Często odmawiamy sobie wielu smacznych i lubianych rzeczy, bezkrytycznie wierząc w to, że są one niezdrowe, a przynajmniej bardzo kaloryczne. O ile w przypadku chipsów czy dużych ilości słodyczy ma to zwykle sens, o tyle złe opinie na temat mięsa - czerwonego, wieprzowego, które ponoć jest tak tłuste - są często przesadzone. Szczególnie, dzieje się tak w przypadku wędlin. A jak to jest z kabanosami ?


Triumfalny powrót

Zacznijmy może od tego, że od około trzech lat obserwuje się u nas prawdziwy powrót tego rodzaju wędliny. Kabanosy można dziś kupić niemal wszędzie i nie mam tu wcale na myśli podejrzanie wyglądających kiełbas ciętych na wagę spod lady, ale eleganckie, cienkie, ładnie zapakowane pałeczki. Jedną z pierwszych firm, która wprowadziła je w tej wygodnej formie na polski rynek, był Tarczyński - dziś podobne produkty sprzedawane są już pod wieloma innymi markami, a ich jakość jest różna, jednak nietrudno dzisiaj kupić naprawdę smaczne kabanoski.

Różne smaki i rodzaje

Największym wabikiem na klienta jest prawdopodobnie to, że współczesne, ekskluzywne kabanosy są sprzedawane w wielu różnych wariantach smakowych. Są więc i tradycyjne - wieprzowe, i drobiowe, a nawet - podobno - ktoś produkuje kabanosy wołowe. Możne je kupić w smaku serowym lub z dodatkiem chilli, albo tak zwane wolno dojrzewające, smakujące trochę jak wędzonka. A to kusi, tym bardziej że te cienkie pałeczki są idealną, a przy tym całkiem pożywną przekąską do piwa czy filmu.

Czy to jest zdrowe?

Czy kabanosy można jednak jeść bezkarnie ? A może łatwo od nich przytyć ? Opinie na ich temat są naprawdę różne, warto więc zastanowić się nad tym samodzielnie - bez oglądania się na plotki i ostrzeżenia osób „życzliwych”. Przede wszystkim uświadom sobie, że kabanos to głównie mięso, czyli białko i trochę tłuszczu. Nie ma w nich niemal wcale węglowodanów, a obecne tu tłuszcze są w dużej mierze eliminowane w procesie suszenia - zatem od takiej ilości mięsa, o ile oczywiście nie pożeramy sami trzech paczek kabanosów dziennie, raczej nie powinniśmy przytyć (o ile nie jemy ich wraz z chipsami czy fast-foodami).

Druga sprawa - współczesne kabanosy produkuje się dziś w sposób ściśle kontrolowany. U Tarczyńskiego, według danych producenta, każde sto gram kabanosów powstaje z około dwustu gram mięsa! Zatem nie tylko odpadają tu co większe przerosty tłuszczowe, ale i ścięgna, skóra czy inne mało apetyczne (i średnio zdrowe) rzeczy, które można było dawniej spotkać w tańszych kiełbasach i innych podrobach. Oznacza to też, że mięso używane dziś do wyrobu tego typu wędlin jest gruntownie przebadane pod kątem nie tylko wirusów czy zanieczyszczeń, ale i klasy jakości, z czym wiąże się znakomity smak kabanosów..., bo trzeba przyznać, że w smaku są one naprawdę rewelacyjne!


Podobne artykuły: