No właśnie: męża, który – delikatnie rzecz ujmując – w ogóle jej nie wspiera, nie mówiąc już o jakimś większym zaangażowaniu w życie rodzinne.
Uciekając od szarej rzeczywistości i poszukując przestrzeni, w której mogłaby po prostu „być sobą”, Gabrysia pod pseudonimem Inga pisze bloga. Angażuje się także w pracę zawodową, podejmując się utworzenia sprawnie działającego kółka teatralnego.
Jednocześnie poznaje wstydliwy sekret Mateusza, nieśmiałego chłopca borykającego się z brakiem zainteresowania ze strony rodziców. Próbuje go wesprzeć, jednak nawet nie przypuszcza, że niedługo sama będzie potrzebowała pomocy...
Jak poradzi sobie z wszystkimi zobowiązaniami?
Czy Nikt_Ważny, wytrwały czytelnik jej wpisów, nie stanie się dla niej właśnie Kimś...?