Przeglądając różne fora internetowe dotyczące diet i odchudzania natrafiłam na interesujący wątek dotyczący leku wspomagającego odchudzanie, którego stosowanie daje fantastyczne efekty i jest często ostatnią deską ratunku dla osób z nadwagą. Niestety niesie za sobą również fatalne skutki uboczne.

Sibutramina (medyczna nazwa Meridii oraz innych leków, które są jej substytutem, takich jak: Zelixa, Lindaxa) działa w obrębie ośrodkowego układu nerwowego. Efektem tego działania jest uczucie sytości oraz szybsze zużywanie zmagazynowanej w tłuszczu energii. Można go kupić wyłącznie za okazaniem recepty. A o receptę niełatwo... Najpierw lekarz zleca szereg badań, i dopiero na ich podstawie może zalecić stosowanie Meridii.

Trudno określić ilość utraconych kilogramów proporcjonalnie do czasu odchudzania. U każdego efekt działania jest inny, ponieważ jest uzależniony od indywidualnych predyspozycji organizmu pacjenta- niektórzy gubią 3 kilogramy w ciągu miesiąca, inni 10. Jest to zależne również od jednoczesnej diety i wysiłku fizycznego, ale wspomaganie ich lekiem jest szansą na uniknięcie kłopotów ze zdrowiem związanych z nadmiarem masy ciała. Jednocześnie podczas stosowania bardzo często obserwuje się suchość w jamie ustnej, bezsenność, zaparcia, kołatanie serca i uderzenia gorąca, mogą wystąpić również pobudzenie, depresja, napady padaczkowe, zaburzenia pamięci, wypadanie włosów, niepokój, zwiększona potliwość. Podczas kuracji nie można zajść w ciążę, gdyż może mieć to fatalne skutki dla rozwoju płodu. To tylko kilkanaście z kilkudziesięciu skutków ubocznych, dlatego w okresie stosowania leku powinno się być pod stałą opieką lekarza.

Mimo ostrzeżeń i wysokiej ceny Meridia jest kupowana na czarnym internetowym rynku. Zdesperowane kobiety chcą chudnąć i nie zastanawiają się nad zdrowiem, które może im zabrać branie tabletek bez kontroli.


Podobne artykuły: