Żyjemy w otoczeniu i wewnątrz wielu pól elektromagnetycznych. Co je emituje? Linie wysokiego napięcia, maszyny przemysłowe, biegnące tuż pod naszymi stopami kable. Warto zastanowić się nad tym, czy stanowi to zagrożenie dla naszego zdrowia.
Pojęcie smogu kojarzy nam się głównie z zanieczyszczeniami powietrza. Ekolodzy biją na alarm, że skażone wyziewami z fabryk, czy spalinami naszych pojazdów powietrze to śmiercionośna mieszanka, jaką codziennie wprowadzamy do naszych płuc. Największym skupiskiem smogu są oczywiście miasta i rejony silnie uprzemysłowione. To nad nimi unosi się złowieszczy obłok, zawierający wszelkie trujące produkty naszej działalności.
Warto zdać sobie sprawę, że istnieje jeszcze inny rodzaj smogu – elektromagnetyczny. Gdzie go możemy spotkać? Dookoła nas! Skąd się bierze? Jego źródłem są pola elektromagnetyczne emitowane przez takie „zdobycze cywilizacji” jak samochody, uliczne instalacje elektryczne, technologie przemysłowe czy anteny nadawcze. Na liście winowajców znajdują się zarówno linie wysokiego napięcia, w pobliżu których wielu z nas mieszka, jak i przedmioty, z których korzystamy na co dzień – telefony komórkowe. Każde z tych urządzeń emituje swoje – charakterystyczne tylko dla siebie pole. Im więcej urządzeń, tym więcej nakładających się na siebie pól. Efekt? Smog elektromagnetyczny – nazywany w skrócie SEM.
W tym kontekście pytanie: czy przebywanie w tego typu smogu jest obojętne dla naszego zdrowia, wydaje się być mocno retoryczne. Co nam grozi? Przede wszystkim cały szereg schorzeń określanych mianem chorób cywilizacyjnych. Zaliczyć do nich możemy zarówno alergie, na które coraz więcej z nas i naszych znajomych się uskarża (statystyki mówią, że cierpi na nie już co trzeci Europejczyk!), jak i obniżenie wydolności(odporności) immunologicznej, czego efektem mogą być nowotwory. Inne przypadłości, które mogą nam zagrażać, to obniżenie płodności, czy zespół przewlekłego zmęczenia.
Jak uciec przed wszechogarniającym smogiem elektromagnetycznym? Przecież nie wszyscy mogą sobie pozwolić na zamieszkanie na łonie czystej natury. Trudno też zmienić nawyk nieustannego poruszania się z telefonem komórkowym przy uchu – wszak to mogłoby doprowadzić wielu biznesmenów do ruiny! Aż tak drastyczne działania nie są na szczęście konieczne. Warto jednak zwracać uwagę na jakość i normy, jakie spełniają nasze elektroniczne gadżety – czy posiadają odpowiednie, potwierdzające bezpieczeństwo certyfikaty. Miłośnicy telefonów komórkowych zdecydowanie powinni zainwestować w zestawy słuchawkowe, dzięki którym trzymanie urządzenia tuż w okolicach głowy nie będzie konieczne; w miarę możliwości warto też korzystać z telefonu stacjonarnego.
Innym pomysłem na ucieczkę przed smogiem elektromagnetycznych jest przebywanie w miejscach w których on nie występuje. Różnego rodzaju ośrodki SPA i odnowy biologicznej odwiedzamy właśnie w celu relaksacji, odnowy i wyciszenia naszego organizmu. Czy ich atmosfera wolna jest od złowieszczego smogu? Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba poznać normy, wedle których zorientujemy się, jakie poziomy pól elektromagnetycznych – w skrócie nazywane PEM- są dla nas szkodliwe, a które nie. Działanie szkodliwe zaczyna się powyżej 700 jednostek PEM, co oznacza, że wszelkie pomiary, które wykażą niższy poziom nie stanowią dla nas większego zagrożenia. Znajdująca się w samym sercu karkonoskich lasów Jelenia Struga SPA RESORT jako pierwszy tego typu ośrodek w naszym kraju zleciła badanie swoich pomieszczeń oraz otoczenia ośrodka, właśnie pod kątem obecności smogu elektromagnetycznego. Skrupulatne badania przeprowadzone przez specjalistę z amerykańskiego Life Improvement Institute dowiodły, że natężenie smogu elektromagnetycznego, które oddziałuje na gości ( lub tego, co jest w nim charakterystyczne – nieuporządkowanego szumu częstotliwości mających negatywny wpływ na strukturę energetyczną) - jest praktycznie zerowe (40 – 110 PEM).
Jelenia Struga SPA RESORT jest miejscem nie stanowiącym żadnego zagrożenia pod względem smogu zanieczyszczonego powietrza, jak i smogu elektromagnetycznego. Co to oznacza? CUDna Wyspa Karkonoszy to ośrodek wolny od jakiegokolwiek typu częstotliwości, mogących zakłócić porządek energetyczny człowieka.
Fakt otrzymania certyfikatu oznacza udostępnienie informacji wpływającej na świadomość gości, którzy mogą mieć pewność, że przebywają w miejscu bezpiecznym. Efekt? Doskonałe samopoczucie nie tylko gości, ale również ich czworonożnych przyjaciół, z którymi mogą przebywać w kowarskim SPA! Nasze czworonogi bowiem nie znoszą smogu elektromagnetycznego.
Pamiętajmy, że zabiegi SPA naprawiające strukturę energetyczną człowieka, wykonywane w „zdrowym”, naturalnym polu elektromagnetycznym naszej matki ziemi, przynoszą o wiele większe i głębsze efekty, aniżeli zabiegi w towarzystwie szkodliwego smogu elektromagnetycznego.