|
||
Strona główna > Dział: Kultura > Artykuł: Samotność we dwoje - Agnieszka Lis Samotność we dwoje - Agnieszka Lis |
||
| Jak budować wzajemne relacje, pielęgnować miłość i dlaczego nie zawsze jest tak, jak sobie wymarzyliśmy? | ||
![]()
Maja i Adam uchodzą za wzorowe małżeństwo. Jednak myśląc o swoim życiu oboje czują...niedosyt. Szukając spełnienia zapominają o tym, że związek to nie tylko wspólne spacery i kolacje… Jak to jest, że się zakochujemy, bierzemy ślub i żyjemy szczęśliwie…ale czegoś nam brakuje? Jak to jest, że jako małżonkowie kochamy się...ale żyć ze sobą nie potrafimy? I w końcu, czy poczucie samotności w związku to coś, do czego trzeba się przyzwyczaić? Fragment: Bardzo źle znoszę niespodzianki mojej żony. Jej energia i entuzjazm wytrącają mnie z równowagi. Burzą mój bezcenny spokój. Tego dnia Marianna wpadła do domu i, nieomal potykając się o mnie, zawołała: – Adaś, jesteś? – Nie, nie ma mnie. – Mój sarkazm brał się z faktu, że zawsze byłem w domu, gdy wracała z pracy. Poza tym natychmiast zwietrzyłem jakąś „bombę”. – To dobrze. Mam niespodziankę. – Była rozpromieniona, podekscytowana i nie zwracała na mnie uwagi. – Mam nadzieję, że mnie nie porazi – bardzo chciałem nie być sarkastyczny, pewnie dlatego zabrzmiało to bojaźliwie. – Na odczepnego kupiłam los w naszej firmowej loterii. Charytatywny cel, więc kupiłam ich kilka. Nawet nie wiedziałam, jakie są nagrody, nie interesowałam się tym szczególnie. Kupiłam losy i zapomniałam. I wygrałam! Adam, wygraliśmy! Dwa tygodnie w Chorwacji!!! – Majeczko, jest luty, nie ma upału! Skąd u ciebie udar? – Bojaźń, sarkazm, nadzieja, że jednak nie? Nie mogłem się zdecydować. – Adam, naprawdę! Zaczynałem wierzyć. Ja to mam szczęście! Ktoś inny skakałby z radości – a ja mam problem. Nie cierpię wyjeżdżać. Nienawidzę wyjeżdżać! Wolałbym przesiedzieć urlop w domu. Twój komentarz dodaj Inne artykuły:
|

















