Pokój dziecka jest miejscem wielofunkcyjnym. To jednocześnie sypialnia, plac zabaw i miejsce do nauki. My jako rodzice chcemy zapewnić naszemu dziecku miejsce, w którym będzie się czuło jak najlepiej
Dzieci spędzają w swoim pokoju większość czasu. Tutaj wypoczywają, bawią się, uczą, kształtując i rozwijając swoją osobowość. Urządzając pokój dziecięcy bierzemy pod uwagę kolorystykę ścian, mebli, dodatków, starając się, by było to miejsce jak najbardziej przytulne i kolorowe. Jednak planując urządzenie pokoju powinniśmy brać pod uwagę nie tylko estetykę, ale również funkcjonalność.
Warto pomyśleć o odpowiednim oświetleniu, które będzie sprzyjało nie tylko zabawie czy nauce, ale będzie też tworzyło nastrój zapewniając odpoczynek po aktywnym i pełnym wrażeń dniu. Bogaty wybór źródeł światła oraz oświetleniowych gadżetów pozwoli wyczarować z dziecięcej krainy zupełnie wyjątkowe miejsce. Ciepłe kolory ścian i żywe dodatki, pełne najróżniejszych wzorów, dostarczą dziecku wiele radości i przeniosą je do świata pełnego rozrywki i przygód. A przy tym pobudzą zmysły i umożliwią właściwy rozwój.
O ile z młodszym dzieckiem bęzie nam się łatwiej dogadać lub to dojściu do konsensusu z nastolatkiem może być trochę trudniej. Nastolatki dojrzewając poszukują własnej tożsamości i dokonują prawdziwych rewolucji w otoczeniu. Kształtujący się w tym okresie styl warunkują zmieniające się zainteresowania młodych oraz potrzeby, jakim sprostać musi ich własny kąt. Jednego dnia nasza „królewna” przeistacza się w wojującą z niesprawiedliwością świata „ekolożkę”, by po paru miesiącach odkryć błyszczący świat celebrytów, do którego chciałaby należeć. Z kolei nasz syn – zapalony sportowiec i kibic lokalnego klubu piłki nożnej nagle pragnie zostać gitarzystą rockowym i w jednej chwili planuje zmienić cały wystrój pokoju zgodnie z nowym wizerunkiem. Zmienność humorów nastolatków może przyprawić o ból głowy, a coraz to inne pomysły na urządzenie ich pokoju mogą powodować spore wydatki. Zamiast jednak wszczynać niepotrzebne wojny, lepiej spróbować wypracować kompromis pomiędzy praktycznością dorosłych a szaleństwem i zbuntowaną naturą młodych.
Gdy nastolatek urządza swój kącik najgorsze co można zrobić, to narzucać mu swoje zdanie, krytykować jego pomysły i definitywnie zabraniać wszystkiego, co nie jest zgodne z naszą wizją. Zadaniem rodzica jest zaproponowanie oryginalnych rozwiązań, które z jednej strony będą na tyle oryginalne, by zaskoczyć latorośl, z drugiej zaś – nie spowodują omdlenia każdej odwiedzającej go ciotki.
Pamiętajmy, że nasze „prawie dorosłe” dziecko już dawno wyrosło z różowych czy błękitnych ścian. Pozwólmy mu na odrobinę szaleństwa. Ściany w różnych kolorach? Dlaczego nie! Mocne czerwone lub ciemnofioletowe akcenty? To naprawdę może ciekawie wyglądać. Postarajmy się wyjść nieco z ram własnej estetyki. Jeżeli nastolatek bardzo chce przearanżować charakter pokoju, zaproponujmy mu naszą pomoc.