Z dziennikarstwem jej do twarzy

Autor: Małgorzata Przymuszała


Małgorzata Przymuszała w rozmowie z ... Małgorzatą Przymuszałą. Małgorzata Przymuszała jest tzw. freelancerka- nie wiąże się z żadna redakcja na stałe. Swoje teksty publikuje głownie w internetowych pismach kobiecych. Do jej zadań należy między innymi przeprowadzanie wywiadów, tworzenie portretów czy sond. Jej specjalnością są felietony. Największą przyjemność sprawia jej pisanie o ludziach szczęśliwych.
Jej miejsce pracy to solidne i praktyczne biurko, a na nim mnóstwo notatek, czerwona filiżanka z kawą, telefon komórkowy oraz dyktafon.

- To wszystko jest mi bardzo potrzebne. Bez komputera, notatnika czy kawy czuje się jak ryba bez wody. To jest mój żywioł: praca w nienormowanych godzinach. Ostatni artykuł do Female.pl pisałam późno w nocy- obudziłam się (było długo po północy) i pomyślałam sobie, że muszę to napisać teraz, zaraz. Rano tekst był już u szefa na biurku.

Gdy pytam ją o przeciętny dzień pracy- oburza się…
- Jak to przeciętny? Co to znaczy? Taki sam? Normalny? Mój kolejny dzień pracy nigdy nie jest podobny do poprzedniego. Codziennie spotykam się z innymi ludźmi, opisuję ciągle zmieniającą się rzeczywistość i to mnie nakręca. Życie jak w kalejdoskopie. Raz siedzę cały dzień i nie jestem w stanie nic napisać, nic mi się nie chce - wtedy robię sobie dzień wolnego, odpoczywam, a czasem dostaje zastrzyk energii i motywacje do dalszej pracy.

Próbuję ją ułagodzić- zadaje inne pytanie- no w takim razie jak wygląda twój dzień pracy? (na chwile wychodzi- z oddali słyszę dźwięk dzwonka telefonu komórkowego, po chwili wraca)
- Widzisz, tak wygląda moja praca, ciągłe telefony i bynajmniej nie od ukochanego mężczyzny...Prace zaczynam koło 10 rano i wtedy albo siadam do napisania tekstu, oczywiście gdy mam na to ochotę i wenę...Albo poszukuje nowych tematów. One są wszędzie. Czasem zaczepiam parę nieznajomych, śmiejących się ludzi i pytam, co ich tak rozbawiło, albo staruszka, który śpiewa sobie pod nosem. Bardzo dużo czasu spędzam w bibliotece, czytelni, przeglądam internetowe fora. Staram się by nic mnie nie rozpraszało. Wtedy wyłączam komórkę, odcinam się od świata zewnętrznego. - Jakie są zalety takiego stylu pracy?
- Po pierwsze sama wybieram tematy i sama decyduje gdzie zostaną opublikowane. W razie potrzeby mogę sobie zrobić dzień wolny. I co najważniejsze obca jest mi rutyna. Ale też są ciemne strony- musze być zdyscyplinowana i słowna- bo od tego ile napisze zależy ile zarobię w danym miesiącu.

- Ale dlaczego dziennikarstwo?
- Bo nie jestem osoba, która potrafiłaby siedzieć osiem godzin na jednym miejscu przy papierkowej robocie. Dziennikarstwo było dla mnie wyzwaniem. Kończę kulturoznawstwo na UAM-ie w Poznaniu. Na studiach poznaję ludzi którzy zarażają mnie swoja pasją. Są to artyści, poeci, prozaicy, graficy, muzycy, ale tacy którzy zajmują się tymi dziedzinami tylko teoretycznie. Są krytykami szeroko pojętej kultury. Obracając się w takim towarzystwie nawiązywałam kolejne kontakty, potem spróbowałam już na własny rachunek. Zostałam zauważona i tak się zaczęło- nie wyobrażam sobie bym zajęła się teraz np. rachunkowością.

Pasja to dla mnie…- kiedy proszę ja o dokończenie tego zdania znów dzwoni telefon, ale teraz Małgosia ucina rozmowę. Jak mówi zbyt wiele ją rozprasza w domu- ale w pracy jest bardziej skupiona.
- Pasja to moja praca. Praca jest pasją- odkrywanie tego czego jeszcze nikt nie odkrył, poznawanie nowych ludzi, szczere rozmowy i szybkie tempo życia i ta satysfakcja, gdy przychodzą do mnie @maile z kolejną propozycją pracy, albo od czytelniczek, które gratulują kolejnego świetnego artykułu... (na te słowa delikatnie się czerwieni. Do twarzy jej z tym)

    Małgorzata Przymuszała kończy studia, niedawno wyszła za mąż i potrafi połączyć pasje swojego życia z pracą zawodową. Nie łatwo tego dokonać, zwłaszcza że w Polsce trudno znaleźć jakąkolwiek pracę, a co dopiero taką, która daje satysfakcję i uśmiech każdego dnia po przebudzeniu.

...