Wiosna jest przez niektórych uważana za najpiękniejszą porę roku. Po zimie, w naszym klimacie przejściowym często zmiennej i szarej, cały świat wokół zaczyna nabierać zielonych kolorów. Niestety żadną przyjemnością nie jest oglądanie świata przez załzawione oczy, spacery z cieknącym uporczywym katarem czy nawet dusznością. A problem wiosennej alergii na pyłki roślin dotyka coraz więcej ludzi.

Czym jest alergia?
    Alergia to patologiczna, nadmierna reakcja organizmu na substancje zwane alergenami. Polega ona na reakcji immunologicznej związanej z powstaniem swoistych przeciwciał, które po związaniu z antygenem doprowadzając do uwolnienia różnych substancji – tzw. mediatorów stanu zapalnego. Może objawiać się łagodnie, jak w przypadku kataru czy łzawienia oczu, poprzez astmę oskrzelową, aż po zagrażający życiu wstrząs anafilaktyczny.
    Termin alergia oznacza dosłownie z greckiego – odmienna reakcja. Dlaczego? Ponieważ alergicy reagują odmiennie, chorobowo na substancje, które na zdrowych ludzi zupełnie nie działają. Zasadniczo alergenami są związki złożone, białka, jak na przykład białko mleka krowiego, ale w pewnych sytuacjach mogą być to nawet metale, na przykład nikiel, o ile mają zdolność wiązania się z białkami w organizmie i w ten sposób wywoływania reakcji zapalnej. Zwykle kojarzymy alergię z chorobą dziedziczną. To jednak nie do końca jest prawdą. Skłonność do alergii, czyli atopię rzeczywiście można odziedziczyć. Jeśli dwoje rodziców ma alergię prawdopodobieństwo jej wystąpienie u ich dzieci jest wyższe niż u reszty populacji. Jednak alergię można nabyć w każdym wieku, nawet dorosłym. Choć znamy szereg substancji, które uczulają często i które w pierwszym rzędzie podejrzewamy o wywoływanie choroby to jednak uczulić może nas dosłownie wszystko. Ważna jest nasz osobista obserwacja – w jakiej sytuacji wystąpiły objawy. Jeżeli na przykład katar i łzawienie pojawiły się po spacerze na łące możemy podejrzewać zarówno reakcję alergiczną jak też banalne przeziębienie. Jeżeli jednak objawy ustąpiły po powrocie do domu przemawia to za alergią. Ponowne identyczne dolegliwości po kolejnym spacerze coraz bardziej zbliżają nas do rozpoznania alergii. Zawsze jednak taką diagnozę powinien postawić lekarz.
    Jeśli co rok, wiosną, zauważamy u siebie wodnisty, obfity katar, drapanie w gardle, łzawienie i zaczerwienienie oczu, duszność – możemy podejrzewać alergię na pyłki. Sposoby na złagodzenie alergii są dwa – unikanie alergenów oraz odpowiednie leczenie. Niestety rozpędzonej, budzącej się do życia przyrody nie da się zatrzymać. To my musimy zmniejszyć swoją ekspozycję na wszędobylskie wiosną i latem pyłki roślin. Azylem dla alergika pozostaje zwykle dom, niestety mikroskopijnego rozmiaru pyłki łatwo przedostają się do mieszkania. Co więc robić? Jest kilka sposobów.

Unikać alergenów
    Przede wszystkim, jeśli wiemy o swojej alergii unikajmy terenów wiejskich, łąk i parków. Złym pomysłem dla alergika jest kupowanie domu na podmiejskiej wsi albo wycieczki tamże. O ile urodzenie i mieszkanie we wczesnym dzieciństwie na wsi wydaje się zapobiegać rozwojowi alergii (tzw. hipoteza higieniczna) o tyle mieszczuchy nagle zmieniające miejsce zamieszkania na wieś są na nią zdecydowanie bardziej narażeni.  Spacery w wiosennym słońcu są przyjemne, ale dla alergika z pewnością mogą być przykre. Najwięcej pyłków unosi się w powietrzu od rana do południa. Lepiej więc planować spacery popołudniu lub wieczorem, lub o każdej porze dnia po deszczu. Generalnie im chłodniej i mniej wietrznie – tym lepiej dla alergika. Opady, szczególnie te obfite, zmniejszają na jakiś czas stężenie pyłków. Warto również obserwować komunikaty pogodowe – obecnie bardzo popularne są w nich informacje dla alergików, w których podawane jest aktualne stężenie popularnych alergenów w powietrzu. Stężenie to zależy od regionu geograficznego oraz warunków pogodowych. Poniższy kalendarz pylenia należy więc stosować tylko orientacyjnie.
Jeśli mieszkamy w domu z ogródkiem wybierajmy do niego raczej drzewka iglaste. Trawnik należy kosić często, a na czas koszenia zamykać okna i drzwi. Najlepszym otoczeniem dla alergika są wysokie góry oraz wybrzeże – niestety zwykle możemy tylko decydować o wyborze tych miejsc planując wakacje, a nie całe swoje życie.

Pozbyć sie pyłków
    Po powrocie ze spaceru należy pamiętać o tym, że pyłki osadzają się na naszych ubraniach i we włosach. Dlatego bezwzględnie po takim spacerze należy umyć ręce oraz twarz. Przy dłuższych spacerach lub całodniowej wycieczce za miasto zalecany jest prysznic. Pyłki z ubrań najlepiej zostawić przed domem – w miarę możliwości wytrzepać ubranie wierzchnie, torbę oraz buty. Pamiętajmy o włosach – tam także osadzają się pyłki. Warto więc na spacer zabierać jakieś okrycie głowy lub często myć głowę, zwłaszcza jeśli mamy dłuższe włosy. Jeśli mamy psa – po spacerze powinien być dokładnie wyczesany a przy długiej sierści nawet wykąpany. Aby nasz dom był wolny od pyłków należy zapobiegać ich inwazji z zewnątrz. Okna w okresie wzmożonego pylenia powinny być zamknięte w dzień i otwierane dopiero późnym wieczorem i na noc. W domu alergika jak najmniej powinno być dywanów i wykładzin. Tam lubią się osadzać nie tylko pyłki roślin ale także jest to wymarzone miejsce bytowania roztoczy kurzu domowego, które są bardzo częstym domowym alergenem. W domu alergika powinno być jak najmniej miejsc gdzie może osiadać trudny do usunięcia kurz, a więc wszelkich bibelotów, zakamarków, pluszowych zabawek. Wskazane jest codzienne odkurzanie, najlepiej odkurzaczem z filtrem HEPA, a także ścieranie kurzu wilgotną ściereczką i używanie środków antystatycznych zmniejszających ponowne osiadanie kurzu. Warto zainwestować w elektryczny filtr powietrza, który wydatnie zmniejsza jego zanieczyszczenie w mieszkaniu. Pamiętajmy też o roślinach i kwiatach w domu, które również mogą mieć działanie uczulające. Bardzo często zapominamy o potencjale uczulającym zwykłego siana i zbóż. Niestety zabawy w stajni czy oborze, tarzanie się w stogu siana to atrakcje zwykle niedostępne dla alergików. Jeśli mamy w domu chomika, królika lub świnkę morską konieczne może być zastępowanie naturalnego siana trocinami lub podściółką syntetyczną.
    Obecnie coraz więcej czasu spędzamy w naszych samochodach. Napad kataru i łzawienia oczu bardzo utrudnia prowadzenie pojazdu. Lepiej mieć okna zamknięte, a gdy widzimy pyłki niemalże gołym okiem włączyć obieg zamknięty powietrza w aucie. Filtry nawiewu oraz montowane w nowych autach filtry przeciwpyłkowe powinny być regularnie czyszczone i co jakiś czas wymieniane. Wiosną częściej używamy klimatyzacji w samochodzie; niestety szczególnie w sytuacji, gdy zimą była ona zwykle wyłączona, wskazane jest jej wyczyszczenie przed sezonem. W przewodach klimatyzacyjnych istnieje idealne środowisko dla rozwoju różnych zarazków a także grzybów.

Uczulające słońce
    Wiosną objawiać się też może fotoalergia czyli uczulenie na słońce. Jest to stosunkowo rzadkie schorzenie, które można łatwo pomylić z oparzeniem słonecznym i nadwrażliwością skóry na promienie słoneczne. Występowanie zmian skórnych nawet przy niewielkiej ekspozycji na działanie słońca przemawia za alergią, jednak rozpoznanie zawsze powinno być postawione przez lekarza.
    Osobnym problemem pozostaje zjawisko alergii krzyżowej. Dzięki podobieństwu białek różnych organizmów osoba uczulona na jeden rodzaj alergenu może jednocześnie reagować na inny, wydawałoby się całkowicie nieskojarzony. Na przykład osoba uczulona na pyłki brzozy, olchy i leszczyny może uczulić się na jabłka, orzechy, ananasy, marchew. Alergia na pyłki traw, także zbóż, może wiązać się z uczuleniem na jabłka, marchew, melony, orzeszki ziemne, pomidory i arbuzy.

Po pomoc do lekarza
    Przy występowaniu nasilonych objawów alergii należy udać się do lekarza rodzinnego. Ten oceni czy konieczne jest leczenie w poradni alergologicznej. Zwykle wystarczy unikanie alergenów oraz leki przeciwuczuleniowe, które w mniejszych opakowaniach dostępne są bez recepty. Zastosować też można leczenie objawowe. Przy wodnistym katarze pomogą tabletki z pseudoefedryną o działaniu obkurczającym naczynia krwionośne i zmniejszającym wydzielanie. Dostępne są preparaty zawierające jej połączenie z ceteryzyną o działaniu przeciwuczulającym. Przy łzawieniu oraz zaczerwieniu oczu pomocne mogą być krople dostępne w aptekach bez recepty. Przy poważniejszych alergiach czy podejrzeniu astmy oskrzelowej konieczne jest leczenie specjalistyczne. Po wykonaniu testów skórnych lekarz wie dokładnie na jakie alergeny mamy uczulenie. Pozwala to zastosować leczenie swoiste, skierowane przeciwko konkretnym substancjom uczulającym. Najlepszym okresem do przeprowadzenia takiego leczenie jest jesień i zima, tak by zdążyć prze sezonem pylenia. Immunoterapia polega na podawaniu coraz większych dawek rozcieńczonej substancji zawierającej alergen. Często takie leczenie musi być powtarzane co rok przez kilka lat. Efekty jego są jednak zwykle bardzo zadowalające i trwałe.
    Alergia jest chorobą cywilizacyjną. Jej występowanie jest i będzie coraz częstsze. Ze względu na jej złożony mechanizm na razie nie wydaje się by szybko udało się znaleźć cudowny lek, który nas z niej wyleczy. Jeśli więc chorujemy na alergię, pozostaje nam stosować się do powyższych zasad. Wtedy mamy większe szanse na korzystanie z uroków wiosny.


Podobne artykuły: