Zdaniem połowy Polaków najlepiej jest zacząć starania o dziecko, gdy ma się 20-25 lat. 38 proc. z nas uważa natomiast, że lepiej jest, gdy przyszli rodzice są nieco starsi i znajdują się w przedziale wiekowym 26-30 lat – wynika z badania marki dr Bocian przeprowadzonego TNS Polska na grupie ponad tysiąca mieszkańców Polski.


Ponad połowa uczestników naszego badania to młodzi ludzie w wieku 20 i 30 lat, głównie pracownicy korporacji lub dużych i średnich firm. Jak widać spora część z nich deklaruje, że wiek 20-30 lat jest najlepszym czasem na posiadanie dziecka. Jednak w kontekście obecnych wyzwań, jakimi są: praca, kariera i kolejne szczeble zawodowe do zdobycia, deklaracje mijają się z ich możliwościami i realnymi chęciami – wyjaśnia Piotr Rowicki, przedstawiciel marki dr Bocian, która zleciła badanie.

Na szpilki jeszcze przyjdzie czas

Niewątpliwie korporacje dają dobre doświadczenia, pod warunkiem że ma się świadomość własnych wartości, celów i planów rodzinnych. – Kiedy zaczynałam pracę w korporacji, weekendami pracowałam nadal za barem żeby nie odczuć finansowego spadku bo w korpo zaczynałam od zera – opowiada Malwina Bakalarz, pracownik korporacji i jednocześnie blogerka parentingowa z bakusiowo.pl. Teraz przez te kilka lat rozwinęłam się, awansowałam i rozwijałam swoje doświadczenie. Ale podjęłam decyzję i rezygnuję z pracy managera, w firmie, którą uwielbiam. W firmie, którą znam jak własną kieszeń. W firmie, w której pracują ludzie, z którymi mogłabym góry przenosić. Długo się nad tym zastanawiałam, bałam się, że zatęsknię za podróżami międzynarodowymi, za szpilkami, wizytówkami…. Ale życie to sztuka wyboru – wybrałam czas dla mojego dziecka i chcę spełnić swoje marzenia – tym razem rodzinne. Do 30 roku życia chcę mieć dwójkę dzieci i chcę o to zawalczyć, długo się staram o drugie dziecko i wiem że jak wyluzuję to  w końcu mi się to uda – dodaje z nadzieją Malwina.

Projekt: Dziecko

Nasze życie to ciągłe podejmowanie decyzji, różne kalkulacje i odraczanie postanowień lub rzucanie się na głęboką wodę. Bez wątpienia jedną z najważniejszych życiowych decyzji jest ta związana z posiadaniem własnego dziecka. Dlatego, chęć posiadania dziecka możemy „porównać” do projektu, który nieustannie powinniśmy „mieć na warsztacie”. Aby należycie zrealizować wyznaczony cel najpierw robimy rozpoznanie rynku, zapraszamy partnerów do współpracy, opracowujemy biznesplan oraz realizujemy założenia. Na każdym etapie projektu możemy napotkać większe lub mniejsze przeszkody i musimy być na to przygotowani. Im więcej danych zgromadzimy przed etapem realizacji tym większe prawdopodobieństwo sukcesu.

Podobnie powinno być z decyzją dotycząca posiadania dziecka. Naszą pierwszą decyzją nie musi być rzucanie pracy ad hoc, ale przede wszystkim powinniśmy zwolnić i odpowiednio się do tego przygotować. Jak zminimalizować brak powodzenia projektu Dziecko? Odpowiednio się do tego przygotować!

Podejmując decyzję o posiadaniu potomstwa, ciężko stwierdzić już na początku czy uda nam się za pierwszym razem, czy czas oczekiwania na dziecko wydłuży się o kilka lat. Z badania przeprowadzonego przez TNS i markę dr Bocian wynika, że blisko 20 proc. badanych, na pozytywny wynik testu ciążowego czekała znacznie dłużej, od 2 do 3 lat.

Zdrowy detox

Jak pokazuje doświadczenie, najlepszym rozwiązaniem zwiększającym szansę na poczęcie dziecka jest diametralna zmiana stylu życia, pracy, odżywiania oraz unikanie stresu. Przede wszystkim rekomendowałbym danie sobie trochę czasu, tak naprawdę dopiero po roku nieudanych starań powinniśmy udać się do lekarza, by zbadać przyczynę. Dlatego w pierwszej kolejności powinniśmy dokonać zmiany wszystkich możliwych nawyków i stylu życia na bardziej zdrowy. Trzeba się oczyścić i mentalnie i żywieniowo – podkreśla Piotr Rowicki, przedstawiciel marki dr Bocian.

Światowa Organizacja Zdrowia długotrwałe oczekiwanie na poczęcie dziecka czyli tzw. czasową niepłodność traktuje jako chorobę społeczną i cywilizacyjną. Stres, życie w ciągłym biegu, praca na „stendbaju”, odkładanie decyzji o macierzyństwie na później, niezdrowe odżywianie – to codzienność, która nas otacza i niewątpliwie wpływa na naszą płodność. Dlatego negatywne skutki cywilizacji i kilkunastogodzinna praca w korporacji to jeden z głównych problemów, z którym stykają się na co dzień pary starające się o potomstwo.

Psycho wskazowki

– Oprócz zdrowego stylu życia, odpowiednio zbilansowanej diety i suplementacji, które wpływają na stworzenie dobrego środowiska biochemicznego dla dziecka, ważnym czynnikiem jest stan psychiczny przyszłej mamy. Niestety nasze codzienne życie jest przepełnione obowiązkami i czynnikami stresogennymi, przez co nasz organizm ma zaburzone naturalne mechanizmy radzenia sobie ze stresem środowiskowym. Warto więc w tym momencie zastanowić się, jak je pokonać lub zminimalizować ich negatywny wpływ – wyjaśnia Anna Jerzak, psycholog, autorka bloga Psychonomia. – Z pewnością przydadzą się tutaj zdrowe sposoby radzenia sobie ze stresem, do których zalicza się planowanie, pozytywne przewartościowanie i aktywne radzenie sobie w trudnych sytuacjach. Niemałą rolę odgrywa tutaj również akceptacja zaistniałej sytuacji i nauczenie się tego, jak z tym dalej żyć. Niewiele osób wie, że skutecznym sposobem do walki ze stresem jest poczucie humoru, które umożliwia nam żartowanie z danej sytuacji i nabranie odpowiedniego dystansu – dodaje psycholog.

Efektywne sposoby radzenia sobie z codziennymi trudnościami to także zadanie dla przyszłych ojców, którzy dzięki temu są w stanie wypracować zdrowe, oparte na wzajemnym szacunku relacje z partnerką oraz służyć jej wsparciem. Kilkunastogodzinna praca i życie w ciągłym biegu i stresie nie sprzyja właściwym relacjom. – Pamiętajmy, że planowana ciąża to zadanie dla dwojga partnerów, którzy ponoszą podobną odpowiedzialność za zdrowie przyszłego dziecka, poprzez swoją kondycję fizyczną i psychiczną. Odczuwająca wsparcie ze strony partnera kobieta jest w stanie umiejętnie przeciwstawiać się przeciwnościom losu i codziennego życia. Jest to jedna z gwarancji tego, że relacja przetrwa i będzie rozwijała się harmonijnie, także wówczas, gdy na świecie pojawi się mały człowiek – tłumaczy Anna Jerzak, psycholog.


Podobne artykuły: