Modelki o nieskazitelnej cerze, smukłej gurze, pięknych włosach bez problemu odnajdujemy w każdym kolorowym piśmie – także dla nastolatek. Dziewczynki w pogoni za wizerunkiem z okładek, wczytują się w porady na temat urody, aplikują maseczki i za kieszonkowe kupują kosmetyki, które pomogą im stać się piękniejszymi.
- Nowoczesny tryb życia obciąża nasze organizmy dużą ilością toksyn - jedzenie, środowisko, używki – część z nich dotyczy także dzieci, dlatego aplikowanie kosmetyków na młodą skórę nie jest dobrym pomysłem – przestrzega dr Małgorzata Setkowicz, dermatolog z Centrum Kosmetyczno-Dermatologicznego Der-Med. - Nastolatkę bardzo trudno jest przekonać o tym, że kosmetyki nie są jej jeszcze potrzebne. Dlatego dziewczynki kupują reklamowane preparaty często za plecami rodziców. Czasami skóra reaguje na nie podrażnieniem, a one nie uświadamiają sobie, że to ów specyfik jest przyczyną zmian skórnych. Dlatego pierwszą i najbardziej racjonalną radą jest kontrola i kupowanie dziecku kosmetyków naturalnych z odpowiednimi atestami – radzi specjalistka.
Kosmetyczka?
W Ameryce gabinety kosmetyczne odwiedzają już dzieci w wieku 10–12 lat i dla tej grupy wiekowej otwierane są nawet specjalne „sektory” z odpowiednio przeszkolonym personelem. Rodzice zza oceanu organizują specjalne przyjęcia SPA, gdzie podlotki robią manicure i pedicure, korzystają z usług masażysty i solarium. Co roku z zabiegów upiększających korzysta w Stanach ponad 4 mln nastolatków, a obsługuje je 10 tysięcy gabinetów sprofilowanych wyłącznie pod tą grupę konsumentów. Tymczasem w Polsce jeszcze nie wszystkie salony przyjmują nieletnich.
Musimy mieć jednak świadomość tego, że nie jesteśmy w stanie uchronić nastolatek przed ogólnoświatowym trendem dbania o siebie i za jakiś czas także i u nas stanie się to normą. Pamiętajmy, że w wieku dojrzewania pojawiają się problemy związane z zakłóconą funkcją wydzielniczą gruczołów łojowych - na skórze może wystąpić łojotok i trądzik. A krosty i zaskórniki to przecież młodzieńczy koszmar. Trzeba wtedy zadbać o to, by nie powstały ślady po trądziku i blizny, więc wizyta w gabinecie kosmetycznym jest wręcz wskazana.
Najmłodsi nie powinni robić ze swoją cerą na własną rękę. Wiele gabinetów prowadzi konsultacje dermatologiczne, a fachowo rozpoznany problem może naprawdę szybko zniknąć. Ważne, aby dobrze wybrać gabinet. Zabiegi dla nastolatek muszą być delikatniejsze, nie mogą podrażniać ani działać inwazyjnie na młodą skórę.
[1] [2] Dalszy ciąg artykułu
Re: Pościg za urodą
uważam że chodzenie z nastolatką do kosmetyczki jest wrecz wskazane, chociażby na oczyszczanie twarzy - dzięki temu jako dorośli nie będą musieli walczyć ze szpecącymi bliznami itd.
wszystko dla ludzi - byle z rozsądkiem.
Twój komentarz dodaj
Inne artykuły: