Bella Italia, wracać do niej częściej i spędzić starość... Codziennie rano budzę się z marzeniem, żeby otworzyć oczy się właśnie tam...
Co takiego w Italii, że chce się do niej wracać? Kraj oddalony od naszego o dobę jazdy samochodem czy dwugodzinny lot samolotem. Niby niedaleko. Ale to zupełnie inny świat. Świat pełen lokalnych smaczków, wspaniałej kuchni i przede wszystkim przemiłych ludzi! Nie jest trudno zakochać się we Włoszech. Zwłaszcza nam Polakom atmosfera przepełniona leniwą siestą i degustacjami śmiesznie taniego wina szczególnie przypada do gustu. Nie da się nie pokochać włoskiego kina czy włoskich cantuccini, włoskich widoków i malowniczych wybrzeży. Obojętnie jaki region swojej podróży sobie obierzesz z pewnością zakochasz się w nim bez pamięci!

Mówią, że w Neapolu brudno wciąż działa kamorra, na Sycylii bieda, a w Rzymie kradną – a u nas jak jest, może lepiej? Nie sugerując się tymi przesłankami sięgnij po którąś książkę o Toskanii... Możesz zacząć od popularnej sagi pisanej przez Frances Mayes, która znana jest przede wszystkim jako autorka autobiograficznych książek wspomnieniowych, w których opisuje swoje podróże i życie we Włoszech. Jako pierwsza ukazała się w 1996 roku "Pod słońcem Toskanii", kolejna trzy lata później "Bella Toskania" i ostatnia "Codzienność w Toskanii". Wszystkie opowiadają o życiu autorki we Włoszech, odnawianiu starego włoskiego domu, a także o miłości do gotowania i wielu codziennych przyjemnościach. Bogate są również w wiele smakowitych przepisów, które polecam wypróbować w domu! Kiedy już będziemy miały przed oczami opisywane przez Frances widoki, możemy wrócić do filmu sprzed lat, który został nakręcony w oparciu o jej pierwszą książkę. "Pod słońcem Toskanii" w reżyserii Audrey Wells z Diane Lane w roli głównej wszedł na ekrany kin jesienią 2003 roku i przyniósł Diane Lane nominację do nagrody Złotego Globu.

Kolejną ciekawą postacią, o której wypada mi wspomnieć i której oczywiście zazdroszczę przeprowadzki do Włoch jest Penelope Green. Australijska dziennikarka w 2002 roku postanowiła przenieść się do Rzymu. „Rzymskie dolce vita” to jej wspomnienia i opowieść o pierwszych wrażeniach, jakie wywarło na niej "wieczne miasto". Po trzech latach pobytu we Włoszech zapragnęła jednak poznać inne zakątki Italii i przeprowadziła się do Neapolu. Tam pracowała dla Agenzia Nazionale Stampa Associata (ANSA) – największej agencji dziennikarskiej we Włoszech. Tak powstała książka pt. "Neapol moja miłość". Green ma nie tylko talent opisywania miejsc, w których udało jej się znaleźć. To, że uprawia zawód dziennikarza pomogło jej w stworzeniu prawdziwie pasjonujących opowieści o lokalnych zwyczajach, mieszkańcach, kuchni, a także o pracy, którą wykonuje.
-=-


Książek o Włoszech jest całe mnóstwo! Na pierwsze spotkanie z Italią podsunę Wam jeszcze dwie – "Włoskie wesele" i "Przepis na życie" autorstwa Nicky Pellegrino. Obydwie są prawdziwymi bestsellerami, jeśli chodzi o poznanie włoskiej mentalności i przede wszystkim włoskiej kuchni. Gwarantuję, że już od samego czytania zacznie burczeć Wam w brzuchach!

Moja fascynacja Włochami zaczęła się właśnie tak. Poprzez czytanie powoli rozbudzałam w sobie miłość i ciekawość początkowo do samej Toskanii. Zapisałam się na korepetycje włoskiego i słuchając opowieści mojej lektorki o codziennym życiu w Rzymie marzę dzisiaj, żeby Italia stała się miejscem, do którego zawszę będę wracała. Nie namawiam Was, żebyście koniecznie zapragnęły pojechać akurat tam – być może macie własne miejsce, o którym z pasją czytacie książki, w które co roku planujecie wakacje i które chętnie oglądacie na zdjęciach....