|
||
Strona główna > Dział: Kuchnia > Artykuł: Paluszki lizać – czekoladowy afrodyzjak dla dwojga Paluszki lizać – czekoladowy afrodyzjak dla dwojga |
||
| Wyobraź sobie podłużne kruche ciasteczko, zanużone w gęstej czekoladzie, pod którą kryje się apetyczne, galaretkowe wnętrze. Wystarczy, że Paluszek dotknie warg, a poczujesz jego słodycz. Teraz możesz zamknąć oczy i włączyć wyobraźnię. Mniam, paluszki lizać! | ||
![]() Niech poniesie cię zmysł smaku. Tyle wrażeń, a to tylko jedno małe ciasteczko – Paluszek z galaretką w czekoladzie dobrze Ci znanej marki Krakuski. Ta nowość na rynku słodkości sprawi, że jeszcze bardziej docenisz miłosną moc czekolady... Czekolada jest jednym z najdłużej znanych afrodyzjaków. Już po przywiezieniu jej przez konkwistadorów z Ameryki była traktowana jako naturalny składnik wzmagający podniecenie erotyczne. Podobno czekoladą raczył swoje kochanki sam Casanova. Czekolada ma działanie przeciwdepresyjne, pozytywnie wpływa na stężenie neuroprzekaźników w mózgu i działa wzmacniająco. Dzięki temu czekoladowy deser po romatycznej kolacji we dwoje skutecznie zwiększy miłosne odczucia każdego z partnerów. Oblizywanie palców wywodzi się jeszcze z czasów, gdy w Europie nie znano widelca i większość potraw jedzono palcami. Dziś jednak, nie tylko już nie trzeba, ale nie wypada oblizywać palców z jedzenia. Co innego jednak, gdy jesteśmy w sytuacji intymnej a koniuszki palców delikatnie umoczymy w czekoladzie. Wówczas oblizanie ich nie jest żadnym nietaktem, a wręcz staje się cudownym wstępem do miłosnej gry. Oblizywanie koniuszków palców przez osoby dorosłe jest zachowaniem bardzo intymnym, dlatego zasady savoir vivre-u zakazują tego w towarzystwie – mówi Ewa Sawicka, dziennikarka, autorka książki "Savoir-vivre. Przy stole. W pracy". – Przyjemność, a nawet błogość, jaką odczuwa się w takiej chwili wynika z tego, że usta i język są silnie unerwione i czasami trudno zapanować nad okazaniem tego stanu podniecenia, co dla postronnych może być krępujące. Bywają jednak sytuacje, w których oblizanie palców nie kłóci się z zasadami dobrego wychowania. – Dotyczy to np. randki, która jest formą spotkania towarzyskiego, ale jednocześnie sytuacją bardzo intymną. Delikatne oblizanie koniuszków palców jest – o ile nie jest to pierwsze tête-à-tête pary – na miejscu jako element gry miłosnej między zakochanymi – wyjaśnia znawczyni zasad savoir vivre-u. [1] [2] Dalszy ciąg artykułu Zapraszamy do dyskusji... Nie smaczne. Dziadostwo nie polecam. Lepiej kupić delicje. To samo a taniej i pewna marka. Może Niemcy lubią taki niejadalny syf ale ja nie. Ostry smak połączony z gorzką czekoladą. Instant zgaga. Rzadka galaretka wlana w przesolony biszkopt efekt breja. Galaretka pomarańczowa ma zielony kolor - dziwne. I ta cena. Za 4 Złote można kupić dobrą czekoladę a nie dupne ciastka. Twój komentarz dodaj Inne artykuły:
|

















