Coraz częściej dochodzą do mnie opinie osób, które marzą o tym, by swoją emeryturę spędzić w ciepłych krajach. Najczęściej pojawia się tu: Hiszpania, Włochy czy jakaś orientalna wyspa. Czasem zastanawiam się, czy to tylko takie gadanie, czy naprawdę Ci, którzy mają takie plany, zrealizuję je za kilka czy kilkanaście lat.

Polakom brak ciepłego słońca, wysokich temperatur, dłuższych dni i pysznego jedzenia. Zazdrościmy więc Włochom czy Hiszpanom ich wspaniałej kuchni, gdzie królują aromatyczne przyprawy, warzywa i słodkie owoce. Coraz więcej z nas marzy o tym, by doczekać emerytury i ruszyć gdzieś bardzo daleko stąd. Gdzieś, gdzie jest ciepło, wesoło i beztrosko. Po prostu bajkowo.


Jeszcze kilka lat temu może faktycznie wydawało się to mniej realne niż teraz. Ale dzisiaj, co to za problem wsiąść w samolot i kupić mieszkanie na słonecznym wybrzeżu Costa del Sol? Możecie wierzyć lub nie, ale mieszkania na południu Hiszpanii swoimi cenami wcale nie przekraczają cen w Polsce! 40-to metrowe mieszkanie dostaniemy tam już za 200 tys.  złotych! Tylko zamiast ciągłych opadów deszczy, śniegu, gradu czy przenikliwego zimna, mieszkamy nad brzegiem piaszczystej, pełnej blasku plaży.

Kiedyś nie myślałam, że będę zastanawiała się nad wyprowadzką do innego kraju. Dzisiaj ta myśl chodzi mi coraz częściej po głowie. Tylko, jeśli miałabym czekać z tym do emerytury, to jeszcze kupa czasu… A ja chciałabym już… Wielu z nas by chciało, ale zawsze jest jakieś przysłowiowe „ale” jak np. : nieznajomość języka, brak funduszy, czy odwagi na wyprowadzkę. Wątpliwości jest zawsze mnóstwo i wielokrotnie nie mamy pewności, czy nie lepiej pielęgnować marzenia, niż zacząć je realizować.

Znajdują się jednak tacy, którzy nie boją się podjąć tego ryzyka. Zostawiają swoje domy, przyjaciół i rodziny. Wyjeżdżają nacieszyć się słońcem, pysznym jedzeniem i przede wszystkim spokojem. Gdy poczują, że czas na powrót, nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by sportem trafić do swoich bliskich.



Podobne artykuły: