|
||
Strona główna > Dział: O nas i dla nas > Artykuł: Po co nam strategiczne myślenie i jak je rozwijać Po co nam strategiczne myślenie i jak je rozwijać |
||
| Grupa polskich negocjatorów pojechała na rozmowy do Japonii. Zasiedli wokół stołu i przedstawili swoje propozycje. Japończycy milczeli. Po kilku minutach przewodniczący naszej delegacji zaniepokojony dodał: "właściwie możemy wydłużyć państwu terminy płatności…" Japończycy milczeli nadal, coś notując i przeglądając papiery. | ||
![]() "Właściwie możemy też wziąć na siebie koszty przepakowania urządzeń w wasze pojemniki…" Sytuacja się powtórzyła, Japończycy nie odpowiedzieli. Po kolejnych 10-ciu minutach zniecierpliwiony szef naszej delegacji dorzucił: "także cena tych opakowań może być mniejsza o 5%..." W tym momencie odezwał się przewodniczący japońskiej delegacji: "Proszę chwilę poczekać, my nie przeanalizowaliśmy pierwszej propozycji…" Co się dzieje w mózgu gracza podczas partii Blokusa? W odróżnieniu od gier słownych, pochodzących od krzyżówek i kalamburów, które aktywizują ośrodki mowy, gry strategiczne, jak szachy czy Blokus, angażują cały mózg! Nasze mózgi są złożone z części ewolucyjnie „nowej”, płatów czołowych i „starej”, którą mamy bliźniaczo podobną do mózgu zwierzęcego. Ta stara część położona w głębi z tyłu czaszki odpowiada za emocje, zaś dwie półkule mózgowe za myślenie. Podczas gry „prawdziwej”, zanim ułożymy na planszy nowy, stanowiący geometryczną figurę element, w naszym „myślącym” mózgu powstaje na chwilę „drzewko decyzyjne” – pełna rozgałęzień „mapa” możliwych kolejnych posunięć własnych, mojego partnera w grze i przeciwnika. To drzewko jest bardzo złożone i zarówno dziecku jak i dorosłemu graczowi trudno jest przewidzieć wszystkie możliwe warianty posunięć i ich skutków. I wtedy na pomoc uruchamia się w nas „zwierzę” - ze starego mózgu napływa impuls, zawierający „emocjonalną ocenę” planowanego posunięcia. Ten emocjonalny impuls do półkul mózgowych to coś w rodzaju syntezy całej ścieżki postępowania i im większe doświadczenie gracza, tym lepiej wtedy „intuicyjnie” wie co zrobić. Blokus to gra, którą możemy rozgrywać we dwoje ale też zespołowo, w parach jak brydż. I wtedy praktycznie odbywamy trening zsynchronizowanego działania całego mózgu i półkule analizują (drabinki wnioskowania) potem organizują całość (strategiczna mapa) a potem „mózg emocjonalny” daje impuls do decyzji. Jednocześnie przewidujemy (analityczne myślenie) i wyczuwamy („stary mózg”) zarówno przeciwnika jak i swojego partnera. A to, że bierzemy do ręki autentyczny „pionek” zamiast patrzeć tylko na ekran, jak w grze komputerowej jeszcze mocniej aktywizuje nasz mózg „zwierzęcy”, bo ośrodki ruchu i energii są bardzo blisko siebie. W ten sposób gracz uczy się „integrować” emocje i myślenie. W efekcie trenuje i strategiczne myślenie i inteligentne emocjonalnie działanie. Zapraszamy do dyskusji... Twój komentarz dodaj Inne artykuły:
|





















