Nie zważając na śnieg i mróz, które w tym roku przyszły niespodziewanie, pod koniec października wyruszyliśmy w „Zazdrostka Tour” po Małopolsce i Podkarpaciu. W drodze spędziliśmy ponad 30 godzin, pokonując prawie 1400 km. Ale było warto – panie ze Szlaku Tradycyjnego Rzemiosła, które odwiedziliśmy, ujęły nas swoją życzliwością oraz zachwyciły różnorodnością dzieł, które wykonują.

Dlaczego Małopolska i Podkarpacie?
To właśnie w Małopolsce i na Podkarpaciu tradycje rękodzielnicze są najbardziej żywe. Mieszkańcy tych terenów z zamiłowaniem i pasją pielęgnują dawne techniki rzemieślnicze. Dlatego właśnie w tej części Polski postanowiliśmy w ramach programu „Metamorfoza Zazdrostki” poszukać najpiękniejszej lub najbardziej oryginalnej ręcznie wykonanej zazdrostki. W tym celu ogłosiliśmy w maju konkurs skierowany do Pań ze Szlaku Tradycyjnego Rzemiosła, będącego projektem Fundacji NADWyraz. Wędrując Szlakiem poznaliśmy jego najcenniejsze, gromadzone od wieków, dziedzictwo. Naszą uwagę zwróciły przede wszystkim unikatowe wyroby rzemieślnicze powstałe w wyniku misternej pracy ludzi aktywnie zajmujących się między innymi bibułkarstwem, hafciarstwem, ikonopisarstwem i dziegciarstwem.

Poznajcie Panie ze Szlaku Tradycyjnego Rzemiosła
Zainteresowanie, z jakimi spotkała się idea programu „Metamorfoza Zazdrostki” ze strony pań zrzeszonych w Szlaku Tradycyjnego Rzemiosła, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Ostatecznie chęć udziału w konkursie wyraziło osiem Pań - Kazimiera Musiak z Mirowa, Katarzyna Chorąży z Bystrej, Anna Oleś z Krościenka nad Dunajcem, Jadwiga Tokarz z Wiśniowej, Maria Babiec z Lipnicy Wielkiej, Magdalena Cięciwa z Marcinkowic, Barbara Tępalska z Pakoszówki oraz Janina Cempa z Pisarzowej. Ciekawi zazdrostek postanowiliśmy odwiedzić każdą z uczestniczek podczas jej pracy.



Magia rękodzieła
Wizyty w domach rękodzielniczek były jak przejście do zupełnie nieznanego, magicznego świata. Gospodynie przyjęły nas z otwartym sercem i z pasją opowiadały o swojej miłości do tradycji i rękodzieła. Piękno ich prac to jednak nie wszystko, co nas zachwyciło. Urzekły nas również one same, swoją życzliwością, serdecznością i otwartością. Ugościły nas częstując regionalnymi specjałami. Z zaangażowaniem opowiadały, dlaczego tak kochają rękodzieło i jak ważne jest dla nich przekazanie swojej wiedzy i doświadczenia córkom i wnukom.

Zazdrostka zazdrostce nierówna
Wizyta w Małopolsce i na Podkarpaciu uświadomiła nam, na jak wiele sposobów można wykonać zazdrostkę – od haftu wypukłego, poprzez haft płaski, szydełko, połączenie materiału i szydełka, aż do unikalnej w skali kraju koronki klockowej. Każda praca zgłoszona do konkursu zachwyca swoją oryginalnością i misternością wykonania.  Widzieliśmy jak przez haftowane zazdrostki zagląda do tych ciepłych domów słońce i  z radością czekamy na wyniki konkursu.









Podobne artykuły: