|
||
Strona główna > Dział: Kultura > Artykuł: Wywiad z Melissą de la Cruz - amerykańską pisarką, dziennikarką i korespondentką Wywiad z Melissą de la Cruz - amerykańską pisarką, dziennikarką i korespondentką |
||
| Gdy specjalistka od celebrytów i wybryków gwiazd bierze się za temat wampirów, musi być inaczej niż do tej pory. Tym razem okazało się, że do grona nieumarłych powinniśmy zaliczyć również znaczną część towarzyskiej śmietanki Nowego Jorku! | ||
![]() Na pytania o „Błękitnokrwistych”, boom na martwych facetów oraz to, co z niego wynika, odpowiada Melissa de la Cruz, amerykańska pisarka i dziennikarka, korespondentka między innymi „Cosmopolitana” i „Vogue”. Chwała temu, kto wymyślił Internet – choć mnie i Melissę dzieli ocean, możemy pogadać bez zbędnych formalności i zwłoki. Choć zwłoki, skoro rozmawiamy o wampirach, byłyby pewnie na miejscu… Jaguar: Jesteś autorką wielu poczytnych powieści dla nastolatek i o nastolatkach. Co zainspirowało Cię do pisania o wampirach? Melissa: Tak naprawdę zawsze uwielbiałam opowieści o wampirach – w dzieciństwie zaczytywałam się “Miasteczkiem Salem” Stephena Kinga i książkami o Lestacie Anne Rice. Mój wydawca, z którym współpracuję przy serii „Au Pairs”, zapytał któregoś dnia, czy nie miałabym ochoty zmierzyć się z horrorem… Podrzuciłam jej pomysł „Błękitnokrwistych” – opowieść o należących do elity nastolatkach, które odkrywają, że są wampirami. Zaskakujące, ale pisanie o tym przychodzi mi dość naturalnie. Poza tym czułam ogromną chęć, by odświeżyć nieco cały gatunek, tak więc – zero trumien, zero kołków i żadnego umierania na słońcu! Jaguar: Czyli interesowałaś się wampirami, zanim nastąpił cały ten medialny boom na krwiopijców? Melissa: O tak! Kocham powieści Anne Rice i samą ideę umęczonych, pięknych i tragicznych istot! Jaguar: Po sieci krążą rozmaite plotki, wyjaśnijmy więc raz na zawsze – ile będzie tomów „Błękitnokrwistych”? Melissa: Od dawna planowałam napisanie serii książek, bo marzyło mi się opowiedzenie dramatycznej, epickiej historii – i teraz mam okazję, by ten plan zrealizować. Nie chcę mówić, że zamierzam napisać tyle, a tyle książek, to byłoby nieszczere. Po prostu nie mam pojęcia, dokąd zaprowadzi mnie historia błękitnokrwistych i jak wiele stron zajmie opisanie całości. „Błękitnokrwistych” właściwie można podzielić na etapy. Pierwsze cztery książki koncentrują się wokół jednego wątku, w piątej zaś pojawia się nowa zagadka, która zostanie częściowo rozwikłana w tomie siódmym. Cóż, naprawdę nie umiem określić, ile książek będzie liczyła CAŁA seria. Mogę tylko obiecać, że koniec kiedyś nastąpi i że wszystkie wydarzenia właśnie do niego prowadzą. [1] [2] [3] Dalszy ciąg artykułu Wywiad z Melissą de la Cruz - amerykańską pisarką, dziennikarką i korespondentką Zapraszamy do dyskusji... Twój komentarz dodaj Inne artykuły:
|

















