Brave Festival to nie tylko niezwykłe wydarzenie kulturalne, ale także ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Organizatorzy festiwalu muszą się zmierzyć m.in. z polityką wizową i paszportową kilkunastu państw położonych na różnych kontynentach. Ze względu na specyfikę gości, często starają się o zdobycie wiz dla osób, które nie mają nawet dowodu. Czasami te problemy okazują się jednak nie do przezwyciężenia. W tym roku, pomimo wielomiesięcznych starań, nie udało się otrzymać wiz dla dwóch grup z Algierii.

Organizatorzy zadbali jednak, aby program nie utracił na atrakcyjności i zaprosili do Wrocławia dwóch niezwykłych artystów – jednego z najważniejszych afrykańskich muzyków i najsłynniejszego harfistę świata. W zamian za Ahellil, usłyszymy innego afrykańskiego artystę – Toumani Diabaté, grającego na niezwykłej harfie o dwudziestu jeden strunach. Natomiast w miejsce muzyki granej przez kobiet z ludu Tuaregów, usłyszymy Andreasa Vollenweidera, twórcę elektroakustycznej harfy.


Toumani Diabaté, pochodzący z Mali, gra na oryginalnym instrumencie – kora, którego brzmienie przypomina dźwięk harfy. Jest to instrument zbudowany z dużej tykwy, rozciętej w połowie i pokrytej krowią skórą, do której przymocowany jest mostek. Jego odbiorców zachwyca nie tylko niespotykany charakter instrumentu, ale przede wszystkim niezwykła wirtuozeria muzyka oraz jego ogromna kreatywność w łączeniu tradycyjnej afrykańskiej muzyki z różnorodnymi wpływami.

Fragmenty afrykańskiej muzyki, przeplatane flamenco, bluesem czy soulem, zagrane przez niego na wyjątkowej harfie wzbudzają wielkie emocje wśród publiczności wielu krajów. Toumani był często nagradzany za swój wkład w popularyzację gry na korze, między innymi w 2004 roku przez UNESCO.
Z kolei Andreas Vollenweider, to najsłynniejszy harfista świata i jeden z najbardziej niesztampowych współczesnych muzyków. Jego utwory nacechowane są nie tylko niezwykłą przestrzenią i wyciszeniem, ale również niespotykanym ruchem. Twierdzi, że najistotniejsza jest "wizualna" strona muzyki, stara się więc poprzez nią opowiadać historie, wydarzenia i malować muzyczne pejzaże. Jak mówią krytycy, jego gra na harfie jest jak diament - niewiarygodnie przejrzysta, wyrazista i błyskotliwa. Dzięki niezwykłym interpretacjom oraz odkrywczemu podejściu do harfy, jego kompozycje stały się objawieniem dla publiczności na całym świecie, dla której muzyka Vollenweidera jest trudno do sklasyfikowania. Łączy się go bowiem z różnymi nurtami – world music, jazzem, czy nawet muzykę poważną.

Koncert Toumani Diabaté odbędzie się w piątek, 10 lipca, o godz. 21:00 w Teatrze Muzycznym Capitol, natomiast występ Andreasa Vollenweidera będzie miał miejsce w sobotę, 11 lipca, o godz. 19:00 w Teatrze Współczesnym (w Sali Głównej).



Podobne artykuły: