Autor: Magdalena E. Sala   Dodano: 2011-02-11
Newsletter:    
Strona główna > Dział: Kultura > Artykuł: Niejeden obraz miłości

Niejeden obraz miłości

Miłość w dzisiejszych czasach często ma twarz kiczu, smak czekoladek i klimat popkulturowej, medialnej papki. Szczęśliwie istnieją miejsca, których nie dotknęła choroba banalizacji tematu.


 Pocałunek, Joanna Kielichowska. Miłość powściągliwa, tęskniąca, a może dojrzała?

Miłość w czasach popkultury

Erich Fromm nazywał miłość jako samonapędzający i samoodnawiający się akt twórczy. Miłość, jako dzieło sztuki, trzeba wykreować własną pracą, co wymaga ogromnego wysiłku. Z tego też powodu choć wszyscy marzą o miłości, jedynie wybrani potrafią naprawdę kochać. Tym, którym się nie powiedzie, pozostają złudzenia o romantycznej miłości, która w dzisiejszych czasach przybrała wersję lekką, przyjemną, bez stawiania jej bohaterów przed życiowymi wyborami. A nawet jeśli znajdą się w trudnej sytuacji, w ostatecznym rozrachunku i tak trafiają w swoje ramiona.

W popkulturze nie ma miejsca na życiowe dylematy, próby pokonywania różnic światopoglądowych, które są usuwane w cień. Brak poważnych przeszkód w miłosnym spełnieniu powoduje, że bohaterowie romantycznej miłości koncentrują się na randkach, ukradkowych spojrzeniach, cielesnych uciechach oraz wzniosłym przeżywaniu tak naprawdę płytkich uczuć.  

Medialny obraz miłości odzwierciedla się w życiu codziennym. Randki w centrach handlowych, spacery pomiędzy sklepowymi półkami nie są niczym nadzwyczajnym. Wygląda na to, że współcześni zakochani nie wiedzą jak intymnie celebrować miłość i nie dać się ponieść promowanym, często chybionym wzorcom okazywania uczuć.

Wracając do tezy Ericha Fromma, o miłości jako dziele sztuki: warto pójść za tą interpretacją i odwołać się do wzorców miłości, której nie dotknęła choroba banalizacji tematu – sztuki i jej spojrzenia na miłość. W przeciwieństwie do popkultury, w której obraz miłości  jest pokazywany w sposób stereotypowy, malarstwo zachowało obraz miłości indywidualnej, niepowtarzalnej, o której warto sobie przypomnieć w sytuacjach, w której jest nam narzucamy współczesny wzorzec okazywania uczuć.

Ile miłości – tyle obrazów

Miłość jest wdzięcznym motywem malarskim. Doczekała się nawet swojego muzeum. Abstrakcyjność uczucia pozwala na jego ujęcie w niezliczonej liczbie motywów. Mamy współczesne akty, ryciny Kamasutry czy też rzeźby gigantycznych fallusów. Z drugiej strony mamy miłość subtelną, ujmowaną pomiędzy słowami, spojrzeniami, dotykiem, czy w abstrakcji, jako zestawienie kształtów i kolorów. Mamy w końcu motyw samych pocałunków: nieśmiałych i tych głębokich, o erotycznym zabarwieniu. Gdybyśmy mogli wyrażać nasze uczucie obrazem, moglibyśmy powiedzieć o wiele więcej, niż tylko to, co ciśnie nam się na usta.

Polski oddział Europejskiej Galerii Malarstwa TouchofArt.eu przygotował zestawienie obrazów polskiego malarstwa współczesnego, którego motywem przewodnim jest miłość w jej różnych obliczach. Sztuka, w konfrontacji z dzisiejszym obrazem miłości i sposobami jej wyrażania, bezwzględnie obnaża brak docierania do sedna uczucia, jakim jest intymność naszych relacji.


[1]   [2]   [3]   [4]   [5]   [6]   [7]   Dalszy ciąg artykułu


Twój komentarz dodaj


Inne artykuły:
picture picture picture picture

Galeria

Moda


Tagi: miłości - miłość - obraz - której - czasach - uczuć - sztuki - warto - motywem - uczucia - zestawienie - tango - renata - brzozowska - naszych - malarstwa - motyw - obrazem - okazywania - romantycznej - dotknęła - choroba - miejsca - często - dzisiejszych - banalizacji - tematu - nawet - naprawdę - pocałunek -   - pomiędzy - obraz miłości - okazywania uczuć - tango renata - renata brzozowska - romantycznej miłości - miłość jako - nie dotknęła - dotknęła choroba - choroba banalizacji - banalizacji tematu - dzisiejszych czasach - tango renata brzozowska - choroba banalizacji tematu - dotknęła choroba banalizacji - nie dotknęła choroba -
REKLAMA    KONTAKT    PARTNERZY    REDAKCJA    Regulamin i polityka prywatności    ile kalorii ma   ebook informacje prasowe tagi
© 2004 - 2012 Herbert Grossfuss Media