony na bok mężczyzna. Twarz miał uniesioną ku górze i półotwarte oczy. Szlafrok mężczyzny był rozchylony, co pozwalało dostrzec rany postrzałowe klatki piersiowej, na podłodze widoczna była niewielka kałuża krwi.
Kiedy komisarz pochylił się nad zwłokami, odkrył też ślady po kulach na brzuchu zabitego.
- O ho ho, wygląda na to, że ktoś władował w faceta cały magazynek. Musiał go bardzo nie lubić - zwrócił się potem do świadków. - Nic państwo nie ruszali?
- Nie, broń Boże - odpowiedziała szybko młoda kobieta, a jej towarzysz znowu kiwnął głową.
Widocznie zaniemówił - pomyślał komisarz.
- Zna pani tego mężczyznę?
- Tak, to pan mecenas Jerzy Baran, ja pracuję... pracowałam u niego... jako sekretarka. Przyszłam jak zwykle do pracy tuż przed dziewiątą...
- Dobrze, potem złoży pani zeznania. A ten pan skąd się tu wziął?
- To klient, był umówiony.
- Kto z państwa przyszedł pierwszy?
Spojrzeli po sobie.
- Chyba razem - odpowiedziała kobieta. - Ja otwierałam drzwi do kancelarii, a ten pan wchodził do budynku.
- Dobrze, złoży pani zeznania na komendzie - przerwał jej komisarz i łagodniej dodał: - Jak się pani trochę uspokoi.
Dziewczyna nie wyglądała na morderczynię, a sytuacja, w której się nieoczekiwanie znalazła, wyraźnie ją przerosła.
Nazywała się Katarzyna Wójcik i jako pierwsza zeznawała w sprawie morderstwa radcy prawnego Jerzego Barana.
Najczęściej zadawane pytania
Podobne artykuły:
Wersja do druku
Szukaj
Domowe usuwanie włókniaków i kaszaków - dlaczego tego nie robić?
Gładka skóra bez żadnych niedoskonałości to marzenie wielu z nas. Niestety, z wiekiem lub w wyniku predyspozycji genetycznych na ciele mogą pojawić się
Jak prawidłowo oczyścić skórę twarzy po całym dniu?
Po intensywnym dniu nasza skóra staje się magazynem dla zanieczyszczeń, resztek makijażu, pyłów środowiskowych oraz nadmiaru sebum. Ich skuteczne usunię
TOP 6 trendów w biżuterii na jesień 2026 te dodatki odmienią każdą stylizację
Maksymalizm, przeskalowane formy, feeria barw, trójwymiarowość, akcenty rodem z baroku – obserwując kolekcje domów mody na sezon FW 26/27, można doj
Jedna para okularów na cały dzień? Kiedy warto rozważyć fotochromy
W ciągu dnia oczy pracują w bardzo różnych warunkach. Inne światło mamy w domu, inne w biurze, na ulicy, w sklepie czy w parku. Do tego dochodzą odblaski
Badania, które kobieta powinna zrobić raz w roku — i te trzy, o których zapomina najczęściej
Roczny przegląd zdrowia brzmi jak coś, co robi się „przy okazji”. W praktyce okazji nie ma, więc badania przesuwają się z roku na rok, aż z r




