Rozważając zakup telewizora z funkcją Smart TV, będziemy zapewne operować przede wszystkim nazwami trzech marek: Samsung, LG i Phillips. Wielkie koncerny walcząc o klienta „telewizyjnego” zaoferują mu wiele kompleksowych dodatków. Dysproporcje w cenach i gabarytach są naprawdę wysokie.

Duży wybór Smart TV

Tak samo jak w przypadku ekranów, kineskopów i całych telewizorów, równie wielki rozstrzał cenowy obserwujemy w odbiornikach Smart.  Jeśli chcemy zakupić telewizor z tą technologią możemy przebierać w ofertach. Najtańsze odbiorniki z internetowym złączem zaoferuje nam Samsung - już od 1000 złotych zakupimy model z internetem, z przekątną zaledwie 22 cali. O efektach płynących z obrazu możemy tutaj jednak zapomnieć, na wielkie kino i porządną rozrywkę warto dołożyć co najmniej kilkaset złotych. Najdroższe telewizory to koszty sięgające 20 tysięcy złotych!

Tańsze modele wcale nie muszą okazać się niewystarczające. Konstrukcje Phillipsa (serie 3000 i 4000), czy L4 u Toshiby posiadają funkcje PRV i Timeshift, obsługę telewizji hybrydowej. Kosztują one trochę więcej niż małe Samsungi. Cały czas standardem są funkcje, które pozwalają odtwarzać multimedia w wielu formatach, także przez podpięcie do odbiornika innych nośników (pendrive, laptop, smartfon itd.).

Trójwymiar i Smart

Technolodzy LG serwują swoim klientom nie lada gratkę. Do zdalnej technologii, dającej nieograniczoną cyfrową samowolkę, producent dorzuca obraz w wersji 3D. Połączenie inteligentnego telewizora z trójwymiarem?  Jeśli taka konfiguracja rozszerzy się na konkurencyjnych producentów branża kinowa może zostać zagrożona, zwłaszcza przez posiadaczy takich telewizorów. Do pełni wrażeń potrzeba tylko zainstalowanych aplikacji, okularów 3D i… popcornu. Nie trzeba iść do kina by stać się czynną częścią filmowego świata.

Nie podłączamy się do sieci

Mimo podstawowego udogodnienia, jakim jest łączność z siecią, większość posiadających telewizory Smart TV nie podłącza swoich urządzeń do internetu. Raport NPD Group wskazuje, że dzieje się tak w przypadku 60 % odbiorników Smart TV. O bardziej skomplikowanych aplikacjach nie ma co wspominać.

W Polsce użytkowników telewizorów Smart mieliśmy przed rokiem blisko 600 tysięcy. To pod nich firmy przygotowują kilkadziesiąt aplikacji w naszym języku. Eksperci uznają, że technologia Smart dopiero złapie rozpęd w wyniku zmian nastawienia do tradycyjnego oglądania telewizji. Zaplanowanie oglądania przez stworzenie listy ulubionych filmów z tygodnia wciąż brzmi jak technologiczne science fiction.

Zanim wdrożony w społeczny świat telewizji klient przekona się do tej technologii, lepiej przekonać go prostszymi środkami. Komunikatory, wysoka jakość obrazu, media społecznościowe, gry – początkujący widzowie powinni stać się najpierw internautami, żeby zrozumieć Smart TV.


Podobne artykuły: