Psy pracujące to największy dowód na prawdziwość twierdzenia, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Dziś czworonogi służą człowiekowi nie tylko jako towarzysze, ale także ratownicy, terapeuci i przewodnicy. Sprawdzają się zarówno na co dzień pracując u boku niepełnosprawnych czy chorych, jak i w sytuacjach ekstremalnych, ratując życie ludzi poszkodowanych w wyniku pożarów, zawaleń czy lawin.

W ciągu trzech lat działalności program „Pomóżmy razem” uświadamiał w jak wielu obszarach pomocy potrzebującym sprawdzają się odpowiednio przeszkolone psy. W 2009 roku Partnerzy programu „Pomóżmy razem” opracowali „Raport na temat roli psa pracującego w służbie osobom potrzebującym” przedstawiający sytuację psów pomagających w Polsce. Raport dotyczy roli psów asystujących osobom niepełnosprawnym ruchowo, psów przewodników, terapeutów oraz psów ratowniczych i został przygotowany na podstawie materiałów i wiedzy  partnerów programu „Pomóżmy razem”.

1. PIES PRZEWODNIK I PIES SERWISOWY



Niezastąpieni pomocnicy

Psy asystujące to szerokie pojęcie, które łączy w sobie kilka specjalizacji czworonogów wyszkolonych do bycia przewodnikami, psami serwisowymi, czy psami dla osób niesłyszących.

Pies serwisowy i pies przewodnik

Psy serwisowe są towarzyszami osób niepełnosprawnych ruchowo, poruszających się na wózku. Potrafią otworzyć lodówkę, zapalić światło, podać szalik czy dzwoniący telefon. Pełnią więc rolę narzędzia rehabilitacyjnego, ale także pomagają zdobyć większą pewność siebie, a co za tym idzie - samodzielność. Pozwalają osobom niepełnosprawnym poczuć się niezależnie. Pomoc psów serwisowych jest szczególnie cenna w miejscach publicznych, czasem niedostatecznie przystosowanych do potrzeb osób poruszających się na wózkach w: urzędach, biurach i na uczelniach. Potrafią pomóc w razie przewrócenia się wózka, wstać, w razie zasłabnięcia, wezwać pomoc, otworzyć drzwi, pomóc w ubieraniu się lub rozbieraniu, podać coś na odpowiednią wysokość – często dla osoby niepełnosprawnej są dodatkową "parą rąk".

Pies przewodnik towarzyszy osobie niewidomej. Dzięki niemu osoba niewidoma może się przemieszczać zdecydowanie szybciej, bezpieczniej i być bardziej aktywna niż miało to miejsce, gdy używała białej laski. Doskonale wyszkolony pies pomaga np. wsiąść do autobusu, wskazuje schody, drzwi, krawężniki. Prowadząc osobę niewidomą stara się omijać wszelkie przeszkody, jakie znajdują się na ich drodze. Często pies jest nie tylko przewodnikiem, ale także świetnym przyjacielem, doskonale odczuwającym nastrój swojego właściciela. - Wyjaśnia Danuta Grzybkowska z Fundacji na rzecz Osób Niewidomych Labrador Pies Przewodnik.

Aby pies przewodnik mógł należycie spełniać swoją rolę musi przejść długie szkolenie, które trwa od 6 do 8 miesięcy. Wcześniej, przez półtora roku, psy mieszkają w rodzinach zastępczych. Opieka wolontariusza nad psem nie ogranicza się do podawania jedzenia i wyprowadzania go na spacer – opiera się przede wszystkim na budowaniu środowiska, w którym ten pies będzie pracował. Środowisko to ulica, tramwaj, winda w bloku. Wolontariusz przyzwyczaja psa do życia wśród ludzi, w mieście. Na końcu tej półtorarocznej drogi labrador przechodzi testy. Jeśli je zda, trafia w ręce instruktora już na specjalistyczne szkolenie, podczas którego pies musi też „zrozumieć”, że on i niewidomy to jedna bryła – co jest istotne przy przeszkodach typu szlaban czy barierki. Końcowym etapem jest przygotowanie osoby niewidomej do pracy z psem.

Nie każdy pies nadaje się, aby zostać asystentem osoby niepełnosprawnej lub przewodnikiem dla niewidomego. Psi asystent przede wszystkim powinien być psem dużym. Kandydat na asystenta musi się wykazywać opanowaniem, przyjaznym nastawieniem do człowieka, wytrzymałością oraz bezwzględnym oddaniem. W tym psim „zawodzie” od lat sprawdzają się psy rasy labrador retriever i golden retriever, których wrodzona łagodność, inteligencja i chęć uczenia się są dodatkowym atutem.

Niezależnie od rasy, wybór odpowiedniego szczeniaka, który w przyszłości zostanie psem serwisowym jest bardzo odpowiedzialnym zadaniem. Fundacja pozyskuje psy o odpowiednim potencjale, który zwiększa prawdopodobieństwo wykształcenia psiego asystenta. Wyboru szczenięcia dokonuje doświadczony selekcjoner, który na podstawie testów behawioralnych ocenia predyspozycje psa.  Jednym z najważniejszych kryteriów selekcji jest chęć współpracy z człowiekiem, odpowiedni temperament, a także umiejętność koncentracji. – wyjaśnia Aneta Graboś, prezes fundacji Dogiq, szkolącej psy serwisowe.

Potrzeby, a możliwości

Dzięki psom asystującym osoby niepełnosprawne mogą samodzielnie funkcjonować nie tylko w domu ale przede wszystkim na zewnątrz. Wyprawa na uczelnię, do pracy, czy do urzędu często nie byłaby możliwa bez pomocy psiego towarzysza. Niestety zapotrzebowanie na psy asystujące w Polsce jest  znacznie większe niż liczba wyszkolonych psów.

Szacuje się, że w Polsce jako asystenci osoby niepełnosprawnej ruchowo pracuje 30 psów. Tymczasem zapotrzebowanie na wyszkolone czworonogi jest ogromne. Średnio do fundacji i organizacji szkolących psy z prośbą o przekazanie psa serwisowego zgłasza się 40 osób rocznie, a oczekiwanie trwa od 2 do 5 lat. Długotrwałe (ok. 1,5 roku) szkolenie, dopasowanie psa do potrzeb i temperamentu konkretnej osoby oraz duże nakłady finansowe potrzebne na szkolenie nie przyspieszają przekazania asystenta osobie  niepełnosprawnej. Warto dodać, że sami zainteresowani także muszą spełniać określone warunki, aby móc otrzymać od fundacji psiego pomocnika. Z podobnymi problemami spotykają się osoby niewidome i niedowidzące. W Polsce jest ok. 6000 osób całkowicie niewidomych, ale jedynie 170 z nich towarzyszą wyszkolone psy. Każdego roku fundacje i organizacje w kraju szkolą kilkanaście psów przewodników. To zdecydowanie za mało, aby móc zaspokoić potrzeby osób niewidomych. Tymczasem tylko w Wielkiej Brytanii pracuje ponad 7,5 tysiąca psów przewodników.

Zbyt mała liczba psów asystujących, zarówno przewodników jak i serwisowych to nie jedyne zmartwienie niepełnosprawnych. Zdarza się, że osoby, którym towarzyszą psi asystenci nie mogą wejść do urzędu, restauracji, czy sklepu, mimo że żadne przepisy nie zabraniają ich wpuszczać do miejsc pożytku publicznego. Nadzieję niosą nowe przepisy, które mają wejść w życie jeszcze w tym roku. Od 19. czerwca obowiązywać zacznie ustawa regulująca kwestię wchodzenia do miejsc publicznych osób
z psami asystującymi, w myśl której niepełnosprawni wraz z psami asystującym mają prawo wstępu do obiektów użyteczności publicznej, w szczególności do urzędów, banków, sklepów – także spożywczych, restauracji i barów, obiektów sportowych, dworców czy lotnisk.Osoby niepełnosprawne, którym towarzyszą czworonożni asystenci będą mogli bez obaw korzystać ze środków transportu kolejowego, drogowego, lotniczego i wodnego
oraz z innych środków komunikacji publicznej.

2. ROLA PSÓW TERAPEUTÓW

Bliskość, która leczy

Dogoterapia jest jedną z najbardziej naturalnych metod rehabilitacji, w której odpowiednio przeszkolony pies przyjaciel wspomaga terapeutę (często wolontariusza) w wieloprofilowym usprawnianiu dzieci i dorosłych, a także pomaga osobom starszym czy zagubionym w zachowaniu lub wręcz nawiązaniu kontaktów ze światem zewnętrznym. Badania wykazują znakomity wpływ kontaktu z psem na zdrowie i psychikę człowieka.

Dogoterapia to system ćwiczeń i zabaw z psami wspomagający rehabilitację ruchową oraz umysłową dzieci i dorosłych dotkniętych takimi chorobami, jak: autyzm, porażenie mózgowe, upośledzenie umysłowe, niedowład kończyn, brak słuchu czy wzroku oraz wieloma innymi. Poprzez terapię kontaktową, czyli zabawy, przytulanie i głaskanie psa, chorzy dużo szybciej i dokładniej próbują wykonać ćwiczenia. Rozluźnieni, w bezstresowej zabawie zapominają o swoich problemach, a na ich twarzach pojawia się uśmiech. Tutaj udział psa służy wzmocnieniu rehabilitacji, wszechstronnie oddziałując na psychikę, odczucia i zdrowie pacjenta.

Aby pies mógł zostać profesjonalnym terapeutą musi przejść szkolenie, które rozpoczyna się bardzo wcześnie, praktycznie od pierwszych chwil życia psa. Szkolenie takie prowadzą trenerzy z fundacji lub organizacji zajmujących się dogoterapią.

Teoretycznie pies każdej rasy, której pierwotnym przeznaczeniem nie były walki, stróżowanie lub obrona, po odpowiednim przeszkoleniu nadaje się do dogoterapii. Są  jednak rasy bardziej wskazane ze względu na łagodne usposobienie i uzyskane w wyniku hodowli pożądane cechy charakteru, takie jak chęć do współpracy z człowiekiem, pasja do aportowania, odporność na stres, łatwość uczenia się. Zwyczajowo najbardziej preferowane rasy psów pracujących z osobami niepełnosprawnymi to: Labrador Retriver, Golden Retriver, Nowofundland, Border Collie czy Cocker Spaniele.  Wiele zależy jednak nie tylko od rasy, ale także od pracy jaką opiekun włoży w odpowiednie wychowanie psa.

Ważne, aby w pracy z psem nie popełniać kilku podstawowych błędów jak zakup psa z niewiadomego źródła, o nieudokumentowanym pochodzeniu czy szkolenie oparte na karach.

Psy terapeuci przełamują bariery


Szacuje się, że w fundacjach i stowarzyszeniach w Polsce pracuje ok. 200 psów terapeutów, które pomagają w rehabilitacji osób z upośledzeniem umysłowym, wadami wzroku, słuchu, chorym na autyzm, zespól Downa, mózgowe porażenie dziecięce, ADHD czy chorobę sierocą. Trudno powiedzieć ile dokładnie psów terapeutów pracuje w Polsce, ponieważ nie tylko fundacje i stowarzyszenia, ale także osoby prywatne zajmują się dogoterapią. Obcowanie ze zwierzętami, zwłaszcza z psami daje chorym nie tylko radość, ale przede wszystkim przynosi korzyści motywacyjne, edukacyjne i rekreacyjne, te natomiast podnoszą jakość życia pacjentów. Siła skuteczności tej metody, wspomagającej usprawnianie osób niepełnosprawnych i chorych tkwi w partnerstwie środowiska medycznego, organizacji pozarządowych, mediów i sektora prywatnego. Jednocząc siły w popieraniu dogoterapii w szpitalach łatwiej jest przyczynić się do usprawniania wielu osób potrzebujących.


Właśnie dlatego ważne są działania uświadamiające rolę psów w rehabilitacji chorych oraz akcje informacyjne mówiące o braku przeciwwskazań do wejścia psich terapeutów na oddziały dziecięce. – wyjaśnia Maria Czerwińska, Prezes Fundacji Przyjaźni Ludzi i Zwierząt CZE-NE-KA. Ani Sanepid, ani Ministerstwo Zdrowia nie zakazuje wejścia psa dogoterapeuty do szpitala. Co więcej, pobyt psa terapeuty czy asystenta na oddziale wiąże się z większymi zagrożeniami infekcyjnymi dla psa, niż dla pacjentów.

Psy terapeuci najlepiej sprawdzają się na oddziałach rehabilitacji, neurologii, pediatrii i neurochirurgii, a jedynym warunkiem przeprowadzenia zajęć dogoterapeutycznych w szpitalu jest zgoda ordynatora oddziału i opiekuna pacjenta.





3. PSY RATOWNICZE

Tam, gdzie kończą się możliwości człowieka

Psy ratownicze wykorzystywane są do ratowania życia i zdrowia ludzi w sytuacjach, kiedy kończą się możliwości człowieka. Czworonogi pracujące w ratownictwie wodnym zastępują ratownika, wyciągając tonącego z wody, natomiast psy lawinowe odszukują i osoby uwięzione pod lawinami. Także jednostki poszukiwawczo ratownicze korzystają z pomocy psich ratowników, których niezwykle czujny węch pomaga odnaleźć ludzi na gruzowiskach, czy zagubionych w lesie.

Niezależnie od tego, czy pies pracuje w oddziale ratownictwa wodnego, lawinowego, czy w oddziałach straży pożarnej musi się wykazywać przede wszystkim chęcią współpracy z człowiekiem, chęcią do zabawy, nauki i poznawania świata. Reszta, czyli posłuszeństwo, zaufanie do przewodnika i w końcu praktyczne umiejętności ratownicze to kwestia długiego i kosztownego treningu. Ogromne znaczenie w pracy psich ratowników ma rozbudowany węch czworonogów, ponieważ głównym elementem umożliwiającym rozpoznawanie są komórki skóry, kosmetyki których używamy, zapach odzieży, obuwia, a także pożywienia. Wszystkie te nawet mikroskopijnej wielkości elementy tworzą tzw. obraz indywidualnego zapachu łatwy do rozpoznania i zapamiętania przez psa.

Dla psa ratowniczego nie jest ważny ślad zapachowy konkretnego człowieka tzn. nie musi otrzymać próbki zapachowej osoby poszukiwanej (jak pies tropiący) lecz w ogóle zapach człowieka. Pies nie tylko potrafi wykryć zapach, ale jest także zdolny do określenia jego koncentracji – dzięki czemu poruszając się od słabszego do mocniejszego stężenia potrafi bardzo szybko znaleźć źródło zapachu. Największym wrogiem podczas poszukiwań jest upływający czas, gdzie z każdą godziną maleją szanse na skuteczną pomoc.

Pies ratownik musi być przygotowany na wszystko, a podczas akcji powinien być bardzo skupiony, aby nic nie rozproszyło jego uwagi: hałas, zapach ognia lub jedzenia, bądź obcy ludzie. Ważne jest  też łagodne i przyjacielskie usposobienie psa oraz jego predyspozycje do pracy węchowej. Odpowiednie przygotowanie do niesienia pomocy psy zdobywają podczas szkolenia. Ogromną rolę odgrywa przewodnik psa, który potrafi nawiązać z nim kontakt i tak nim pokierować, aby każde trudne zadanie przyniosło pożądane efekty. W ratownictwie pies i przewodnik to nierozłączny i w zasadzie nie zmienny zespół. Razem mieszkają, jeżdżą na wakacje, są prawie zawsze razem na dobre i na złe. Nawet, gdy zdarzy się, że ratownik zachoruje, nikt inny nie może zabrać na akcję jego psa, ponieważ tylko on zna swojego czworonoga.

Możliwości i ograniczenia w pracy psich ratowników

W Polsce psy ratownicze pracują w WOPR, GOPR i jednostkach poszukiwawczo ratowniczych działających przy straży pożarnej. Jako ratownicy wodni w kraju pracuje 45  czworonogów, głównie nowofundlandów, ale szybko rośnie także liczba labradorów, których naturalne predyspozycje, jak siła mięśni, odwaga i zamiłowanie do kąpieli sprawiają, że coraz częściej jednostki decydują się na pracę właśnie z tą rasą.

W GOPR, jako psy ratownicze pracują obecnie 24 psy – labradory, owczarki niemieckie i duże szwajcarskie psy pasterskie. Od ponad 30 lat są niezastąpionymi ratownikami, a ich przewodnicy nie wyobrażają sobie, że mogliby pracować bez pomocy czworonożnego bohatera. Mimo, że w przeciwieństwie do psów terapeutów, czy asystentów osób niepełnosprawnych pies ratownik ma w Polsce długą tradycję, a świadomość jego roli podczas akcji ratowniczych jest znacznie większa, przewodnicy psich ratowników nadal spotykają się z barierami i utrudnieniami w swojej pracy.

W Polsce zasady wykorzystania psów ratowniczych reguluje Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 4 lutego 2005 r. w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych. Wśród wykazu ras jest labrador retriver, który może pracować jako: pies gruzowy, pies terenowy, pies lawinowy czy pies zwłokowy. Nigdzie nie ma mowy o wykorzystaniu psa w ratownictwie wodnym. Po wielu wspólnych manewrach z grupami operacyjnymi WOPR i opinii instruktorów WOPR uważamy, że psy, ratownicy wodni powinni znaleźć się na liście psów ratowniczych MSWiA. Brak uregulowań prawnych stwarza wiele problemów przy codziennej pracy i ćwiczeniach. Zaczynając od tak prozaicznych jak wejście na kąpielisko, czy kwestia przewozu psa w środkach masowego transportu, a kończąc na zatrudnianiu ratowników z psem czy zapewnieniu psom odpowiednich warunków. – wyjaśnia Norbert Koziar z Fundacji Psi Ratownicy.

Ograniczenia i mała świadomość roli jaką odgrywają psy to problem zarówno służb ratownictwa wodnego, górskiego jak i jednostek poszukiwawczo-ratowniczych. Dlatego bardzo ważna jest edukacja społeczeństwa na temat zaangażowania psich ratowników i prewencja np. podczas spotkań z dziećmi w szkołach i przedszkolach. Niestety także tu ratownicy i ich  czworonożni współpracownicy spotykają się z ograniczeniami. Dyrektorzy placówek zapraszają oddziały ratownicze z psami, aby poprowadziły zajęcia edukacyjne dla uczniów, jednak o wejściu czworonogów na świetlicę, czy stołówkę nie ma mowy. Wymówką najczęściej są względy higieniczne i strach przed wyrządzeniem szkód. I tu ważna jest rola mediów, które mogą pomóc przełamać bariery poprzez informowanie społeczeństwa o roli jaką odgrywają psy ratownicze.




Podobne artykuły: