Zmarszczki to zmora wszystkich kobiet. Robimy wszystko, by opóźnić ich powstawanie, a potem uporczywie wklepując przeróżne kremy liczymy na ich zniknięcie z naszej buzi. Jak się okazuje kremy przeciwzmarszczkowe wcale nie są aż tak skuteczne jak… tabletka!

Pierwsza tabletka przeciwzmarszczkowa działa, w odróżnieniu od kosmetyków na głębokie warstwy skóry. Stworzone niedawno kapsułki są przeznaczone do zażywania trzy razy dziennie i w swoim składzie zawierają mieszankę naturalnych ekstraktów, które aktywują geny wpływające na syntezę kolagenu. Znajdują się w nich m.in.: witaminy C i E, izoflawony sojowe, likopen (karotenoid występujący w pomidorach) oraz wielonienasycone kwasy omega-3.


Badania nad skutecznością tabletki stały się zaskakujące. Zespół naukowców z brytyjskich laboratoriów Unilever przeprowadził eksperyment kuracji u 480 kobiet po menopauzie w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. Po dwóch tygodniach stosowania tabletek tzw. kurze łapki w okolicach oczu uległy spłyceniu średnio o 10 proc., a w niektórych przypadkach nawet o 30 proc!

U 110 kobiet naukowcy wykonali ponadto przed i po kuracji biopsję na głębokość czterech milimetrów, by zbadać produkcję kolagenu, proteiny odpowiedzialnej za elastyczność skóry. Po wprowadzeniu przeciwciał zabarwiających na czerwono tkanki, w których produkowany jest nowy kolagen, okazało się, że u jednej piątej kobiet przyjmujących kapsułki zaobserwowano znaczny wzrost jego poziomu w skórze właściwej.

Tabletki już w październiku trafią do 44 ośrodków odnowy biologicznej w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Kanadzie.



Podobne artykuły: